Model współpracy mieszkańców "Urban Lab" w Gdyni. Miasto idzie tropem Barcelony, lub Madrytu

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
archiwum
Pionierski w Polsce, lecz stosowany od dawna za granicą w bardziej nowoczesnych miastach od Gdyni model współpracy mieszkańców, ekspertów i urzędników wdrożony ma zostać wkrótce także w naszym mieście.

Stało się to możliwe dzięki pozyskaniu 3,5 miliona złotych dotacji z ministerstwa inwestycji i rozwoju. Urban Lab, program do wypracowania i wdrażania efektywnych zmian, podnoszących jakość życia mieszkańców, pilotowany będzie przez pracowników dynamicznie rozwijającego się Laboratorium Innowacji Społecznych. Współpracować zamierzają z ekspertami i społecznikami.

- Planujemy stworzenie miejsca autentycznej i pogłębionej dyskusji na temat potrzeb i wyzwań, jakie stoją przed nowoczesnym miastem - mówi Przemysław Górski z LIS. - Urban Lab ma też charakter funkcjonalny. Rozwiązania, które powstaną w ramach różnych ścieżek roboczych i tematycznych, będą stanowiły efektywne metody radzenia sobie ze wcześniej przeanalizowanymi i stwierdzonymi wyzwaniami. Do współpracy zaprosimy przedstawicieli różnych, gdyńskich środowisk.

W Gdyni zaadaptowane zostaną platforma Consul z Madrytu, lub Decidim z Barcelony. Zdaniem niezależnych ekspertów obie są sprawnymi narzędziami, pozwalającymi mieszkańcom współrządzić miastem. Dla przykładu w Barcelonie niemal każda decyzja, podejmowana przez samorządowców, jest nie tylko wielopłaszczyznowo konsultowana, ale nawet głosowana przez lokalną społeczność. Dla mieszkańców Gdyni jest to wielce pozytywna wiadomość. Warto bowiem pamiętać, że w ostatnich latach wielu uczestników debaty publicznej i działaczy różnych stowarzyszeń narzekało, iż wypracowanie wspólnych rozwiązań z politykami rządzącej miastem Samorządności, służących poprawie jakości życia, jest utrudnione. Wiele pomysłów społeczników, bądź opozycji, bywało odrzucanych. Nierzadko wracały już pod szyldem Samorządności i zazwyczaj w okrojonej formie. Tak było m.in. z budżetem obywatelskim, czy kartą mieszkańca Gdyni.

Opozycja zarzucała też prezydentowi Gdyni Wojciechowi Szurkowi, że nie chce widywać się na spotkaniach publicznych z mieszkańcami. W ostatnich tygodniach to się jednak zmieniło. Wojciech Szczurek spotkał się bowiem z lokalną społecznością z Karwin i Małego Kacka, a po wysłuchaniu jej argumentów „utrącił” pomysł jednego ze swoich zastępców, aby łączyć te dwie dzielnice wiaduktem drogowym.

Zdarzało się ponadto w ostatnich latach, że urzędnicy miesiącami nie odpowiadali na pisma mieszkańców. Za jeden z takich incydentów przepraszała gdynianina wiceprezydent Gdyni Katarzyna Spychała, dyscyplinując jednocześnie podwładnych.

- Nowe rozwiązania być może spowodują, że te problemy znikną, a obiegowe opinie, iż Samorządność zgodnie ze swoją nazwą rządzi w Gdyni sama, nie słuchając się mieszkańców, raz i na zawsze odejdą w niepamięć - mówi Marek Bednarek ze Śródmieścia.

Przegląd najważniejszych wydarzeń ostatnich dni:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie