Mieszkańcy gorszego sortu [FELIETON]

Maciej Wajer
Udostępnij:
Dawniej mieszkańcy małych miejscowości, osad i wioseczek decydowali się na przeprowadzkę do miast. Powód zawsze był jeden. Miasto dawało szansę na pracę, rozrywkę, dostęp do dóbr kultury, jednym słowem, na lepsze życie.

Doskonale pokazywał to między innymi serial „Daleko od szosy” z kapitalną rolą Krzysztofa Stroińskiego wcielającego się w postać Leszka. Okazuje się, że w dobie XXI wieku, w czasie szalejącego postępu technologicznego, życie w mieście nie musi być już takie komfortowe. Przekonują się o tym chociażby mieszkańcy ulicy Piotra Skargi w Kościerzynie. Fakt, mają własne domy, działki, a może i nawet samochody. Tak, jak każde żyjące na tym ziemskim padole stworzenie potrzebuje tlenu, tak oni pragną podłączenia ich nieruchomości do miejskiej kanalizacji. Niestety, owo pragnienie wydaje się być marzeniem ściętej głowy. Petycje, pisma do różnych instytucji nie przynoszą, jak na razie, pozytywnych skutków.

Jak wynika z wypowiedzi przedstawicieli władz miasta, a także miejskiej spółki, rozwiązanie problemu, przynajmniej na tym etapie, jest niemożliwe. Ze strony urzędników padają różne argumenty, jedne - mocne, inne natomiast pozbawione sensu. No bo jak inaczej nazwać pomysł, że trzeba zaczekać do zakończenia budowy obwodnicy, aby rozwiązać opisywany problem? Zdaję sobie sprawę, że w naszym regionie, zdarzały się takie przypadki, że najpierw lano asfalt, a później go rozkuwano, by położyć sieć kanalizacyjną. Jednak taka metoda, pod względem ekonomicznym, do najbardziej racjonalnych nie należy. Skoro jestem przy kosztach, to również trudno zrozumieć wypowiedź szefa KOS-EKO, który stwierdził, że budowa własnej przepompowni, nie jest już tak droga jak dawniej, bo kosztuje ok. 5-10 tys. zł. Nie chcę zaglądać do portfela prezesa, ale, moim zdaniem, decydując się na takie słowa, powinien pamiętać stare powiedzenie, że nie zrozumie głodnego syty, bo ich różnią apetyty. No chyba, że ma pewność, iż rodziny mieszkające przy ulicy Piotra Skargi, są wielodzietne, więc mogą liczyć na dopływ gotówki w postaci realizacji rządowego programu 500+. Jak mniemam, nie będzie żadnych przeciwskazań w przypadku budowy elementów kanalizy ze środków cytowanego programu, ponieważ także dzieci korzystają na co dzień z cywilizacyjnego osiągnięcia, jakim jest domowa toaleta.

Odnoszę wrażenie, iż postulaty mieszkańców próbuje się zbić przede wszystkim jednym argumentem, że dokładnie wiedzieli, w jak trudnym miejscu, zdecydowali się wybudować swoje domy, więc mogli przewidywać, że będą mieli w przyszłości kłopoty. Mocne uzasadnienie, aczkolwiek powiedziane delikatnie, wręcz dyplomatycznie. Zainteresowani powinni więc tę subtelność wypowiedzi docenić, wszak mogą zawsze usłyszeć mniej finezyjną formę: widziały gały, co brały! Trudno się dziwić ich rozżaleniu, bo marzą o zainstalowaniu urządzeń, notabene, znanych już w starożytności. Wielu z nich, być może zadaje sobie pytanie, czym różnią się od innych kościerzynian? Oby nie doszli do smutnego wniosku, że dla miejskich decydentów, są mieszkańcami tego gorszego sortu!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie