Morska farma prądotwórcza powstanie na Bałtyku?

Kazimierz NetkaZaktualizowano 
120 elektrowni wiatrowych powstanie na Bałtyku, 23 km od Łeby. Pierwszy prąd "popłynie" pod koniec 2021 roku.

Już są sprecyzowane plany dotyczące budowy pierwszej polskiej morskiej farmy elektrowni wiatrowych na Bałtyku. Zespół prądotwórczych wiatraków stanie około 23 kilometrów na północ od Łeby. Zajmie około 117 kilometrów kwadratowych wody, w tym pod zabudowę około 89 km kwadratowych .

Morska Farma Wiatrowa Bałtyk Środkowy III - tak brzmi oficjalna nazwa tego przedsięwzięcia. Zrealizuje je Grupa Kapitałowa Polenergia z siedzibą w Warszawie. Jak ta inwestycja ma oddziaływać na otoczenie, przyrodę - określiła Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Gdańsku. Decyzja RDOŚ jest jednym z podstawowych dokumentów umożliwiających rozpoczęcie budowy tego zespołu morskich elektrowni, mającego liczyć razem 120 wiatraków, o maksymalnej wysokości całkowitej do 275 metrów nad poziom morza. Średnica rotora, czyli odległość między krańcami skrzydeł, może sięgnąć 200 metrów.

- Rozpoczęcie budowy planowane jest na przełom lat 2019/2020 - powiedział nam Michał Michalski, dyrektor Pionu Rozwoju Projektów Grupy Kapitałowej Polenergia. - Pierwszy prąd popłynie w 2021 roku. Pełna moc I etapu: 600 MW, a sprawność: 50 procent.

Morska Farma Wiatrowa Bałtyk Środkowy III zostanie podłączona do sieci przesyłowej na lądzie w rejonie miejscowości Wierzbięcin, niedaleko Słupska.

Czytaj też: Sąborze. Mieszkańcy nie chcą Parku Wiatrowego „Warblewo” [OŚWIADCZENIE]

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wiemy "cos" o tym.

Jeszcze tancerka "fartuszka" nie ubrała, a juz jej przeszkadza ! Szum morza jakoś rybom nie przeszkadza (są to drgania niskiej czestotliwości), chciaz jego amplituda bardzo czesto przekracza "dopuszczalne granice". Rybacy, w tej szczególnej sytuacji), na pewno będą umieli się "znależć". To gangsterzy, a kiedy potrzeba potrafia byc "święci" !

J
Jozef z Bazin

Rybacy beda mieli problemy z polowami ryb, drgania (dzwieki) o niskiej czestotliwosci beda przenoszone przez dno morskie i wode, w prasie naukowej sa takie przypadki juz opisane, co na to niedouczeni ekolodzy moze ktorys kraj (producent turbin wiatrowych) ich przekupil, mamy w Polsce Morski Instytut Rybacki ktory nie zabiera na ten temat glosu kogo ten MIR chroni jak dotychczas to byl przeciwko polskim rybakom.

Dodaj ogłoszenie