Minister obiecuje: e-podręczniki trafią do uczniów z Pomorza bez opóźnień

Anna Mizera-NowickaZaktualizowano 
Paweł Miecznik/Polskapresse
Pierwsze, testowe e-podręczniki pojawią się już w 2013 roku - obiecuje minister edukacji Krystyna Szumilas, uciszając w ten sposób szerzące się informacje, że mogą wystąpić opóźnienia w przekazaniu ich szkołom.

- Mam nadzieję, że pani minister wie, co mówi, bo bardzo liczę na jak najszybsze wprowadzenie e-podręczników - mówi Kamila Zabłocka, mama czwartoklasistki Adeli. - Moja córka nosi codziennie do szkoły plecak, z którego podniesieniem ja mam kłopoty! Marzę o tablecie albo laptopie, który po pierwsze nie będzie ciężki, a po drugie - nie będzie co roku generował tak wielkich wydatków, jakie ponosimy przy zakupie książek.

Nauczyciele zapewniają z kolei, że poradzą sobie z nowymi technologiami, a jako dowód podają coraz powszechniejsze wprowadzanie dzienników elektronicznych.

- MEN oraz naukowcy z polskich uczelni, odpowiedzialni za opracowanie e-podręczników do przedmiotów ścisłych planują, że prototypy trzech podręczników do matematyki dla klas czwartej szkoły podstawowej, klas pierwszych gimnazjum i szkoły ponadgimnazjalnej zostaną opracowane do końca sierpnia 2013 r. i już wówczas będą mogły być testowane - informuje Ministerstwo Edukacji Narodowej. - W 2014 roku w wersji roboczej pojawią się kolejne e-podręczniki, które również zostaną poddane testom.

Wirtualne książki mają być całkowicie bezpłatne. Rodzice i nauczyciele będą mogli je także wydrukować oraz kopiować. Przed korzystaniem z nich nauczyciele mają przejść specjalne szkolenia. Jednak już teraz dyrektorzy pomorskich placówek zapewniają, że pedagodzy bez problemu poradzą sobie z nowymi technologiami.

- Od dwóch lat korzystamy z dziennika elektronicznego. Papierowego nie mamy już w ogóle - mówi Elżbieta Zaręba, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego nr 2 w Gdyni. - Nauczyciele są z niego bardzo zadowoleni. Są też otwarci na tablice interaktywne, przypuszczam więc, że i z e-podręcznikami nie będą mieli problemów.

Jednak wraz z nadziejami na polepszenie warunków nauczania, wśród pedagogów rodzą się i obawy. - Aby to sprawnie funkcjonowało, spełniony musi być jeden warunek, czyli odpowiednie zaplecze techniczne dla wszystkich dzieci. Jeśli szkoła lub uczniowie będę mieli odpowiedni sprzęt, by z e-podręczników korzystać, to przypuszczam, że projekt się sprawdzi - mówi Izabela Zin, polonistka w Zespole Szkół Łączności w Gdańsku. - Dziś często dla ucznia książka papierowa wieje nudą. W jej nowoczesną formę chętniej zajrzą.

Zin dodaje też, że szczególnie przydatne w prowadzeniu lekcji np. chemii czy fizyki będą dostępne dodatkowe projekcje, obrazujące np. przebieg doświadczeń chemicznych, których nie da się przeprowadzić w warunkach szkolnych.

Na razie jednak przygotowywane są umowy z partnerami merytorycznymi i technologicznym. 15 października wybrano ostatniego, który zajmie się treściami do e-podręczników z zakresu edukacji wczesnoszkolnej. Do konkursu mogą stanąć np. uczelnie wyższe czy wydawnictwa.

Na razie, jak tłumaczą pracownicy biura prasowego MEN, w ponad 400 szkołach podstawowych, w tym w placówkach pomorskich, prowadzone będą lekcje z wykorzystaniem technologii informacyjno-komunikacyjnych w pilotażowo prowadzonym programie "Cyfrowa Szkoła", który rozpoczął się w marcu 2012 r.

Szkoły dostały łącznie 50 mln złotych na wyposażenie szkół i uczniów w nowoczesne pomoce dydaktyczne, szkolenia nauczycieli, dyrektorów i koordynatorów tego projektu.

- Po zakończeniu pilotażu najlepsze rozwiązania będą podstawą docelowego, wieloletniego programu cyfryzacji nauczania w polskich szkołach - zapowiadają urzędnicy z ministerstwa.

E-dzienniki coraz popularniejsze

Podczas gdy trwają prace nad e-podręcznikami, pomorskie szkoły coraz częściej sięgają po inne technologiczne nowości, m. in. e-dzienniki.

Wkrótce papierowe dzienniki znikną m.in. z placówek w Gdyni. - Na razie e-dzienniki pilotażowo funkcjonują w 8 szkołach. Na podstawie ich doświadczeń zostaną wybrane najlepsze rozwiązania dla pozostałych - mówi Krystyna Przyborowska z Wydziału Edukacji w gdyńskim magistracie. - Dosłownie lada moment pojawią się we wszystkich szkołach w naszym mieście, bo już jest tam instalowany sprzęt - dodaje.

O wzroście zainteresowania elektroniczną formą dziennika mówi też ekspert z firmy, która wprowadza na rynek e-dzienniki. - Liczba szkół decydujących się na całkowitą cyfryzację dziennika z roku na rok dynamicznie rośnie. Szacujemy, że w przyszłym roku szkolnym przynajmniej się podwoi - mówi Marcin Kempka z Librus. - W samym woj. pomorskim z e-dziennikiem Librusa pracuje blisko 140 placówek oświatowych.

Możesz wiedzieć więcej! Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czytelnik

We wszystkich sopockich szkołach już od 2010 r funkcjonują e- dzienniki elektroniczne , a od 1 września 2011r. odstąpiono od prowadzenia standartowych papierowych dzienników lekcyjnych.Krótkie ale ważne uzupełnienie informacji do zamieszczonego artykułu.

Dodaj ogłoszenie