Mieszkańcy bloku na Suchaninie w strachu - osuwa się elewacja

Anna Bielińska
Podczas wichury odpadł kilkunastometrowy fragment elewacji
Podczas wichury odpadł kilkunastometrowy fragment elewacji Fot. Grzegorz Mehring
Udostępnij:
Przyczyny osunięcia się elewacji, która odpadła w piątek w nocy z bloku przy ul. Liszta 4 na gdańskim Suchaninie, nie są jeszcze znane. Mieszkańcy są jednak przekonani, że było ono spowodowane złą konstrukcją budynku. Ekspertyza ma wykazać, czy przyczyną wypadku była pogoda czy błąd budowlany.

Podczas wichury odpadł kilkunastometrowy fragment elewacji - już drugi raz w przeciągu dwóch lat. Podobny wypadek zdarzył się w listopadzie 2009 roku. Wtedy runęła elewacja po drugiej stronie budynku.
- Zbudził mnie wielki hałas. Gdy wyjrzałam przez okno, zobaczyłam kupę gruzu, który odpadł ze ściany sąsiedniego budynku - mówi Iwona Dębska z ul. Liszta.

- Dwa lata temu runęła ściana po lewej stronie. To niemożliwe, żeby i wtedy, i teraz przyczyną była zła pogoda - dodaje Jerzy Nowak, mieszkaniec bloku, w którym doszło do wypadku.

Spółdzielnia Mieszkaniowa "Suchanino" tłumaczy, że jak tylko uda się ustalić, co było bezpośrednią przyczyną osunięcia się konstrukcji, z pewnością podejmie odpowiednie kroki.

- Jeśli okaże się, że elewacja odpadła na skutek złych warunków atmosferycznych, wykonawca naprawi uszkodzoną część. Jeśli jednak ekspertyza wykaże, że były to błędy konstrukcji, zażądam ocieplenia całego budynku - podkreśla Marek Bugaj, z-ca prezesa ds. technicznych SM Suchanino. - Nie będziemy ryzykowali, że sytuacja się powtórzy.

Podczas wypadku nikt nie ucierpiał, jednak tynk ze ściany uszkodził zaparkowane pod blokiem samochody.

- Mieszkańcy nie poniosą żadnych kosztów, gdyż pokryje je polisa od wykonawcy - dodaje Marek Bugaj.
Lokatorzy bardziej niż o pieniądze boją się jednak o własne życie.

- W każdej chwili może nam coś spaść na głowę. Co prawda, teren wokół budynku został odgrodzony, ale elewacji już nikt nie zabezpieczył. Ściana jest cały czas odchylona - mówi pani Agata, mieszkanka bloku, w którym doszło do wypadku.

Blok będzie można jednak naprawić dopiero wtedy, gdy pozwoli na to pogoda, nie wcześniej niż w marcu.
Prezes firmy Techno-Service, która ocieplała budynek, był wczoraj nieuchwytny. Nikt inny nie chciał natomiast udzielić komentarza.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cycuś
Mieliśmy to samo w Tychach, pod styropianem nie było kleju, były tylko kołki bo klej poszedł do żyda. Straż przyjeżdżała kilkanaście razy.
N
NB
Na zdjęciu wyraźnie widać brak kołkowania styropianu powyżej 8 piętra.Podczas silnych wiatrów występująca siła ssąca po prostu zerwała powłokę docieplającą ,która jedynie przyklejona bez kołkowania.Ktoś chciał oszczędzić i nie wykonał roboty zgodnie ze sztuką budowlana oraz wymogami technologicznymi
b
budol
Ludzie nie dajcie się zwariować....robota została spartolona.....nie dotrzymano warunków technologicznych tego systemu...Brać" za włosy
'szefów Waszej spółdzielni...a i tak przyjdzie Wam jeszcze raz płacić za robotę...a tamtą forsą kto się podzielił...?
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie