Mieszkańcy Gdyni bronią osiedlowych bibliotek. Nie akceptują planów urzędników

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Archiwum/ Piotr Hukało
Udostępnij:
Wielkie wzburzenie wśród mieszkańców Witomina Leśniczówki wzbudził plan przeniesienia filii Miejskiej Biblioteki Publicznej z ul. II Morskiego Pułku Strzelców, o czym w „Kurierze Gdyńskim” ostatnio pisaliśmy. Jednak na tym nie koniec sporów gdyńskich włodarzy z mieszkańcami o biblioteki. Bardzo niezadowoleni są także czytelnicy z Chwarzna i Małego Kacka. Niedawno stracili oni swoje filie MBP przy ul. Amona i ul. Łowickiej. Stało się tak na skutek złego stanu technicznego budynków.

- Tak to nie powinno wyglądać - mówi Agnieszka Krajewska z Małego Kacka. - Dlaczego urzędnicy zmuszają nas, abyśmy jeździli po książki do sąsiednich dzielnic?

Radni z Małego Kacka deklarują jednak, że zrobią wszystko, aby filia biblioteki jak najszybciej wróciła do tej dzielnicy. Dodają, że są na to duże szanse.

- Sama jestem w tej całej sytuacji również poszkodowana, bo regularnie korzystałam z biblioteki przy Centrum Kultury - mówi Beata Szadziul, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gdyni, mieszkanka Małego Kacka. - To, co się stało, rzeczywiście nie jest dla mieszkańców komfortowe. Niestety, ściany budynku biblioteki zaczęły pękać. Jest to prawdopodobnie skutek ulewnych deszczów i powodzi z ubiegłego roku. Filia MBP nie mogła więc już dłużej funkcjonować przy ul. Łowickiej, bo stan techniczny budynku zagrażał życiu pracowników i czytelników.

Zobacz również: Gdynia. "Pogoria" wyruszyła w rejs z młodzieżą na pokładzie [zdjęcia, wideo]

Beata Szadziul zapewnia, że jest w kontakcie z dyrektor MBP i trwają rozważania, co zrobić, aby mieszkańcy Małego Kacka nie musieli jeździć w poszukiwaniu ulubionych książek na Karwiny, czy nawet do Śródmieścia.

- Pod uwagę branych jest sześć różnych lokalizacji dla nowej filii MBP w naszej dzielnicy - mówi Beata Szadziul. - Być może uda się wynająć lokal na granicy z Orłowem, w pobliżu Placu Górnośląskiego. W grę wchodzi także siedziba filii MBP w jednej ze szkół. Ważne, aby lokal był dość obszerny, miał co najmniej 150 m kw. Inaczej byłoby w takiej filii po prostu zbyt ciasno. Jedno jest pewne: biblioteka do Małego Kacka musi wrócić. Z tego, co się orientuję, była ona jedną z najtłumniej odwiedzanych filii MBP w całym mieście. Jeśli znajdzie się odpowiedni lokal, będę namawiała prezydenta Gdyni, aby zgodził się na jego dzierżawę.

Z kolei w obronie zlikwidowanej biblioteki przy ul. Amona na Chwarznie list do prezydenta Gdyni napisali opozycyjni radni miasta. Podkreślają oni, że w tej dzielnicy, ale także na Wiczlinie, ciągle przybywa mieszkańców i powinni mieć oni możliwość wypożyczenia książki blisko domu. Dyrektor Urzędu Miasta Gdyni Jerzy Zając odpisał jednak, że lokal przy Amona nie spełnia norm bezpieczeństwa i higieny pracy, innym miasto nie dysponuje, więc nowa biblioteka powstanie dopiero za kilka lat.

Źródło: Kurier Gdyński

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd wprowadza dodatkową pomoc dla emerytów

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gdynia-Berlin
A czy Bilbioteki nie mogą być w Budynku Przedszkola czy szkoły ?
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie