Mieszkańcy Gdyni nie chcą podniesienia stawek w strefie płatnego parkowania. Wyniki ankiety są dla urzędników miażdżące

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
sz
Miażdżące dla gdyńskich samorządowców są wyniki internetowej ankiety, dotyczącej zmian w strefie płatnego parkowania w mieście. Blisko dziewięciu na dziesięciu mieszkańców nie akceptuje wysokości podwyżki, przeforsowanej głosami radnych Samorządności prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka.

Ankietę rozpisali działacze ruchu Polska 2050. Udział w niej zdecydowały się wziąć 834 osoby. To niewiele mniejsza liczba, niż ankietowana jest przy okazji wielu standardowych sondaży wyborczych. Swoją opinię wyrazili mieszkańcy wszystkich dzielnic miasta, a ponadto 33 osoby, które w Gdyni nie mieszkają. Ankietowani mają od osiemnastu do ponad 70 lat. Jak deklarują, do strefy płatnego parkowania dojeżdżają głównie na zakupy, do pracy, do kina, lub odwożąc dzieci do szkoły. Wyniki ankiety uznać można zatem za w miarę obiektywne.

Ponad 68 procent osób nie popiera zmian wprowadzonych w strefie płatnego parkowania w Gdyni. Więcej niż 88 proc. ankietowanych uważa, że nowe stawki za pozostawianie samochodu na miejscach postojowych są zbyt wysokie. 82 proc. osób deklaruje, że nie brało udziału w konsultacjach, dotyczących zmian w strefie płatnego parkowania.

Alternatywą dla osób, których nie stać obecnie na dojeżdżanie samochodem do Śródmieścia i okolic, miało być według władz Gdyni korzystanie z usług komunikacji miejskiej. Jednak aż 42,9 proc. ankietowanych deklaruje, że transport publiczny w mieście nie spełnia ich oczekiwań. Dla 30,6 proc. osób poziom świadczonych usług komunikacji miejskiej w Gdyni jest satysfakcjonujący.

71,3 proc. ankietowanych uważa, że wraz ze zmianami w strefie płatnego parkowania powinna zostać zwiększona częstotliwość kursowania autobusów. Ponadto 86,8 proc. osób twierdzi, że miejsc parkingowych w Gdyni jest zbyt mało. Według opinii 62,8 proc. ankietowanych nowe strefy parkowania na Wzgórzu Świętego Maksymiliana, Działkach Leśnych i w Orłowie nie uwolnią w tych dzielnicach miejsc postojowych.

Wyniki ankiety stoją w sprzeczności z opiniami, wygłaszanymi przez przedstawicieli władz Gdyni po rozszerzeniu od początku lipca tego roku strefy płatnego parkowania w mieście i podniesieniu w niej opłat w niektórych przypadkach nawet o sto procent.

Marek Łucyk, wiceprezydent miasta, informował, że po wprowadzeniu zmian odbiera gratulacje od zadowolonych gdynian.

- Decyzja była poparta analizami, a także opiniami mieszkańców - utrzymuje zastępca Wojciecha Szczurka ds. rozwoju. - Stawiamy na bezpieczną, przyjazną i ekologiczną Gdynię. Wprowadzone zmiany przyczynią się do zmniejszenia zanieczyszczenia środowiska, pozwolą mieszkańcom wyrobić nowe nawyki transportowe, a w efekcie odkorkują newralgiczne punkty miasta.

Wątpliwości dotyczące wprowadzonych zmian mają nie tylko gdynianie, ale także Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Śledczy zaskarżyli nowe regulacje parkingowe w Gdyni do sądu administracyjnego. Domagają się ich uchylenia. Z analizy sporządzonej w listopadzie 2019 roku, przed wprowadzeniem zmian, wynika, że już wówczas zaledwie 20-25 procent kierowców deklarowało, iż akceptowalną dla nich opłatą w rozszerzanej strefie płatnego parkowania w Gdyni byłaby stawka 3-4 zł za godzinę. Tylko 10-13 proc. ankietowanych wskazało jako właściwą opłatę w wysokości 4-5 zł.

Tymczasem stawki wzrosły o średnio 90 procent, w niektórych przypadkach o ponad sto procent. Za możliwość pozostawienia samochodu w śródmiejskiej strefie płatnego parkowania kierowcy płacą obecnie 5,5 zł za pierwszą godzinę. Druga kosztuje ich 6,6 zł, trzecia 7,9 zł. Każda kolejna ponownie 5,5 zł. Abonament miesięczny dla osób, dojeżdżających do Śródmieścia np. do pracy, wynosi 800 zł. Według prokuratury takie regulacje naruszają zapisaną w Konstytucji RP zasadę proporcjonalności, a wprowadzono je bez odpowiedniego uzasadnienia i wbrew interesowi mieszkańców.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mario
11 września, 18:35, Mario:

Zagadka. Mój młodszy syn chodzi do szkoły nr 18 na Kamiennej Górze. Dwa razy w tygodniu zaraz po lekcjach ma treningi na Olimpijskiej. Muszę po niego podjechać na 5 min. pod szkołę żeby zdążył na trening. Ile zapłacę w miesiącu za parkowanie. PS. Młodszy syn czasami musi szybko przedostać się ze szkoły podstawowej do szkoły muzycznej. Aha, mam dwóch synów. Drugiego syna dwa razy w tygodniu po szkole przerzucam do Orłowa na angielski... Przejazd na inne zajęcia jest bardziej luźny. Latem jeździmy na rowerach. Boję się o to jak w jesienną słotę czy zimą po basenie wrócę z chłopakami z Mola Południowego do domu... Dobrze, że niedołężni rodzice mieszkają w strefie, gdzie zakupy można dowieść w "bezpłatną" sobotę. Tam nawet przed wprowadzeniem opłat były wolne miejsca, więc płatne parkowanie nie rozwiązało żadnego problemu a stworzyło nowy.

(errata). Dowieźć oczywiście a nie dowieść. Na końcu pytania nie postawiłem znaku zapytania, ale usprawiedliwię się - pisałem szybko.

M
Mario
Zagadka. Mój młodszy syn chodzi do szkoły nr 18 na Kamiennej Górze. Dwa razy w tygodniu zaraz po lekcjach ma treningi na Olimpijskiej. Muszę po niego podjechać na 5 min. pod szkołę żeby zdążył na trening. Ile zapłacę w miesiącu za parkowanie. PS. Młodszy syn czasami musi szybko przedostać się ze szkoły podstawowej do szkoły muzycznej. Aha, mam dwóch synów. Drugiego syna dwa razy w tygodniu po szkole przerzucam do Orłowa na angielski... Przejazd na inne zajęcia jest bardziej luźny. Latem jeździmy na rowerach. Boję się o to jak w jesienną słotę czy zimą po basenie wrócę z chłopakami z Mola Południowego do domu... Dobrze, że niedołężni rodzice mieszkają w strefie, gdzie zakupy można dowieść w "bezpłatną" sobotę. Tam nawet przed wprowadzeniem opłat były wolne miejsca, więc płatne parkowanie nie rozwiązało żadnego problemu a stworzyło nowy.
Dodaj ogłoszenie