Mieszkańcy ul. Rogalińskiej w Gdańsku walczą z deweloperem

A.Bielińska, A.Werońska
Rury biegnące na zewnątrz budynku są popękane Grzegorz Pachla
Krzywe, nieocieplone i zagrzybione ściany, zepsute odpływy z toalety, a zimą piwnica zalewana po kostki wodą. Za "przyjemność" zamieszkania w takich warunkach lokatorzy bloku przy ul. Rogalińskiej 15 w Gdańsku oraz pobliskich trzech budynków zapłacili ponad 5 tys. zł za metr kw.

- Nasze kłopoty zaczęły się już w momencie odbioru mieszkania, czyli wiosną 2008 roku - mówi pani Agnieszka. - Odpływu w łazience nie było, ale miałam za to krzywą ścianę pomiędzy kuchnią a pokojem. Gdy zwróciłam się z tym problemem do dewelopera, z pełną powagą wytłumaczono mi , że ściana jest krzywa specjalnie, bo inaczej nie mogłabym otworzyć okna.

Gdy jeden z mieszkańców robił pranie, woda z pralki wypływała w zlewie sąsiada. W ten sposób lokatorzy nawzajem zalewali sobie mieszkania. Wezwani na pomoc hydraulicy orzekli, że problem tkwi w rurach zatkanych podczas budowy styropianem.

Generalnym wykonawcą i współinwestorem osiedla była firma PB Kokoszki SA, głównym inwestorem - Polnord - Apartamenty sp. z o.o. Jego prezes zaprzecza zarzutom mieszkańców.

- Stwierdzenie "pozapychane w całym bloku rury" jest całkowicie nieuprawnione i według nas po prostu nieprawdziwe - twierdzi prezes Krzysztof Daroszewski. - Budynek został zaprojektowany i wykonany zgodnie ze wszystkimi kanonami i tzw. sztuką budowlaną.

Innego zdania są mieszkańcy. Pani Barbara opowiada, jak nie mogła spuścić wody w toalecie. - Gdy przyszedł fachowiec, który miał to naprawić, znalazł w rurze butelki po piwie - mówi. -Deweloper odpowiedział mi, że jest to moja wina, bo nie zwracam uwagi na to, co spuszczam w toalecie. Przecież po zamontowaniu sedesu nie mogłabym nawet dostać się do rury odpływowej!

Największe problemy pojawiły się zimą. - Budynek jest źle ocieplony, rynny są nieprawidłowo umocowane i cała woda z dachu ścieka po elewacji - wyjaśnia pan Piotr.

Przez to w prawie wszystkich mieszkaniach pojawił się grzyb. - Choruję na astmę i jest to dla mnie podwójnie uciążliwe, a dzieci sąsiadów co chwilę mają problemy z oskrzelami - podkreśla pani Agnieszka.
Andrzej Perliński, zastępca dyrektora Polnordu ds. przygotowania i realizacji inwestycji, w piśmie do jednego z mieszkańców tłumaczył, że pleśń na ścianach nie powstała z winy firmy. Według niego, właściciel mieszkania zamocował w łazience wentylator, który włącza się przy zapalaniu światła, nie zainstalował grzejnika w kuchni, a otwory w drzwiach do łazienki i WC nie spełniają odpowiednich norm.

Spływająca po ścianach woda, oprócz grzyba, doprowadziła do zalania piwnicy. Mieszkańcy wspominają, że robotnicy próbowali ją usunąć, zbierając łopatami i wlewając do wiader. - Gdy zgłaszamy problem administratorowi lub wykonawcy, jesteśmy odsyłani i lekceważeni - mówi pani Agnieszka. - Administrator nie odbiera moich telefonów, a sąsiadce odpisano, że grzyb to efekt posiadania w domu kwiatów.

Po licznych apelach mieszkańców w bloku przy ul. Rogalińskiej kilkakrotnie pojawiała się komisja, która sprawdziła stan budynku. Zimą zadecydowała, że część usterek ma być naprawiona wiosną, gdy pogoda będzie sprzyjała. Wówczas jednak okazywało się, że piwnica nie jest już zalana, więc problem rozwiązywał się sam na kolejne pół roku.

Lokatorzy z Rogalińskiej skarżą się na jeszcze jedno. Kilka miesięcy po oddaniu ich bloku do użytku do kilkudziesięciu mieszkań wprowadzili się mieszkańcy przeznaczonych do wyburzenia budynków komunalnych.

- Gdy kupowaliśmy mieszkania, nikt nas o tym nie poinformował - utrzymuje pani Agnieszka.

Najnowsze oferty na Black Friday

miejsce #8

Promocja

Mio Smart HUB G10

Gwarancja:24 miesiące

439,00 zł199,00 zł-55%
Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kris

tak,to jest niezla jakoSc

k
kris

tak,to jest niez

P
Piotr

Cóż, deweloper chce zarobić na każdym centymetrze kwadratowym, buduje najniższym kosztem, z pominięciem WSZELKIEJ sztuki budowlanej i standardów. Potem przez lata kupujący, albo bije się z ze sprzedającym, albo bierze sprawy w swoje ręce. Deweloperzy po prostu mogą oszukiwać i to w świetle przepisów. Taki kraj...