reklama

Młode wilki powalczyły z Asseco Prokomem

Paweł DurkiewiczZaktualizowano 
Tyrone Brazeltone
Tyrone Brazeltone P. Świderski
Mistrzowie Polski z Gdyni znowu zdobyli prawie sto punktów, ale stracili ponad 80

- Tej drużyny nie trzeba przedstawiać, jest nie tylko najlepsza w Polsce, ale i od lat występuje w Eurolidze. Chcemy z nimi powalczyć jak równy z równym. Chcemy udowodnić, że młodzież z Polonii 2011 potrafi walczyć z najlepszymi, a stawianie na młodzież opłaca się - mówił przed meczem z Asseco Prokomem Gdynia skrzydłowy Polonii 2011 Warszawa Marcin Dutkiewicz.

Mająca w składzie wyłącznie rodzimych graczy Polonia 2011 to zespół ciekawy i budzący sympatię kibiców, jednak w starciu z drużyną formatu Asseco Prokomu nie miał prawa sprawić niespodzianki. Mimo to wczoraj stołeczna ekipa nie sprzedała tanio skóry i bez kompleksów grała przeciw ligowemu mocarzowi.

Spotkanie rozpoczęło się od celnych rzutów Davida Logana i rozgrywającego Polonii Tomasza Śniega. Mimo ambitnej walki młodych Warszawian, od początku na parkiecie widać było różnicę w doświadczeniu między obiema drużynami. W przeciwieństwie do ostatniej potyczki ze Stalą Stalowa Wola, tym razem Asseco Prokom weszło w mecz z należytą koncentracją, dzięki czemu nie miało problemów z szybkim osiągnięciem ponad dziesięciopunktowego prowadzenia. Nie do zatrzymania dla Polonistów był Qyntel Woods, który w pierwszej kwarcie zdobył 10 punktów.

Na początku drugiej odsłony akcją "3+1" popisał się 19-letni rzucający gospodarzy Piotr Pamuła, jednak żaden z jego kolegów nie potrafił wspomóc go w ataku. W 14. minucie po akcji trzypunktowej Logana i celnym rzucie zza linii 6.25 Niemca Jana-Hendrika Jagli przewaga Gdynian sięgnęła 19 "oczek" (22:41). Mistrzowie Polski starali się wykorzystywać słabości swoich rywali. Gospodarzom oprócz ogrania brakuje też centymetrów i siły fizycznej, co było dobrze widoczne zwłaszcza w defensywie. Serbski trener Polonii Mladen Starcević nie ma w składzie obrońcy, który mógłby przeciwstawić się Woodsowi, czy też potężnym podkoszowym z Gdyni. Do przerwy ekipa znad morza prowadziła 54:38, a aż trzech zawodników - Logan, Woods i Daniel Ewing - miało już na koncie ponad 10 punktów. Biorąc pod uwagę fatalną skuteczność Polonii - 13/42 z gry - taki wynik był najniższym wymiarem kary.

Po zmianie stron dobre akcje Śniega i doświadczonego Leszka Karwowskiego pozwoliły gospodarzom zmniejszyć stratę do 12 punktów (48:60) w 25. minucie. Wyniku "pilnował" jednak świetny tego wieczoru Logan. Trzeba jednak przyznać, że ambitnie grający młodzi Poloniści sprawiali mistrzom sporo kłopotów. Trzecią kwartę wygrali 21:17 i przed końcową częścią meczu mogli nawet mieć nadzieje na dogonienie rywali z Trójmiasta. W ostatnich 10 minutach obie strony wymieniały się "trójkami" - w Polonii trafiali Pamuła i Karwowski, w Asseco Jagla i Tyrone Brazelton.

Wynik nie wymykał się jednak spod kontroli Gdynian. Otwarta pozostawała jedynie kwestia przekroczenia przez Asseco granicy 100 punktów. W poprzednich meczach ze Zniczem i Stalą mistrzów Polski od trzycyfrowego wyniku dzieliło już niewiele i wydawało się, że w Warszawie setka w końcu "pęknie". Ponownie jednak zabrakło jednego lub dwóch celnych rzutów. Koszykarze trenera Tomasa Pacesasa wygrali ostatecznie 97:81 i mają już na koncie trzy ligowe zwycięstwa. Najlepszym zawodnikiem meczu był Logan, który zgromadził aż 29 punktów. Dobrze spisali się też rozgrywający - Ewing i Brazelton. 12 "oczek" przez niecałe 12 minut na boisku zdobył Woods.

U gospodarzy, którzy za dzielną postawę zebrali sporo pochwał, najskuteczniejszym zawodnikiem był z 22 punktami młody Pamuła. Asseco Prokom po raz kolejny zdominował walkę na tablicach (zbiórki wygrane 41:26) i trafiał z dobrą skutecznością (24/40 za dwa, 11/26 za trzy). Dla gospodarzy była to trzecia z rzędu porażka, zauważyć jednak trzeba, że terminarz ich nie rozpieszcza - w trzech pierwszych kolejkach beniaminek mierzył się z trzema najlepszymi drużynami poprzedniego sezonu.

Kolejny mecz Asseco Prokomu w najbliższą środę - w Gdyni pierwszym rywalem mistrzów Polski w Eurolidze będzie niemiecki EWE Baskets Oldenburg.

Polonia 2011 Warszawa - Asseco Prokom Gdynia 81:97 (15:29, 23:25, 22:17, 21:26)

Polonia 2011: Pamuła 22 (4), Karwowski 17 (1), Śnieg 16 (1), Lewandowski 4, Kolowca 4, Szymański 4, Dutkiewicz 3, Linowski 3 (1), Sulima 2, Jagoda 2, Mokros 2, Jankowski 2
Asseco Prokom: Logan 29 (4), Ewing 13 (1), Brazelton 12 (2), Woods 12, Jagla 8 (2), Burrell 8 (1), Sow 6, Kostrzewski 4, Seweryn 3 (1), Łapeta 2, Szczotka 0, Hrycaniuk 0.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie