Milionowe straty na Pomorzu po ostatniej ulewie. Gdańsk ucierpiał najbardziej

Ewa AndruszkiewiczZaktualizowano 
W samym tylko Gdańsku usuwanie skutków lipcowej powodzi pochłonie ponad 10,5 mln zł. Oprócz strat materialnych ulewne deszcze przyniosły w mieście także dwie ofiary śmiertelne.

Najwięcej środków, bo aż 3,5 mln zł trzeba będzie przeznaczyć na naprawę sześciu tramwajów, w tym wymianę podłóg, siedzeń, kurtyn drzwiowych i elementów elektroniki. Około 1 mln zł będą kosztować naprawy w placówkach edukacyjnych, a kolejny milion przeznaczony zostanie na zabezpieczenie zbiornika retencyjnego Subisława 4. Sporo, bo ponad 780 tys. zł pochłoną prace porządkowe w zalanych budynkach komunalnych, następne 390 tys. zł trzeba będzie wydać na naprawę ulic i chodników.

Ulewy na Pomorzu. Dwie ofiary śmiertelne w Gdańsku [ZDJĘCIA, WIDEO]

- Niestety, okazało się, że przyroda nie poradziła sobie z tak wielkimi opadami - przyznaje prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz. - Woda nie została wchłonięta w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym i spłynęła na niższe partie, w tym podtopiła teren ogrodu zoologicznego.

Ogromne szkody PKM

Około 20 mln zł - na tyle oszacowane zostały po ulewie sprzed dwóch tygodni straty na linii Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Szynobusy wciąż nie kursują na linii 248, czyli gdańskim fragmencie PKM. Praktycznie niemożliwe jest, by wróciły na ten odcinek do końca wakacji.

- Co do środków na pokrycie tych szkód będziemy czekali na decyzję odpowiedniego organu, w tym przypadku jest to Urząd Zamówień Publicznych. Procedura przetargowa zajęłaby co najmniej cztery miesiące. Jeśli jednak uda się nam uzyskać zgodę na ruszenie z pracami na linii 248 bez przetargu, to będziemy oddawali ją etapami, zaczynając od portu lotniczego - mówi Ryszard Świlski, wicemarszałek województwa pomorskiego.

Krajobraz po ulewie w Gdańsku. Trwa wielkie sprzątanie [ZDJĘCIA]

Gdynia też ucierpiała

Straty spowodowane ulewą na terenie miasta oszacowano na 3,8 mln zł. W kwocie tej nie uwzględniono jednak kosztów naprawy kanalizacji deszczowej, zerwanych mostów na rzece Kaczej, projektów potrzebnych do wykonania napraw oraz odbudowy schodów prowadzących do plaży w osadzie rybackiej na Oksywiu. Koszt tych ostatnich także liczony będzie w milionach zł.

Co więcej, w Gdyni wciąż trwa osuszanie podziemi zespołu Miejskich Hal Targowych. - Staramy się udzielić maksymalnej pomocy kupcom, bo to, co się tam wydarzyło, było niewątpliwie katastrofą - mówi Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni. - Zalanie poziomu podziemnego przybrało kolosalne rozmiary, co doprowadziło do ogromnych szkód majątkowych.

Nadal też nie wiadomo, kiedy rozpocznie się odbudowa schodów do plaży w osadzie rybackiej na Oksywiu. Z kolei w przypadku budynku na ul. Łowickiej, do wnętrza którego osunęła się skarpa, rozpoczęcie prac naprawczych wstrzymane jest do momentu całkowitego osuszenia się skarpy.

W Sopocie najlepiej

Po ulewie w kurorcie przede wszystkim trzeba będzie gruntownie oczyścić zbiorniki retencyjne, kanały, koryta potoków i wpusty uliczne. Miasto poniesie także koszty w związku z remontem ok. 5 studni deszczowych oraz osadnika wirowego na ul. Obodrzyców. Prace te pochłoną ok. 50 tys. zł. Kolejne 20 tys. zł trzeba będzie wydać na odtworzenie skarpy na zbiorniku babidolskim, która została w czasie ulewy całkowicie rozmyta. Najwięcej, bo aż 170 tys. zł Sopot przeznaczy na naprawę zniszczonego chodnika i jezdni w ciągu ul. Powstańców Warszawy.

System za słaby

W powiecie kartuskim ulewne deszcze pokazały słabość systemu melioracyjnego. Robotnicy Zarządu Dróg Powiatowych swoimi siłami naprawiali uszkodzone skarpy i drogi, za zamówione usługi koparką zapłacili do 10 tys. zł. Podobnie ZDW rejon w Kartuzach swoje uszkodzenia naprawił we własnym zakresie. Od piątku trwa naprawa drogi gminnej Czaple - Rębiechowo. Nie wiadomo na razie, ile będzie kosztowała.

(WSPÓŁPRACA MP, LAN, J.S.)


e.andruszkiewicz@prasa.gda.pl


Cały artykuł na ten temat przeczytasz kupując e-wydanie gazety

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

t
toja

Wszystko zostanie dokładnie zbadane

d
donChichot

O ile większe niż w 2001? O ile większe od przeciętności?
W której godzinie opadu nasypy popłynęły?
Czy popłynęły tylko na PKM? Jaka powierzchnia zbierała wodę? Czy popłynęły na innych terenach (budowy) z tego samego czasu? Na jakich nachyleniach? Dlaczego przy odwodnieniach? Czy były one drożne? Próby? Odbiory? Jakie współczynniki bezpieczeństwa zostały przyjęte? Dlaczego nie umocniono darni? Tłumaczenie, że się nie ukorzeniła jest żałosne.
Piszesz, jakbyś nie wiedział do czego służy obecnie "nauka" i takie "ekspertyzy".

p
patient patient

Syndrom "projektowy"
Byle co, byle jak, byle sukces (premia) na czas... A potem choćby potop (no własnie...).
Wyłączamy myślenie i intuicję, włączamy "procedury" i "dupochrony", neutralizujemy odpowiedzialność, klęski sprzedajemy jako osiągnięcia... Na stratach też można zarobić!
Samozadowolenie ponad wszystko!

B
BazalT

Niestety, okazało się, że przyroda nie poradziła sobie z tak wielkimi opadami - przyznaje prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz. - Woda nie została wchłonięta w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym i spłynęła na niższe partie, w tym podtopiła teren ogrodu zoologicznego

wspaniała inteligentna wypowiedz brak słów Przyroda jak najbardziej sobie poradziła woda zawsze spława z góry na dół to wasze inwestycje przeciwpowodziowe sobie nie poradziły

P
Polihistor

KIEDY do dymisji podadzą się władze miejskie i wojewódzkie?
Pierwsza - po skandalu ze skutkami ulewy (mimo doświadczeń roku 2001).
Druga - po wykazaniu, że zmarnować potrafi nawet przedsięwzięcie skazane na sukces, jakim była PKM.
Jedna i druga zachowuje się tymczasem tak, jakby to, co się stało, z jakością jej rządów nie miało niczego, ale to zupełnie niczego wspólnego.

Dodaj ogłoszenie