Miłosz Szczepański, piłkarz Lechii Gdańsk, dla "Dziennika Bałtyckiego": Gra o miejsce na podium? Taki mamy cel. Drużyna ma jakość

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Miłosz Szczepański w barwach Rakowa Częstochowa w meczu przeciwko Lechii Gdańsk
Miłosz Szczepański w barwach Rakowa Częstochowa w meczu przeciwko Lechii Gdańsk Fot. Przemysław Świderski
Udostępnij:
Miłosz Szczepański, nowy piłkarz Lechii Gdańsk, mówi o przyczynach wyboru nowego klubu, ciężkiej kontuzji, o powrocie do gry i ambitnych celach z biało-zielonymi w wywiadzie dla "Dziennika Bałtyckiego".

Ponad rok straciłeś z powodu kontuzji. Na brak zainteresowania klubów z PKO Ekstraklasy nie mogłeś jednak narzekać?

Tak, miałem kilka ofert. Cieszę się, że było takie zainteresowanie. Wierzę, że podjąłem dobrą decyzję, a z pewnością taką, która najbardziej mnie przekonywała.

CZYTAJ TAKŻE: Jakie zmiany zajdą latem w kadrze Lechii Gdańsk?

Dlaczego wybór padł właśnie na Lechię?

Było duże zainteresowanie ze strony Lechii i wiedziałem, że trener Piotr Stokowiec bardzo mnie chciał w drużynie. Oglądałem mecze biało-zielonych i wiedziałem, że to fajna drużyna i jest w niej potencjał. W Gdańsku mogę się rozwinąć i to mnie najbardziej przekonało do podpisania kontraktu. Od pierwszych dni widzę, że jest do mnie super podejście, wszystko jest profesjonalne i naprawdę fajnie to wygląda.

Ty zamieniłeś Raków na Lechię, Żarko Udovicić i Jakub Arak z kolei Lechię na Raków. Jest ruch na linii Gdańsk – Częstochowa. Kogoś byś polecił jeszcze trenerowi Piotrowi Stokowcowi?

W Rakowie jest wielu wartościowych zawodników. Z tego co wiem to Daniel Bartl dostał wolną rękę od klubu, ale to już decyzja całego sztabu Lechii.

To był dla Ciebie z pewnością trudny rok i wymagał sporo pracy?

Oczywiście, było ciężko. Cieszę się, że mam teraz wsparcie w sztabie i drużynie. Liczę na to, że już wkrótce będę mógł występować w Ekstraklasie.

Jakie myśli przychodziły do głowy po kontuzji i operacji?

Jak nie możesz ruszać nogą i w ogóle poruszać się swobodnie, to pierwsze momenty są naprawdę trudne. Jednak z dnia na dzień po rozpoczęciu rehabilitacji widziałem, że wszystko idzie do przodu. Było coraz lepiej, a powrót trwał długo. Dlaczego aż tak długo? Wynikało to z wielu czynników, o których nie chcę już wspominać.

CZYTAJ TAKŻE: Kto jest najdroższym piłkarzem Lechii? Sprawdźcie ranking [TOP 26]

Teraz ze zdrowiem jest już wszystko w porządku, bo nie zagrałeś jeszcze w żadnym sparingu Lechii?

Jeszcze nie gram, bo dochodzę do siebie fizycznie i biegowo. Jednak wszystko idzie w dobrym kierunku i myślę, że już niedługo będę do dyspozycji trenera. Nie wiem czy będę w pełni gotowy już na pierwszy mecz ligowy, bo decyzje będziemy podejmować z tygodnia na tydzień. Zamiast wrócić za wcześnie lepiej poczekać tydzień dłużej i być gotowym do gry na 100 procent. W klubie są fachowcy, którzy będą decydować, kiedy wrócę do gry.

Kibice w Gdańsku liczą, że się odbudujesz i będziesz grał przynajmniej tak, jak w Rakowie przed kontuzją.

Ja też w to wierzę i ciężko pracuję żeby wrócić do dobrej dyspozycji. Wierzę, że limit pecha już wyczerpałem.

Na jakiej pozycji możesz dać najwięcej drużynie, bo trener Stokowiec nie ukrywał, że potrzebuje kreatywnego pomocnika?

Najlepiej czuję się na pozycji numer „10” i na niej gram najdłużej. Mogę występować też na pozycji „8” lub ba skrzydle, jestem w miarę uniwersalny. Wiem, że trener Stokowiec szukał piłkarza na pozycję „10” i mam nadzieję, że odpłacę się za zaufanie.

Znasz PKO Ekstraklasę, rozkład sił i widzisz Lechię w sparingach. Na co będzie stać drużynę w najbliższym sezonie?

Widzę w drużynie potencjał i jakość piłkarską. Jest dużo pozytywów i jeśli będziemy tworzyć drużynę, to stać nas na wiele. Miejsce na podium? Taki mamy cel. Jesteśmy ambitni i chcemy grać o jak najwyższe miejsce w lidze.

Jest szansa na to, że w końcu kibice wrócą na trybuny. Nie możesz się już doczekać pierwszego meczu w Gdańsku?

To kolejny pozytyw, bo wiem, że Lechia ma bardzo dobrych kibiców, którzy zresztą są w dobrych relacjach z fanami Rakowa Częstochowa. Fajnie, że kibice wrócą na stadiony.

"Gigant, który urodził się w niewłaściwym kraju". Były selekcjoner Francji żałuje, że nie zobaczy już na Euro Roberta Lewandowskiego

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie