Mistrzowie współczesnego jazzu z Chicago

Tomasz RozwadowskiZaktualizowano 
Ken Vandermark (na pierwszym planie, w fioletowej koszuli) to muzyk tyleż znakomity co pracowity
Ken Vandermark (na pierwszym planie, w fioletowej koszuli) to muzyk tyleż znakomity co pracowity Materiały promocyjne
Skończyły się czasy, gdy amerykańscy jazzmani przyjeżdżali do Polski od święta. Obecnie jest sporo świetnych muzyków zza Oceanu, którzy występy i nagrywanie w naszym kraju traktują jako ważny element kariery i poważny element własnego budżetu.

Do tej grupy można zaliczyć chicagowskiego saksofonistę i klarnecistę Kena Vandermarka, który grywa często (zwłaszcza nad Wisłą w krakowskiej Alchemii), ale Trójmiasta dotąd nie rozpieszczał.
Teraz jednak wystąpi i to na czele swojego sztandarowego w ostatnich latach zespołu Vandermark 5.

Skład jest doborowy, złożony z muzyków, którzy sami są liderami własnych przedsięwzięć, więc koncert nie może nie być wydarzeniem. Z Kenem na estradę Żaka wyjdą: saksofonista Dave Rempis, wiolonczelista Fred Lonberg-Holm, basista Kent Kessler i perkusista Tim Daisy. Rempis i Daisy kiedyś, bodaj siedem lat temu w tym klubie już grali, wtedy w składzie zespołu The Thread Quintet.

Droga twórcza urodzonego w 1964 r. Vandermarka nieco przypomina kariery polskich muzyków yassowych, którzy przecież należą do tego samego pokolenia. Jedni i drudzy wystartowali na początku poprzedniej dekady z muzyką, która równie dużo czerpała z tradycji free jazzu, co z awangardowego rocka. Ken był zresztą w latach 90., równolegle do kariery jazzowej, członkiem liczących się formacji avant-rockowych, jak The Flying Luttenbachers, Gastr del Sol czy Jim O'Rourke.

Gra na saksofonach, z których jego ulubionym jest tenorowy i klarnetach - z tych najczęściej gra na klarnecie basowym. Na obu tych instrumentach należy do najwybitniejszych współczesnych wirtuozów.

Jest niezwykle aktywny jako muzyk, ale równie mocno angażuje się w stronę organizacyjną sceny jazzowej - odkrywa nowych muzyków, promuje zespoły . Koncertuje tak często i w tak różnych składach, że nie praktykuje prób. Dlatego też możemy być pewni, że usłyszymy muzykę niepowtarzalną i spontaniczną, choć zagraną z absolutną maestrią. Vandermark 5 w pierwszym okresie działalności szokował rockową ekspresją.

Teraz w składzie nie ma już przesterowanej gitary, ale jazz free grany przez Vandermarka ma w sobie wciąż wiele z rockowej ekspresji. Zresztą nie ma sensu bawić się w szufladkowanie - ten koncert muszą zobaczyć wszyscy, którzy poszukują muzyki wspaniale wykonanej i uparcie wychodzącej poza schematy.

Gdańsk, 13.03. Klub Żak, al. Grunwaldzka 195/197. Godz. 20. Bilety: 35-25 zł

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie