Młoda matka spod Wejherowa opisuje w internecie zmagania z...

    Młoda matka spod Wejherowa opisuje w internecie zmagania z chorobą genetyczną córki

    Joanna Kielas

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Ponad 350 tysięcy internautów odwiedziło stronę kochamylaure.pl, na której młoda matka spod Wejherowa opisuje zmagania z wyjątkowo rzadką chorobą genetyczną swojej córeczki
    Obecnie Laura w ciągu dnia już sama oddycha, samodzielnie siedzi, zaczyna gaworzyć

    Obecnie Laura w ciągu dnia już sama oddycha, samodzielnie siedzi, zaczyna gaworzyć ©Joanna Kielas

    Człowiek, który ma bardzo chore dziecko, staje przed trudnym dylematem. Musi zdecydować, czy chce zamknąć się ze swoim problemem w domowym zaciszu i wspólnie z najbliższą rodziną przeżywać dramat choroby, czy też starać się za wszelką cenę ratować dziecko, upubliczniając informacje i rezygnując tym samym z prywatności. Ja zdecydowałam się na tę drugą opcję, ponieważ wierzę, że im więcej ludzi dowie się o chorobie Laury, tym większą uzyska ona pomoc - mówi Emilia Kotowska-Wilgosz ze Strzebielina.

    Czytaj także: Pies Rocky pisze bloga...

    Prowadzony od lipca ub. roku internetowy pamiętnik zdobył najwięcej SMS-ów w plebiscycie na blog 2010 roku (kategoria życie codzienne). Jego autorka znalazła się w finałowej dziesiątce plebiscytu na Kobietę Dekady, organizowanego przez Onet.pl , obok takich osobistości, jak Krystyna Janda czy Anna Dymna.

    - Ten pamiętnik piszę dla mojej córeczki, żeby wiedziała, jak kruche i wartościowe jest życie. Wierzę, że Laura będzie żyła, że wyzdrowieje i że kiedyś będzie mogła to przeczytać. Będę go prowadzić aż do chwili, kiedy Laura powie mi, że jest szczęśliwa.

    7 lipca, godz. 9.10
    Położna krzyknęła do mnie: niech pani spojrzy w dół! Spojrzałam więc i zobaczyłam moją małą córeczkę Laurę, która właśnie w tym momencie postanowiła przyjść na świat. Położna dała mi ją do rąk, wyzwalając tym samym w moim mózgu nadprodukcję endorfiny - to najpiękniejsza chwila, jaką pamiętam… Córeczka wyglądała okropnie, ponieważ była sina z wysiłku i ubrudzona, ale to nie przeszkodziło mojemu mężowi zakochać się w niej od pierwszego wejrzenia.

    Czytaj także: O elektronicznej agresji wśród dzieci

    7 lipca, godz. 9.20
    Ktoś z personelu zabrał mi dziecko, zbiegli się lekarze, a po chwili wynieśli Laurę do innego pomieszczenia. Intuicyjnie czułam, że coś jest nie tak. Mój mąż próbował uzyskać informację o stanie dziecka, ale początkowo lekarze nie chcieli mu nic powiedzieć.

    7 lipca, godz. 10.30
    Dowiedziałam się, że w 10 minucie życia Laura przestała oddychać i że konieczna była akcja przywracania oddechu. Lekarze oznajmili, że stan dziecka jest bardzo ciężki.
    1 3 4 5 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Praca dziennikarza

    Litterka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 81 / 85

    Czytam sobie kochamylaure.pl i widzę jedno: Szanowna Pani Redaktor wiele się tu nie napracowała - w końcu najłatwiejsze jest ctrl+c, ctrl+v i tak dalej... Słowa, napisane samodzielnie przez autora...rozwiń całość

    Czytam sobie kochamylaure.pl i widzę jedno: Szanowna Pani Redaktor wiele się tu nie napracowała - w końcu najłatwiejsze jest ctrl+c, ctrl+v i tak dalej... Słowa, napisane samodzielnie przez autora artykułu można policzyć na palcach jednej ręki - zapraszam do badań porównawczych:(

    Ale cenne jest to, że blog jest przedstawiany wielu ludziom i że dzięki temu więcej osób zdecyduje się pomagać potrzebującym.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zdrowia dziecku!

    Teresa Stachurska (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 79 / 92

    Proponuję Pani skontaktować się z lekarzem optymalnym. To dziecko przede wszystkim trzeba doskonale odżywiać żeby mogło odzyskać odporność po tych antybiotykach i t p.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo