Mistrzynie Polski z Lotosu rosną w siłę

Łukasz Bartosiak
Alana Beard znowu zagra w gdyńskim zespole
Alana Beard znowu zagra w gdyńskim zespole Tomasz Bołt
Alana Beard i Shameka Christon koszykarkami Lotosu Gdynia. Działacze klubu walczą jeszcze o Tamikę Catchings.

Gdyński Lotos zbroi się na nowy sezon Euroligi. W poniedziałek do drużyny mistrza Polski dołączyły dwie Amerykanki, gwiazdy najlepszej ligi świata WNBA - Shameka Christon i Alana Beard.

Dla Beard, występującej na pozycji rzucającego obrońcy, będzie to już trzeci sezon spędzony nad Bałtykiem. Amerykanka bardzo dobrze czuje się w Gdyni, o czym świadczy lojalność wobec klubu w okienku transferowym. Warunki nowej umowy z zawodniczką zostały omówione już krótko po zakończeniu poprzedniego sezonu, jednak na podpisy pod kontraktem należało się wstrzymać ze względu na niepewną sytuację budżetową - klub nie wiedział, jakimi funduszami będzie dysponował. W tym czasie wysłannicy innych europejskich klubów nie próżnowali. Alana była kuszona przez drużyny tureckie, rosyjskie, czy słowackie.

- Baliśmy się, że ją stracimy. Na szczęście, zawodniczka i jej agent zgodzili się poczekać do czasu, aż wyklaruje się nasza sytuacja budżetowa. To nie pierwszy przejaw lojalności Alany w stosunku do naszego klubu. Warto podkreślić, że zawodniczka odrzuciła też ofertę jednego z naszych najgroźniejszych rywali - mówi Marcin Kicior, dyrektor Lotosu Gdynia.

W zakończonym niedawno sezonie WNBA Beard średnio zdobywała 15,9 punktu na mecz. Amerykanka słynie ze skutecznej i widowiskowej gry w ofensywie. Do Lotosu dołączy na początku przyszłego miesiąca. Nie powinno być przeszkód, by wystąpiła na parkiecie 5 listopada w meczu z Tarbes Gespe Bigorre, który odbędzie się w Gdyni w ramach drugiej kolejki Euroligi.

Drugim wzmocnieniem gdyńskiego zespołu jest Christon, która w minionym sezonie WNBA była jedną z najlepszych skrzydłowych ligi, notując 16 punktów na mecz i prawie 5 zbiórek. Podobnie jak Beard, wystąpiła w tegorocznym meczu gwiazd WNBA. W zeszłym tygodniu była filarem amerykańskiej reprezentacji, która zwyciężyła turniej w rosyjskim Jekaterynburgu. Jej największymi atutami są rzuty z dystansu oraz dobra gra pod tablicami. Skrzydłowa ma wypełnić lukę, jaka pozostała po odejściu Katii Snytsiny. Kontrakt z nią został podpisany, jak na razie, do końca tego roku kalendarzowego. Powodem takiej decyzji gdyńskich działaczy jest to, że jeszcze nie zrezygnowali z walki o pozyskanie Tamiki Catchings, która miałaby dołączyć do drużyny na początku stycznia.

Powrót na siłownię - na jakich zasadach?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie