reklama

Mistrz Euroligi przyjeżdża do Gdyni

Paweł DurkiewiczZaktualizowano 
Czy gdynian stać będzie na sprawienie niespodzianki?
Czy gdynian stać będzie na sprawienie niespodzianki? Przemek Świderski
W środę Asseco Prokom gra z Panathinaikosem Ateny, aktualnym mistrzem Euroligi. Początek meczu w Gdyni o godz. 19.45.

Nie lada wyzwanie czeka koszykarzy Asseco Prokomu Gdynia. Już jutro podejmą aktualnego mistrza Euroligi Panathinaikos Ateny! Sam przyjazd do Trójmiasta tak utytułowanej drużyny jest wielkim wydarzeniem. Czy gdynianie, podbudowani ostatnim zwycięstwem nad Armani Jeans Mediolan, będą w stanie nawiązać walkę z europejskim potentatem?

Osiągnięcia i aspiracje obu jutrzejszych rywali trudno porównywać. Sukcesy Panathinakosu robią piorunujące wrażenie: 30 mistrzostw Grecji, 12 krajowych pucharów, a także 6 tytułów najlepszej drużyny Europy.

Poprzedni sezon był jednym z najbardziej udanych w historii klubu. Podczas ostatniego turnieju Final Four Euroligi w Berlinie "wszechateńczycy" zostawili w pokonanym polu Olympiakos Pireus oraz CSKA Moskwa. Na greckich parkietach bez problemu obronili zarówno tytuł mistrzowski, jak i puchar kraju, co dało im "potrójną koronę".

W tym sezonie celem zespołu jest obrona wszystkich trofeów. Gwiazdorską ekipę już od 10 lat prowadzi doświadczony Serb, Zelimir Obradović. Trzon zespołu stanowią reprezentanci Grecji i brązowi medaliści polskiego EuroBasketu - rozgrywający Vassilis Spanoulis i Nick Calathes, skrzydłowi Stratos Perperoglou i Antonis Fotsis oraz wszechstronny obrońca Dimitris Diamantidis (jego akurat na mistrzostwach w Polsce zabrakło z powodu kontuzji). Uzupełniają ich znakomici obcokrajowcy: Amerykanie Mike Batiste i Drew Nicholas, litewski playmaker Sarunas Jasikevicius, młody Gruzin Giorgi Shermadini, serbski skrzydłowy Milenko Tepić, a także potężny środkowy z Czarnogóry Nikola Peković.

Problemem Panathinaikosu są na początku sezonu kontuzje. Z powodu różnych urazów musieli ostatnio pauzować Jasikevicius, Batiste, a także środkowy Kostas Tsartsaris. W meczu z Asseco Prokomem żaden z nich raczej nie zagra.

Mimo osłabień kadrowych "Koniczynki" dobrze rozpoczęły sezon euroligowy, wygrywając na wyjeździe z Armani Jeans Mediolan 75:67 i gromiąc u siebie Chimki Moskwa 101:66. Pierwszą porażkę ponieśli tydzień temu w Madrycie. W pojedynku dwóch faworytów grupy lepszy okazał się Real, który zwyciężył 80:70. Gościom nie pomogła dobra postawa Nikoli Pekovicia (22 punkty) i Drew Nicholasa (16).

Z kolei po trzech kolejkach greckiej ekstraklasy Panathinaikos pozostaje niepokonany. W miniony weekend ateńczycy zwyciężyli na trudnym terenie w Salonikach, gdzie w hali imienia Aleksandra Macedońskiego pokonali miejscowy Aris 62:70. Po 14 "oczek" zgromadzili Peković i Dimitris Diamantidis.
Co mogą "zaproponować" faworyzowanym gościom koszykarze Asseco Prokomu? Z pewnością podstawowym warunkiem nawiązania walki jest gra bez kompleksów. Bilans dotychczasowych czterech potyczek obu stron w Eurolidze jest bezlitosny dla mistrzów Polski, którzy ponieśli komplet porażek.

Niemniej warto wspomnieć, że rok temu Panathinaikos przyjechał do hali 100-lecia Sopotu i, podobnie jak teraz, był murowanym faworytem spotkania. Po 20 minutach Prokom miał 12 punktów straty, jednak w drugiej połowie, dzięki ambitnej walce o każdą piłkę, gospodarzom udało się doprowadzić do remisu. Dopiero w zaciętej końcówce zadecydowało doświadczenie ateńczyków. Mimo porażki 60:67 nikt nie mógł mieć pretensji do ekipy Pacesasa. A brakowało w niej wówczas np. Qyntela Woodsa.

Warto więc przyjść do hali widowiskowo-sportowej Gdynia, trzymać kciuki za polską drużynę i podziwiać europejskich mocarzy z Grecji. Początek meczu jutro o 19.45. Transmisja telewizyjna w Canal+Sport.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie