Miś Uszatek ma wreszcie wyjść z aresztu

    Miś Uszatek ma wreszcie wyjść z aresztu

    Hubert Bierndgarski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Jest szansa, że Miś Uszatek wyjdzie po dwóch latach z aresztu.
    W Sądzie Okręgowym w Koszalinie odbyła się w czwartek kolejna rozprawa o prawa autorskie, związane z wykorzystywaniem wizerunku misia. Sprawa trwa już dwa lata - od momentu jej rozpoczęcia nie można wykorzystywać publicznie wizerunku misia. Wczoraj jednak strony doszły do wstępnego porozumienia. Teraz mają dwa tygodnie na zawarcie ugody. Jeżeli pogodzą się, to w ciągu najbliższego miesiąca Uszatek wróci na sklepowe półki.


    Zdaniem spadkobierców Czesława Janczarskiego, autora drukowanej wersji bajki o misiu z klapniętym uszkiem, właściciele fabryki Kolor Plusz z Koszalina produkują maskotkę bezprawnie. Ci są jednak innego zdania.

    - Licencję na wizerunek Misia Uszatka kupiliśmy od spadkobierców Zbigniewa Rychlickiego, twórcy, który przygotował lalkę na potrzeby bajki - mówi Maciej Raczkowski, współwłaściciel firmy. - Nie interesują nas żadne książkowe sposoby prezentowania misia. Chcemy produkować jedynie maskotkę. Dlatego dziwi nas postawa spadkobierców autora bajek drukowanych. Dla nas jedna sprawa z drugą nie ma nic wspólnego.

    Podczas wczorajszego posiedzenia strony wstępnie zgodziły się na pozasądową ugodę.
    - Nie mogę zdradzić szczegółów umowy, ale wstępnie każda ze stron przyjęła warunki ugody - mówi Kamil Sośnicki, pełnomocnik właścicieli firmy Kolor Plusz. - Teraz zostały nam tylko do omówienia niektóre kwestie techniczne.

    Z rozprawy zadowolona jest również rodzina Janczarskiego.

    - Ugoda to najlepsze rozwiązanie tego sporu - mówi Rafał Tołwiński, pełnomocnik prawny rodziny. - Wiem, że każda ze stron na tym zyska.

    Właściciele firmy Kolor Plusz nie ukrywają nadziei na to, że całe zamieszanie z Misiem Uszatkiem wpłynie pozytywnie na promocję lalki. Wcześniej Uszatka można było kupić w sklepie za ok. 120 zł. Właściciele firmy zapewniają, że cena dużo się nie zmieni. Niestety, nie będzie można kupić misia ubranego w uniform więzienny. Firma wyprodukowała tylko jeden taki egzemplarz i po zakończeniu sprawy sądowej trafi on do archiwum.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo