Mieszkanka Koźlin skarży się na gryzonie. "Nie mam już siły, boję się, że gdzieś wyskoczy mi szczur!" [NASZA INTERWENCJA]

Monika Jankowska
Monika Jankowska
Szczury przed moimi drzwiami zrobiły sobie gniazdo – alarmuje mieszkanka miejscowości Koźliny, gm. Suchy Dąb.

- Zawsze prędko zamykam drzwi, bo boję się, że gdzieś wyskoczy mi szczur! Mało tego, ostatnio odkryłam dziurę w ścianie w korytarzu – szczur przegryzł się do domu! A to jeszcze nie koniec, te szczury są wszędzie, w całej miejscowości! - mówi nam załamana pani Karolina.

Jak podkreśla, sytuacja ciągnie się od zeszłego roku. I nie pomagają ani trutki na szczury, ani porządek na podwórku.

- Co z tego, że ja dbam o swoje podwórko, jak niektórzy sąsiedzi są dumni z tego, że szczur im przebiegnie przez drogę – opowiada nasza Czytelniczka. - Dzwoniłam do gminy, żeby nakazali ludziom posprzątanie koło swoich posesji i w ogródkach, żeby minimalizować problem, ale niestety gmina jak zawsze powiedziała że oni nic nie mogą. Chciałabym prosić, żeby ktoś zajął się moją wioską, żeby zmusić ludzi do sprzątania. Moja wieś ogólnie jest brudna i brzydka, okropnie się wstydzę, gdy ktoś mnie odwiedza. Mieszkam przy wjeździe do wioski, przy rowach - tam tez biegają szczury.

Pani Karolina mówi, że ze swoim problemem zgłaszała się nie tylko do Urzędu Gminy, ale także do sanepidu. Nie uzyskała żadnej konkretnej odpowiedzi. Dlatego także nasza redakcja postanowiła zainterweniować w tym temacie.

Stanowisko gminy Suchy Dąb

- Sprawa jest nam znana. Jako urząd powiadomiliśmy w imieniu tej pani sanepid, ale nic więcej nie możemy zrobić, ponieważ jest to teren prywatny. Nie jest to ani mieszkanie komunalne, ani teren należący do gminy – mówi Izabela Kruszewska z Urzędu Gminy w Suchym Dębie.

- Co zaś do zarzutów o ogólne zaniedbanie wsi, jest ono mocno krzywdzące. Dbamy na tyle, na ile gminę stać – dodaje przedstawicielka Urzędu.

Czytaj także

Postępowanie w toku - podaje sanepid

O całą sytuację zapytaliśmy także sanepid w Pruszczu Gdańskim. Od Dominiki Muchy, dyrektora Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Pruszczu Gdańskim otrzymaliśmy następującą odpowiedź. - „Informuję, iż do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Pruszczu Gdańskim wpłynął wniosek o interwencję mieszkańca gminy Suchy Dąb odnośnie uciążliwości związanych z obecnością gryzoni w miejscowości Koźliny. PPIS w związku z prowadzonym postępowaniem wystąpił pismem do Urzędu Gminy w Suchym Dębie wnosząc o przekazanie szczegółowych informacji odnośnie miejsca, którego dotyczy problem. Postępowanie jest w toku”.

Szczurzy problem wciąż trwa

Tymczasem pani Karolina w sobotę 19 września 2020 r. napisała do nas tak: „Dziś wracam do domu, a przed drzwiami leży szczur, który wyszedł z nory, która jest obok. Ja nie mam już sił, jestem załamana tą sytuacją. Sąsiad skarżył się ze pod jego oknem też jest szczur. Nie wiemy co dalej zrobić. Naprawdę bardzo się boję”.

Zaostrzenie restrykcji. Cała Polska w strefie czerwonej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie