Mieszane uczucia

Piotr Dominiak
Dwa komunikaty GUS wzbudziły zainteresowanie mediów. Pierwszy dotyczył wzrostu PKB w I kwartale tego roku w stosunku do I kwartału 2012. Wciąż jesteśmy na plusie, ale zaledwie 0,4 proc. Gorzej niż się spodziewano, jednak wciąż lepiej niż w większości krajów w Europie.

PKB wyraźnie wzrósł tylko na Litwie i Łotwie (ponad 4 proc.), trochę powyżej 1 proc. w Estonii, Rumunii i w Szwecji, a w Słowacji - 0,9, W. Brytanii - 0,6 i w Bułgarii tak jak w Polsce - 0,4. Nie jesteśmy już zatem liderem, ale gorsze jest to, że spadki nastąpiły u naszych głównych partnerów handlowych - w Niemczech (-0,3), Francji (-0,4), Włoszech (-2,8). To rokuje nie najlepiej polskim eksporterom. Zainteresowanie polskimi produktami na tych rynkach nie będzie z pewnością szybko rosło.

Druga wiadomość jest dla nich (eksporterów) lepsza - inflacja w kwietniu wyniosła tylko 0,4 proc. (w stosunku do marca) i 0,8 proc. - w stosunku do kwietnia 2012 roku. To pewnie sprawi, że Rada Polityki Pieniężnej obniży stopy procentowe, a złoty osłabnie w stosunku do głównych walut.

Ze słabnącej inflacji, co może się wydawać paradoksalne, najmniej cieszy się rząd. Mniejsza, niż zakładał przy konstruowaniu budżetu, inflacja oznacza bowiem niższe od przewidywanych wpływy do budżetu. I dane dotyczące obecnego stanu deficytu to potwierdzają. Na koniec kwietnia jest on wyższy od planowanego o ponad 1,5 mld zł. Może się to zmieni na lepsze, ale problem jest poważny, istotniejszy niż radość nabywców z powodu tego, że ceny prawie nie rosną.

Co prawda jest szansa, że stabilizacja cen zachęci nas do zwiększenia konsumpcji i gospodarka szybciej ruszy w górę. Z przymrużeniem oka można stwierdzić, że dużo zależy od pogody. Jak w lecie będzie ciepło i słonecznie, nastroje będą bardziej optymistyczne, więcej ludzi ruszy na urlopy i zakupy. Dobrze by było mieć jednak solidniejsze podstawy do dobrych nastrojów niż pogoda.

Europa, jako całość, nie może się wygrzebać z recesji. Wielu ekspertów uważa, że sporo w tym winy rządów, które pod naciskiem rynków finansowych tną wydatki. Maleje więc konsumpcja i inwestycje. A bezrobocie w Grecji i Hiszpanii przekroczyło 25 proc. Eurostat szacuje, że w Polsce tak samo liczona stopa bezrobocia wynosi 10,7 proc. (według metodologii GUS - przekracza 14 proc.). Na naszym kontynencie jest już ponad 26 mln ludzi bez pracy.

Czytaj więcej felietonów Piotra Dominiaka

Poprawia się sytuacja w gospodarce amerykańskiej. Tam PKB urósł w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku o 2,5 proc. (w stosunku do I kwartału 2012). Nieźle, ale spodziewano się lepszego wyniku. Co więcej, w dalszej części roku wcale nie musi być lepiej.
Warte zauważenia są zaskakująco dobre wyniki gospodarki japońskiej. Osiągnęła ona rekordowy wynik 3,5 proc. Okaże się, czy wreszcie, po długiej stagnacji, ta potężna przecież gospodarka weszła na ścieżkę szybkiego i trwałego wzrostu. To też nie jest pewne, bo obecne przyspieszenie jest rezultatem silnie ekspansywnej polityki nowego rządu i nowych władz banku centralnego.

Jak widać, wszędzie gospodarki mają jakieś problemy i nadal dominującym odczuciem w świecie biznesu i w świecie polityki jest niepewność. Trwa to już dosyć długo, a końca nie widać. Nie ma też, na szczęście, podstaw do skrajnego pesymizmu, pojawiającego się w komentarzach niektórych ekspertów i polityków. Czasy nie są łatwe, ale to właśnie stanowi test dla sprawności i gospodarek narodowych oraz firm prywatnych. A te ostatnie radzą sobie u nas nie najgorzej.

CZYTAJ INNE FELIETONY/ BLOGI:

Możesz wiedzieć więcej! Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
AJB
W de to ty mnie możesz cmoknąć! Tylko sobie ryło odkaź, klawiszu, bo HIV nie śpi, męska dziwko!
J
Jaś
MUR, LUB BETON TO TY MIAŁEŚ W KRYMINALE, JAK CI ARTUR ANDRUS W D..... zaglądał!
A
AJB
jaśó, ty tak jak każda zimnokrwista istota, gnijesz i psujesz się od głowy. Tylko że u ciebie to ten pusty jak ruska stodoła na przednówku organ służy u ciebie jedynie jako miejsce na kapelusz!
A
AJB
Jo, jo, "tak BAŁO za Gierka", jaś weteran to pamięta, kiedy tak pisze to tak bało, na "mór"!
s
szekla
"Mamy jedną z najwyższych stawek VAT w Europie, chociaż żaden inny z podatków w Polsce nie jest tak odczuwalny przez społeczeństwo, a szczególnie najbiedniejszych. Z drugiej strony żaden inny nie jest tak świetnie ukryty w cenie każdego, kupowanego produktu"- gdzie takich kmieci jak ów "profesor' - produkują ?
J
Jaś-majowy
W epoce Tuska wypromowano model Polaka jako Bezwolnego konsumenta cudzych idei i dóbr, wyemancypowano z narodowej wspólnoty, słabego i niezdolnego do krytycznej oceny rzeczywistości. Polacy są społeczeństwem na dorobku. Bało tak za Gierka,jest tak dziś-w epoce Tuska. Tylko była różnica w załamaniu gospodarczym. Polacy zrozumieli, że bogactwa nie starczy dla wszystkich, ale wierzą w swój indywidualny sukces. POmaga im ogromna machina reklamowa i medialna, która promuje wzorce mające się nijak do możliwości zasobów przeciętnego Polaka....
A
AJB;na rybach ekonomi
Tora!Tora!Tora!-Pearl Harbour, czyli...Hańba, zdrada, długu PKB-514,5 Biliona USD. Sum bierze, będzie kolacja, śniadanie, obiad...Palce lizać...
~~xyz
Wprawdzie nie jesteśmy już liderem, pisze p. profesor, ale jednocześnie odkrywczo zauważa, że wszędzie gospodarki mają jakieś problemy. Na szczęście podstaw do pesymizmu (skrajnego) nie ma, bo u nas firmy zdają test sprawności i radzą sobie nie najgorzej. To szczera tischnerowska prawda, potwierdzona ilością upadłości firm w Polsce:
w roku 2008 - 425,
w roku 2009 - 673,
w roku 2010 - 691,
w roku 2011 - 730,
w roku 2012 - 941.
Chociaż, może rzeczywiście jest nie najgorzej. Mimo usilnych starań naszych Umiłowanych Przywódców.
Dodaj ogłoszenie