Mieszkańcy Kościerzyny niechętnie kupują węgiel. Ceny są horrendalnie wysokie, a jeden ze składów upadł

Joanna Surażyńska
Joanna Surażyńska
Właściciele kościerskich składów opału podchodzą raczej sceptycznie do projektu Węgiel Plus.
Właściciele kościerskich składów opału podchodzą raczej sceptycznie do projektu Węgiel Plus. 123rf
Udostępnij:
W składach opału w Kościerzynie siedzą jak na szpilkach. Klienci się wstrzymują z zakupami, rządowe regulacje są niejasne, a taniego polskiego węgla nie ma w Kościerzynie od stycznia 2022. Kryzysu już nie przetrwał skład Piekiełko w Kaliskach Kościerskich. - Myślę, że mieszkańcy zostaną zimą bez węgla, będą siedzieć w zimnych domach - mówi Jarosław Bachewicz, właściciel Piekiełka.

Właściciele kościerskich składów opału podchodzą raczej sceptycznie do projektu Węgiel Plus. Zgodnie z propozycją rządu, odbiorcy indywidualni będą mogli kupić węgiel po cenie 996,60 zł brutto za tonę, jeśli kupią go w składzie węgla, który zgłosi się do programu wyrównującego ceny. Limit zakupu będzie wynosił 3 tony na jedno gospodarstwo domowe. Firmy, które zdecydują się na sprzedaż węgla po niższych cenach, otrzymają rekompensatę z tytułu potencjalnie utraconych zysków.

Póki co, mieszkańcy Kościerzyny wstrzymują się z zakupem węgla. Składy świecą pustkami, a ceny za tonę są horrendalnie wysokie.

- Trochę czytałem na temat rządowego programu - mówi Jakub Reichel ze Składu Opału Reichel w Kościerzynie. - Trzeba spełniać określone warunki, aby w tym uczestniczyć, np. zmagazynować jednorazowo 600 ton, teren musi być monitorowany i trzeba mieć ładowarkę z wagą. Tak naprawdę trudno powiedzieć jeszcze, jak to wszystko będzie wyglądało.

Obecnie w składzie opału Reichel na sprzedaż jest tylko ekogroszek - 3000 zł za tonę oraz pellet po 1950 zł.

- Węgiel kupujemy nie bezpośrednio z kopalni, tylko od dilerów - mówi Jakub Reichel. - Polskiego węgla nie ma praktycznie od stycznia. Jest sprowadzany z Kazachstanu czy Kolumbii, ale oczywiście cena jest wysoka. Rząd wprowadził embargo na import węgla z Rosji, ale to nasi mieszkańcy ponoszą tego konsekwencje. Niestety, ale mocno się uzależniliśmy od rosyjskiego węgla.

Obecnie mieszkańcy czekają na rozwój sytuacji. Rzadko kto decyduje się na zakup opału w proponowanych obecnie cenach.

- Myślę, że przed nami trudny czas - mówi Pan Jakub. - Zima będzie zimna i droga. Nie wiem nawet, co miałbym doradzić mieszkańcom, bo nikt nie wie, jak to się skończy. Skąd będzie węgiel do realizacji rządowego programu? Moim zdaniem, węgla jest za mało, nie jestem zbyt optymistycznie nastawiony. Ciężkie czasy mają także właściciele składów opału. Wielu jest w bardzo trudnej sytuacji. Ja pracuję z ojcem i bratem, ale w innych składach konieczne były zwolnienia. Mamy jeszcze usługi transportowe i to nas ratuje. Składy świecą pustkami i ludzie nic nie kupują.

Z trudną sytuacją muszą zmierzyć się m.in. właściciele składu opału “Piekiełko”. Z końcem kwietnia musieli zawiesić działalność, którą nieprzerwanie prowadzili od 8 lat.

- Polski węgiel jest niedostępny, musieliśmy zawiesić działalność, ponieważ nie mamy co sprzedawać - mówi Jarosław Bachewicz, właściciel składu opału Piekiełko w Kaliskach Kościerskich. - Uważam, że propozycja rządu jest nie do zrealizowania. Wygląda to tak, że składy mają kupić węgiel np. za 2500 zł za tonę, sprzedać klientowi za 1000 zł, dodatkowo dostaną 750 zł, to będziemy przecież pod kreską… Myślę, że mieszkańcy zostaną zimą bez węgla, będą siedzieć w zimnych domach.

W składzie opału Lorbex w Kościerzynie obecnie można kupić orzech po 2590 zł za tonę oraz pellet po 1870 zł. Tutaj również właściciel ma duże obawy co do rozwoju sytuacji.

W kolejnym kościerskim składzie węgla - przy ul. Drogowców 6, obecnie jest dostępny orzech luzem - 2600 zł za tonę, ekogroszek w cenie 3000 - 3500 zł za tonę.

Jakie rady mają dla mieszkańców w tej trudnej sytuacji właściciele składów opału?

- Sam dla siebie nie mam żadnej rady, nie mam pojęcia, jak przetrwać nadchodzącą zimę - mówi jeden z pracowników składu. - Myślę, że węgla nie będzie, chrustu też już podobno nie ma… Na razie ludzie w ogóle przestali kupować opał. Czekają na zapowiadany tani węgiel. Przeanalizujemy propozycję rządu, ale myślę niestety, że węgla po prostu nie będzie. Wiele składów nie wytrzyma tej sytuacji i będzie zamykać działalność.

Mieszkańcy są pełni obaw. Wiele osób boi się, że zostanie zimą bez węgla.

- Mam piec na ekogroszek i na razie czekam, nie kupowałem opału - mówi Leon z Kościerzyny. - Zwykle latem już byłem zaopatrzony w 3 tony ekogroszku. Potrzebuję łącznie 5 ton, więc gdybym miał kupić to po 3 tys. zł musiałbym wydać na opał 15 tys. zł. To jakiś absurd! Kogo stać na takie ogrzewanie? Co gorsza nawet nie wiadomo, co zrobić. Ogrzewanie gazowe też jest drogie. Pompa ciepła przy dużych mrozach może nie dać rady, a poza tym podobno obecnie nawet są problemy z jej kupnem. Osobiście, to zdecydowałem się na zakup drewna. Niestety, ale jeśli nie uda mi się kupić ekogroszku, to chociaż zostanie mi drewno. Dodam, że też mocno podrożało i ciężko je kupić, bo sporo ludzi w ten sposób chce się zabezpieczyć na wypadek braku węgla.

Węgiel jest coraz droższy, a kupno tańszego, poprzez stronę internetową Polskiej Grupy Górniczej jest utrudnione w związku z przeciążonymi serwerami. Tak duże jest zainteresowanie kupnem tańszego surowca na opał. Sklep Polskiej Grupy Górniczej oferuje węgiel niemal trzykrotnie tańszy od średniej ceny rynkowej. Ekogroszek można kupić tam nawet za 1000 zł, a jest to 1/3 rynkowej ceny. Jak można przeczytać w licznych komentarzach, niektórzy próbują kupić opał od kilku miesięcy, w wielu przypadkach bezskutecznie...

Węgiel jest coraz droższy
Badanie Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla (IGSPW) wykazało, że w sezonie grzewczym 2021/2022 gospodarstwa domowe wydały na węgiel średnio 2992 zł. To o 15% więcej niż w poprzednim sezonie. Tylko w pierwszym kwartale 2022 węgiel podrożał o 26%.

Z raportu Polskiego Alarmu Smogowego za kwiecień 2022 wynika, że średnia cena węgla wynosiła: węgiel orzech, kl. I - 1771 zł/t. W czerwcu 2022 ceny te sięgają już nawet ponad 3000 zł za tonę.

Jeśli chodzi o ekogroszek to w poprzednich latach można było go kupić w cenie 800 zł za tonę, a pod koniec 2021 roku było to już 1400 zł. W kwietniu cenom ekogroszku przyjrzał się bliżej Polski Alarm Smogowy. Wówczas okazało się, że ceny produktu dobrej jakości zamykają się w przedziale 1550 zł - 2500 zł, a średnio jest to 1980 zł.

W ostatnim czasie PGG, Bogdanka czy Tauron zdecydowały się na zwiększenie swoich możliwości wydobywczych węgla dla gospodarstw domowych. Jednak zwiększenie wydobycia nie odbywa się z tygodnia na tydzień, to są miesiące przygotowań, czasami półtora-dwa lata. Aktualnie całość polskiego wydobycia to ponad 44 mln ton rocznie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska będzie potentatem zielonego wodoru?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie