MMTS znów lepszy od Wybrzeża. Wygrała dojrzałość

Rafał Cybulski
Rafał Cybulski
Szczypiorniści MMTS Kwidzyn potwierdzili dominację na Pomorzu. W meczu 19. kolejki PGNiG Superligi podopieczni Patryka Rombla po raz drugi w tym sezonie pokonali Wybrzeże Gdańsk 25:22 (10:12). Pierwszoplanową postacią meczu był walczący o koronę króla strzelców Mateusz Seroka.

Kwidzynianie zaczęli ten mecz nieźle, bo w 5 min. prowadzili już 3:1, ale kolejnych 12 minut w ich wykonaniu było fatalne.
Owszem mieli mnóstwo dogodnych okazji, ale w tym okresie zdobyli tylko jednego gola, a w pozostałych sytuacjach niemiłosiernie obijali bramkarza Wybrzeża Artura Chmielińskiego. Nie trafili z karnego , dwa razy z kontry i dwóch innych sytuacjach z pierwszej linii. Całego szczęście, że dobrze bronili i równie dobrze w bramce MMTS spisywał się Krzysztof Szczecina. To dlatego w 17 min. kwidzynianie po golu Michał Pereta wciąż wygrywali 5:4. W dodatku potem znów zanotowali lepszy okres i w 21 min. po golu dobrze spisującego się w pierwszej połowie Michała Potocznego wygrywali 8:5. Niestety w końcówce pierwszej połowy podopieczni Patryka Rombla znów zagrali kiepsko i rywale najpierw doprowadzili do remisu (8:8 w 24 min.), a tuż przed przerwą zdołali nawet wypracować dwa gole przewagi.

Drugą połowę Wybrzeże zaczęło golem na 13:10, ale potem zaczęło gasnąć. Kwidzynianie postawili mur w defensywie i przez 8 następnych minut rywale nie potrafili zdobyć ani jednego gola. MMTS trafił czterokrotnie i wreszcie odzyskał prowadzenie. W 39 min. było 14:13. Od tego momentu kwidzynianie do końca byli już górą, ale cały czas musieli mieć się na baczności, bo ich przewaga cały czas oscylowała w graniach 1-3 bramek. Dla przykładu w 41 min. po golu świetnie biegającego do kontr Mateusza Seroki było 19:16, ale 7 minut później po rzucie niezmordowanego Ramona de Oliveiry już tylko 20:19. To jednak MMTS miał więcej argumentów, by wygrać. W drugiej połowie rzutami z drugiej linii rywali nękał Paweł Genda, a żelaznymi nerwami imponował Marek Szpera, który bodaj trzykrotnie zdobywał gole w momencie gdy sędziowie już jakiś czas mieli dłonie podniesione do góry sygnalizując grę pasywną. W dodatku wszystkie gole były przecudnej urody. Wreszcie kwidzynianie mieli w swoich szeregach wspomnianego już Mateusza Serokę, który w tym sezonie potrafi zdobywać bramki seriami, jak prawdziwy golleador. Szkoda tylko, że dla MMTS-u będzie je zdobywał tylko do końca sezonu. Potem przeniesie się do Puław, tuż przed meczem Mateusz podpisał kontrakt z Azotami.

Tym kto zagra na prawym skrzydle będziemy się jednak martwić później. Ja liczę że wkrótce eksploduje talent Kamila Nawrockiego, a ten to dopiero ma smykałkę do zdobywania goli. Póki co należy się cieszyć z kolejnych punktów, w dodatku aż trzech, co właściwie pieczętuje drugie miejsce MMTS w grupie granatowej na koniec sezonu zasadniczego. Brawo!

Wybrzeże Gdańsk - MMTS Kwidzyn 22:25 (12:10)
Wybrzeże: Chmieliński, Pieńczewski - Rogulski 7, Oliveira 6, Kornecki 4, Skwierawski 1, Kondratiuk 1, Niewrzawa, Wróbel 1, Kostrzewa, Sulej, Podobas. Kary: 8 min. (Kornecki 4 min., Niewrzawa, Kostrzewa - po 2 min.).
MMTS: Szczecina, Kiepulski - Seroka 9, Szpera 6, Potoczny 4, Genda 4, Peret 1, Szczepański 1, Nogowski, Krieger, Rosiak.
Kary: 6 min. (Peret, Rosiak, Seroka - po 2 min.).
Sędziowie: J.Mroczkowski, D.Mroczkowski (Sierpc).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie