Mierzeja Wiślana. Radnym PiS nie udało się przeforsować apelu w sprawie przekopu. Radni KO mówią o zastawionej "pułapce"

Karol Uliczny
Karol Uliczny
Natalia Kłopotek-Główczewska
Apel o realizację przekopu Mierzei Wiślanej nie znalazł uznania w oczach radnych Sejmiku Województwa Pomorskiego. Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej mówią o przedwyborczej „wrzutce” PiS, z kolei członkowie Prawa i Sprawiedliwości o „terroryzowaniu” mniejszości w radzie.

W porządku obrad XXII sesji Sejmiku Województwa Pomorskiego znalazła się uchwała dotycząca apelu w sprawie realizacji przekopu Mierzei Wiślanej. W czasie poniedziałkowych (22.06.2020 r.) obrad do jej przyjęcia przekonywał władze województwa m.in. poseł Kacper Płażyński z PiS, podnosząc argumenty o możliwości realnego uniezależnienia się od rosyjskich wpływów.

KO: apel tak, ale z nowa treścią

Kilkudziesięciominutowa dyskusja nie dotyczyła jednak ekonomicznych czy militarnych aspektów zadania, ale tego czy i w jakiej formie przyjąć uchwałę. Tuż przed sesją w tej sprawie obradowała doraźna Komisja ds. Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, która przy czterech głosach „za” zdecydowała się opatrzyć apel nowym załącznikiem, na który radni PiS nie wyrazili zgody. Zawarto w nim wątpliwości i pytania co do kosztów oraz zasadności realizacji inwestycji. Ze strony Prawa i Sprawiedliwości pojawiły się zarzuty o łamanie standardów procedowania uchwał oraz „terroryzowanie” mniejszości w radzie.

CZYTAJ TAKŻE: Co sądzą kandydaci na prezydenta RP o sztandarowej inwestycji rządu PiS, czyli przekopie Mierzei Wiślanej

- To nie jest nasze oświadczenie. Pokazujecie swoje oblicze – denerwował się radny PiS Roman Dambek, po odczytaniu treści uchwały. - My szukamy wspólnoty, interesu regionalnego i polskiego. Suwerenność oraz niepodległość muszą kosztować.

- Dziwi mnie, że ta inwestycja budzi jakiekolwiek kontrowersje – mówił poseł Kacper Płażyński. - Jest realizowana w oparciu o specustawę przyjętą przez Sejm RP większością również parlamentarzystów PO. Co się z mieniło w ciągu dwóch lat? Sejmik Woj. Warmińsko-Mazurskiego, przyjął głosami PO i PSL uchwałę, w której w jasny sposób deklaruje poparcie dla tej inwestycji. Nie mogę się nadziwić, że tu napotykamy na taki problem.

Radni PiS wycofali apel

Nieoficjalnie, radni KO komentowali, że apel w jego pierwotnym kształcie, był jedynie przedwyborczą „wrzutką”, a nawet pułapką zastawioną na większość w pomorskim Sejmiku.

Ta inwestycja nie ma racjonalnego i ekonomicznego uzasadnienia – mówił przewodniczący klubu KO, Jerzy Kozdroń. - Gdy wyjdzie z niej katastrofa, będziecie mogli powiedzieć: ale przecież wy też ją popieraliście. My nie chcemy uczestniczyć w tym „sukcesie”. Nie zmuszajcie nas, byśmy ponosili odpowiedzialność za inwestycję, co do której nie mamy przekonania.

Gdy prawnik wyjaśniła, że autopoprawka będzie uznana za nieważną w przypadku przegłosowania wniosku mniejszości, szef klubu PiS Jerzy Barzowski, zdecydował się wycofać apel z porządku obrad. Radna Kinga Borusewicz z KO komentowała, że 22 czerwca 2020 r. przejdzie do historii, jako dzień, w którym radni PiS chcieli uchwałami i apelami ponaglać rząd do pracy przy mierzei.

WSZYSTKO O PRZEKOPIE MIERZEI WIŚLANEJ

Przekop Mierzei Wiślanej. Zobacz animowaną wizualizację inwestycji:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie