"Mieszczanin szlachcicem" Moliera wystawiony w stodole w Mokrym Dworze. Brawa dla artystów i gminy wiejskiej Pruszcz Gd. [recenzja, zdjęcia]

Grażyna AntoniewiczZaktualizowano 
Komedia "Mieszczanin szlachcicem" Moliera została wystawiona w stodole w Mokrym Dworze Mateusz Włoch
Premiera w stodole okazała się sukcesem. "Mieszczanin szlachcicem" Moliera, komedia napisana na zamówienie króla Francji Ludwika XIV, od chwili premiery cieszy się niesłabnącym powodzeniem. Tym razem zagrana została w stodole Skansenu Żuławskiego Maszyn Rolniczych w Mokrym Dworze.

Widzowie siedząc na na słomie oglądali historię Pana Jourdaina, głupkowatego mieszczanina, który marzy o dostaniu się w krąg szlachetnie urodzonych. Mają mu w tym pomóc lekcje tańca, fechtunku i śpiewu oraz filozofii, modne stroje, przyjaźń z hrabiną, wreszcie odpowiednie wydanie córki najlepiej za markiza. Przeciwstawia się tym zamiarom jego mądra żona, która pragnienie szczęście jedynaczki, a co za tym idzie, jej ślubu z wybrankiem serca - Kleontem. Upór Pana Jourdaina sprawia, że domownicy uciekają się do podstępu, a nasz bohater naiwnie daje się wciągnąć w maskaradę.

Reżyser Tomasz Man dokonał adaptacji, wybrał muzykę i zaprosił do współpracy trójmiejskich aktorów. Efekt jest znakomity. Publiczność bawi się świetnie, jakby nie miała do czynienia z utworem sprzed trzystu lat, a przy tym ogromnie sławnym.

Starsi widzowie zapewne pamiętają rewelacyjny spektakl telewizyjny z Bogumiłem Kobielą w roli głównej. Tak więc Bogdan Smagacki zmierzył się z legendą. Ale zagrał pana Jourdaina zupełnie inaczej. Przede wszystkim uderza w tej roli zdumiewająca lekkość. Z niezrównanym wdziękiem, bez trudu panuje nad rolą i nad widownią.

Tempo spektaklu - zawrotne, oszałamiające, ukazuje postacie uczepione pociesznie do rozbrykanych wypadków, wiele sytuacyjnego i słownego humoru. Wszystkie postacie grane są bez szarży, ale wyraziście i arcyzabawnie.

Aktorzy wcielają się w kilka postaci.

Agata Wianecka zachwyca w roli służącej Michasi, Magdalena Żulińska bawi do łez jako sprytna krawcowa, jednocześnie gra rolę pani Jourdain. Marcin Marzec i Wojciech Stachura szaleją jako chciwi nauczyciele, grają też inne postacie. Ręce same składają się do oklasków, gdy pojawiają się na scenie..

Na pustej scenie wielki, czerwony fotel nabijany fałszywymi brylancikami. Molier był wnikliwym obserwatorem ludzkiej natury. Potrafił dostrzec w ludziach ich słabości, które wciąż są takie same. Z przykładem takiej „słabostki” boryka się Pan Jourdain, który udaje kogoś innego niż jest w rzeczywistości. Takich ludzi (nowobogackich) spotykamy wielu. Nic się nie zmieniło. Tomasz Man wybrał przekład Boya-Żeleńskiego.

Scenografię i piękne kostiumy stylizowane na epokę baroku zaprojektowała Aneta Piekarska-Man. Kostiumy do spektaklu powstały w pracowni OKSiBP, której szefową jest Danuta Gawrońska.

Producentami tej komedii są: gminny ośrodek kultury w Cieplewie i Stowarzyszenie Sołtysów Gminy Pruszcz Gdański.

Wielkie brawa dla artystów i gminy wiejskiej Pruszcz Gdański, za niekonwencjonalne pomysły. Komedia ta z powodzeniem może być grana w teatrze, ku radości widowni.

polecane: MuzoTok: Szymon Wydra & Carpe Diem

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie