Młodzi piłkarze z Malborka mają szansę na rozwój. "Trenera cechuje pracowitość i wysoka kultura osobista" [wideo, zdjęcia]

Akcja specjalna Piłkarska przyszłość z LOTOSEM

Wideo

Zobacz galerię (31 zdjęć)
Około 120 chłopców z pięciu grup młodzieżowych MOP Pomezania Malbork obejmuje Program Piłkarska Przyszłość z LOTOSEM. Dwunastu z nich, z rocznika 2007, weźmie udział w zbliżającym się turnieju LOTOS Junior Cup.

Coroczne rozgrywki odbywające się w ramach Programu Piłkarska Przyszłość z LOTOSEM są szansą na zaprezentowanie się 12-letnich chłopców ze wszystkich ośrodków objętych Programem. MOP Pomezania Malbork jest czternastym klubem z naszego województwa, który blisko pięć lat temu został do niego zakwalifikowany. W Malborku program obejmuje pięć grup rocznikowych: 2004, 2005, 2006, 2007/08 i 2009, czyli zawodników w wieku od 10 do 15 lat. Natomiast w całym klubie, razem z młodszymi rocznikami i drużyną juniorów młodszych, piłkę nożną uprawia ponad 200 chłopców.

Od początku obecnego sezonu trenerem-koordynatorem nadzorującym pracę wszystkich szkoleniowców grup młodzieżowych i czuwającym nad Programem Piłkarska Przyszłość z LOTOSEM w klubie jest Radosław Szczuchniak.

- Trenera Radka cechuje pracowitość, otwarty umysł, wysoka kultura osobista i co najważniejsze, ogromna pasja do wykonywanej pracy trenerskiej. Od samego początku wykazywał duże zaangażowanie i pomysłowość w usprawnianiu procesu szkolenia młodzieży - wyjaśnia Radosław Rabenda, prezes MOP Pomezania.

Wszechstronne szkolenie ruchowe, motywacja i samorealizacja poprzez grę, a także opieka sportowa i pozasportowa oraz przekazywanie fascynacji grą - to główne założenia, jakie klub i trener-koordynator stawiają sobie w pracy w ramach realizacji Programu.

- Program Piłkarska Przyszłość z LOTOSEM angażuje grupę dzieci i daje im szanse na rozwój. Budujące jest to, że chłopcy utożsamiają się z klubem, a także z Programem, przez co stają się jego cząstką. Nie każdy w przyszłości będzie piłkarzem. Komu się uda, nie wiemy, ponieważ składa się na to wiele czynników. Za każdego zawodnika trzymamy mocno kciuki i wspieramy ich talent. Dzięki Programowi dajemy także „narzędzia”, z których młodzi zawodnicy mogą korzystać i dzięki którym mogą się rozwijać - mówi Radosław Szczuchniak.

Należą do nich m.in. stypendia przyznawane w ramach Programu. - Zdarza się, że rodzice dzwonią i dziękują organizatorom Programu za otrzymane stypendia. Czasami ludzie znajdują się w trudnej sytuacji, a dzięki temu rodzice mogą dowieźć dzieci na treningi, mogą przetrwać jakiś trudny okres w swoim życiu, a dziecko tego nie odczuwa. Jest uposażone, ma pieniądze na wyjazd na obóz. To nieoceniona i bardzo ważna rzecz - dodaje Radosław Szczuchniak.

Czytaj także

Z założeniami Programu komponują się działania podejmowane niezależnie przez klub, tak jak projekt „Aktywni rodzice - wspólna pasja” kładący nacisk na przeciwdziałanie dyskryminacji, agresji i wychowywanie zawodników w duchu fair play. - Edukujemy się wszyscy nawzajem - trenerzy, rodzice i młodzież. I to też jest taki dodatek bardzo pozytywny. Bardzo się cieszę, że jesteśmy w Programie i oby to trwało jak najdłużej - podkreśla Radosław Szczuchniak.

Względy społeczne są rzeczywiście nieocenione, ale dla zarządu klubu istotne są też kwestie sportowe i materialne.

- Dla nas uczestnictwo w Programie Piłkarskiej Przyszłości z LOTOSEM to wsparcie zarówno sprzętowe, jak i szkoleniowe. Dzięki temu, że otrzymujemy sprzęt, te środki możemy przeznaczyć na inne cele. W tym sezonie kolejny rocznik dołączył do Programu i został wyposażony w niezbędne narzędzia. Pomału widać też pierwsze efekty szkoleniowe - mówi prezes Rabenda.

CZYTAJ TAKŻE: Młodzi piłkarze mają szansę na rozwój w Pruszczu Gdańskim. "Kształtujemy cechy motoryczne i zdolności piłkarskie"

Awans do ligi wojewódzkiej wywalczyła m.in. drużyna Pomezanii z rocznika 2006. Ci chłopcy grali przed rokiem w LOTOS Junior Cup, którego gospodarzem był właśnie malborski klub. Tym razem Pomezania będzie reprezentowana przez drużynę złożoną z piłkarzy z rocznika 2007 trenowanych przez Krzysztofa Leszczyńskiego, którego asystentem jest Damian Dziugieł.

- Cieszę się, że mogę pojechać na LOTOS Junior Cup, ponieważ jest to bardzo duże wydarzenie. Pewnie to będzie trudny turniej, ale jestem przekonany, że Pomezania da radę - mówi Michał Brzeziński, bramkarz drużyny Pomezanii, uczestnik Programu.

- Widzimy się 23 czerwca, o godzinie 10:00 na LOTOS Junior Cup, na pięknym stadionie Energa Gdańsk. Życzę wszystkim powodzenia i sportowej rywalizacji. Trzymam kciuki - podsumowuje trener Radosław Szczuchniak.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie