Miliony z UE na likwidację skutków nawałnicy prawie dwa lata po katastrofie

Tomasz ChudzyńskiZaktualizowano 
Będzie bardzo mało czasu na rozliczenie europejskich pieniędzy przeznaczonych na likwidację skutków nawałnicy z sierpnia 2017 r. - podkreśla pomorski Urząd Marszałkowski. Przyczyną ma być opieszałość rządu.

Ponad 12 mln euro z Funduszu Solidarności UE trafi do samorządów z trzech województw (pomorskiego, kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego), w których nawałnica z sierpnia 2017 roku wywołała katastrofalne szkody (zginęło wówczas sześć osób). Decyzję o przekazaniu tych pieniędzy samorządom MSWiA podjęło na początku maja tego roku - 7 maja poinformował o tym samorządowców wojewoda pomorski Dariusz Drelich.

Jednak FSUE zdecydował, że wsparcie finansowe na likwidację skutków nawałnicy już wczesną jesienią 2018 r.

Marszałek pomorski Mieczysław Struk już w styczniu tego roku mówił, że decyzja MSWiA o przekazaniu środków z FSUE niepotrzebnie się odwleka.

- Wniosek o wsparcie z Funduszu Solidarności został zaakceptowany we wrześniu ubiegłego roku przez Parlament Europejski - mówił Struk. - Już w ubiegłym roku kilkukrotnie prosiłem wojewodę i ministra spraw wewnętrznych o działanie. Niestety nie uzyskaliśmy żadnych wiarygodnych informacji na temat wykorzystania tych środków finansowych. - Wnioski [które wpłynęły od samorządów do FSUE - red.] powinny być zatwierdzane na przełomie roku i te pieniądze powinny już być w gminach - dodawał europoseł Janusz Lewandowski.

Czytaj także: Nawałnica 2017 na Pomorzu. Pierwsza rocznica tragicznej nawałnicy na Pomorzu 11-12.08.2017. Zginęło pięć osób [wideo,zdjęcia]
Zapytaliśmy MSWiA o zarzuty Struka i Lewandowskiego. Odpowiedź mamy otrzymać w przyszłym tygodniu.

Kłopot jest nie tylko w tym, że środki z FSUE trafią do poszkodowanych samorządów niemal dwa lata po katastrofie. Trzeba je bowiem będzie rozliczyć do 30 kwietnia 2020 roku. - Kraj, który otrzymuje środki z Funduszu Solidarności UE, musi je wykorzystać w ciągu 18 miesięcy. A żeby przygotować przetargi i przeprowadzić inwestycje, trzeba czasu - przypominał Lewandowski. - Od początku mamy wrażenie, że rząd działa tu wedle zasady „nie chcę, ale muszę”. Bo rząd nie chciał składać tego wniosku. Ze swojej strony zrobiłem wszystko, żeby tę sprawę błyskawicznie przeprowadzić przez Parlament Europejski i nie było żadnych problemów. Słowa europosła dotyczą sporu, który miał miejsce kilkanaście dni po nawałnicy. Mieczysław Struk i Janusz Lewandowski podkreślali, że rząd nie dostrzegał wówczas skali zniszczeń wyrządzonych przez nawałnicę.

Powiat chojnicki. Tragedia w Suszku. Nie żyją młodzi harcerz...

Dodajmy, że aby otrzymać wsparcie z Funduszu Solidarności UE, straty w skali kraju muszą przekraczać określony procent PKB, w przypadku strat regionalnych jest to 1,5 proc. - w skali regionów to ok. 1,5 mld zł.

We wrześniu 2017 r. Mariusz Błaszczak, ówczesny minister spraw wewnętrznych, tłumaczył, że rząd nie wystąpi z prośbą o wsparcie finansowe z FSUE. Jego zdaniem straty po nawałnicy były bowiem zbyt niskie. Tymczasem tylko pomorski Urząd Marszałkowski straty po sierpniowej nawałnicy oszacował na 2,66 mld zł. Ten raport z wyliczeniami trafił do Ministerstwa Rozwoju 19 października 2017 r. wraz z apelem marszałka o uruchomienie pomocy z UE. Jesienią 2017 r. na Pomorzu pojawiła się także delegacja unijna z wiceprzewodniczącą Parlamentu Europejskiego Mairead McGuinness (mówiła wówczas o „ogromnych stratach” i „konieczności” wypłat z FSUE).

Ostatecznie, 25 października 2017 r., Mariusz Błaszczak podpisał wniosek o uruchomienie wsparcia z Funduszu Solidarności.

Środki z FSUE zostaną przeznaczone na naprawy infrastruktury zniszczonej w czasie nawałnicy (m.in. 855 tys. 260 zł ma być przeznaczone na odtworzenie szlaków edukacyjno-turystycznych na obszarze Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego i Zaborskiego Parku Krajobrazowego, a także na naprawę iglicy na budynku Muzeum Archeologicznego w Gdańsku).

- Byliśmy gminą, która poniosła największe straty w czasie nawałnicy w 2017 roku - mówi Witold Ossowski, burmistrz Brus. - Nasze drogi zostały zatarasowane wiatrołomami, przez wiele tygodni były nieprzejezdne. Z FSUE otrzymamy 8 mln 880 tys. zł, co pozwoli wyremontować 40 km dróg gminnych. - Myślę, że damy sobie radę z terminem rozliczenia pieniędzy z FSUE. Jesteśmy przygotowani do inwestycji, wszystkie zadania zostały już zaplanowane.

Skutki nawałnicy na Pomorzu 11/12.08.2017: Rytel Zarzecze [zdjęcia]

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie