Mierzeja Wiślana: Przekop mierzei będzie szkodliwy? Manipulacja przy ekspertyzie?

T. Chudzyński, K. Netka
Propozycje miejsc budowy kanału żeglugowego w poprzek Mierzei Wiślanej
Propozycje miejsc budowy kanału żeglugowego w poprzek Mierzei Wiślanej
Ekspert twierdzi, że przekop Mierzei Wiślanej będzie szkodliwy ekonomicznie i społecznie. Dodaje, że jego badania posłużyły do zupełnie innych wniosków.

Przekop Mierzei Wiślanej byłby inwestycją szkodliwą dla środowiska naturalnego, pośrednio także dla ludzi - twierdzi dr Maciej Przewoźniak, szef zespołu ekspertów, który w roku 2012 przygotował na zlecenie Urzędu Morskiego prognozę wpływu na środowisko planowanej budowy kanału żeglugowego z Zatoki Gdańskiej na Zalew Wiślany, przez Mierzeję Wiślaną. Zupełnie przeciwne wnioski wynikają natomiast z najnowszej "środowiskowej" ekspertyzy, przygotowanej przez zespół powołany przez Urząd Morski w Gdyni. Ekspertyza, która jest obecnie w konsultacjach społecznych, wskazuje, że przekop to inwestycja bezpieczna, konieczna i uzasadniona ekonomicznie. Jej autorzy, spodziewają się, że budowa kanału może zostać zaplanowana w roku 2020.

O wszczęciu kolejnej procedury konsultacji społecznych w sprawie przekopu pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Po publikacji swoje oświadczenia przysłali nam Maciej Przewoźniak oraz Elżbieta Gerstmann z Katedry Organizacji Usług Turystyczno-Hotelarskich Akademii Morskiej w Gdyni. - Działania Urzędu Morskiego w Gdyni w tej sprawie są naruszeniem prawa ochrony środowiska, są sprzeczne z interesem społecznym i wprowadzają w błąd Radę Ministrów RP - zaznacza Elżbieta Gerstmann.

- Urząd Morski zmanipulował opracowanie mojego zespołu - zaznacza Przewoźniak. Urząd Morski odpiera zarzuty. - Nie negujemy wniosków wynikających z prognozy sporządzonej przez zespół pod kierownictwem doktora Przewoźniaka - mówi Anna Stelmaszyk-Świerczyńska, dyrektor ds. technicznych Urzędu Morskiego w Gdyni. - Wykorzystaliśmy ją do tego, by zlecić specjalistom sprawdzenie, czy to przedsięwzięcie - przekop mierzei - ma sens. Postąpiliśmy zgodnie z zalecanymi przez Unię Europejską procedurami. Z opracowania wynika, że przekopanie mierzei jest uzasadnione - inaczej niż uznał Maciej Przewoźniak.

Przypomnijmy, projekt przekopania Mierzei Wiślanej od dawna wzbudza kontrowersje. Pomysł jest promowany m.in. przez środowiska elbląskie, według których kanał ma stać się źródłem rozwoju tamtejszego portu, przynieść kilka tysięcy miejsc pracy.

Czytaj więcej we wtorkowym wydaniu Dziennika Bałtyckiego z dnia 15.10.2013 oraz na stronie prasa24.pl

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tadeusz Wypych

W tych wszystkich mądrych rozprawach jest jeden duży podstawowy błąd -, nie pisze się że Zalew Wiślany po stronie polskiej ma głębokośc 2,5 m i Elbląg ma połączenie wodne z Wisłą I BAŁTYKIEM przez Szkarpawę też o głębokości 2,5 m. od 100 lat. Dlaczego ten fakt się ukrywa ? Ile Elbląg za to płaci ?

j
jarek

nie dadal pan kosztów rocznych utrzymania toru wodnego. jest to nie oplacalna inwestycja i widzimisie rządzących w Elblągu PiSiorów.

G
Grzegorz

Przede wszystkim ocena oddziaływania na środowisko została przygotowana dla Urzędu Morskiego przez Instytut Morski w Gdańsku, co może budzić zastrzeżenia co do obiektywności oceny. Instytut Morski podlega Ministerstwu Transportu, czyli temu samemu podmiotowi, który byłby ewentualnym realizatorem przekopu (jemu również podlegają urzędy morskie). Tak jest od lat - czy ktoś mógłby wprowadzić przepisy, że ocenę robi podmiot niezależny od zlecającego? W innym przypadku jest to po prostu farsa.

G
Gnatek

Elblążanie od 60 lat forują pomysł budowy portu w Elblągu, a nawet rewitalizacji stoczni. jest to wynik zazdrości w stos. do Gdańska, jak widać nic się nie zmieniło.

A
Andrzej M

W pełni zgadzam się z opinia dr Przewożniaka.Tylko ludzie nie mający zielonego pojęcia o mechanice morza,geomorfologii i hydrografii mogą naciskać na przekopanie mierzei.Pare uwag:
1.Zalew Wiślany jest tak płytki że zimą zamarza niemal do dna.A więc jaka żegluga?Chyba ślizgi na bojerach.W latach 70 obsługiwał nawigacje kuter Urzędu Morskiego Hydrograf o zanurzeniu 1,7m a wloty wody chłodzącej silnik miał przerobione z dennych na burtowe aby nie zatkały sie.Głębokość sadzawki.
2.Geneza powstania mierzei jest analogiczna jak powstanie kosy Helskiej.Wybudowanie u nasady portu Władysławowo było olbrzymim błedem gdyz nie wzięto pod uwagę przemieszczającego się piasku.Piasek ten po każdym sztormie powoduje trudności nawigacyjne na podejściu do Władysławowa.Będąc w latach 70 inspektorem w Urzędzie Morskim sam robiłem wiele pomiarów batymetrycznych.
3.Odcięcie od "zasilania" piaskiem pólnocnego brzegu półwyspu zacząło stwarzać problemy polegające na przewęzeniu półwyspu.
Podobne problemy czekają mierzeję jeśli dojdzie do skutku szalony pomysł poprawiaczy przyrody.
Jestem zdziwiony stanowiskiem Urzędu Morskiego w Gdyni gdyż tam powinni dobrze znać problemy tak Zalewu jak i Władysławowa.
Koszty przekopu mogą nie być największym wydatkiem- o wiele więcej może kosztować utrzymanie podejścia,toru wodnego i całej zwiazanej z tym infrastruktury.O szkodach wyrządzonych mieszkańcom i przyrodzie nie wspomne.

a
andrzej

nie wiem jak z ekologią ale Gdańsk i Gdynia dość cienko przędą to jak Elbląg chce wykorzystać port który będzie mógł służyć chyba tylko barkom

w
wa

Ekspert to czlowiek rosyjskiej agentury w IIIRP i zwiazany z ludzmi trzymajacy wladze ..

Dodaj ogłoszenie