Między Europą a Afryką. Wyspy Kanaryjskie – idealne miejsce...

    Między Europą a Afryką. Wyspy Kanaryjskie – idealne miejsce na wypoczynek

    Materiał informacyjny

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Między Europą a Afryką. Wyspy Kanaryjskie – idealne miejsce na wypoczynek
    Dla turystów kochających odwiedzać kraje afrykańskie ostatnie lata na pewno nie należały do najlepszych. Wydarzenia polityczne na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej skłaniały turystów do przemyślenia swoich celów podróży. Również polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych często odradzało podróż do niektórych z tych krajów. Gdyby tylko znaleźć afrykański kraj, gdzie panują europejskie standardy bezpieczeństwa… Nic prostszego. Choć Wyspy Kanaryjskie, choć oficjalnie są terytorium europejskim, to pod wieloma względami (geograficznie, klimatycznie itd.) należą do Afryki. Zwłaszcza najbliższej położona „Czarnego Lądu” wyspa Fuerteventura.
    Między Europą a Afryką. Wyspy Kanaryjskie – idealne miejsce na wypoczynek
    Choć wiele osób na pewno zetknęło się z nazwą Wyspy Kanaryjskie, to pewnie nie wszyscy potrafiliby wskazać ich położenie, stolicę czy powiedzieć coś o pochodzeniu ich nazwy. Każda z tych kwestii stanowi nie lada ciekawostkę. Dość wspomnieć, że Wyspy Kanaryjskie to terytoria hiszpańskie, choć oddalone od kontynentu europejskiego o setki kilometrów. Położone na Oceanie Atlantyckim na północny-wschód od wybrzeży afrykańskich (najbliżej stąd do Maroka), składają się z siedmiu głównych wysp, z których trzy największe to Teneryfa, Fuerteventura i Gran Canaria. Rysami charakterystycznymi wysp jest między innymi ukształtowanie terenu – wysokie góry (najwyższy szczyt, Teide na Teneryfie, ma prawie 4 tys. metrów nad poziomem morza) oraz zróżnicowany w zależności od wyspy klimat oceaniczno-subtropikalny.

    Ciekawy jest również kontekst prawny. Jak wiadomo, Hiszpania jest członkiem Unii Europejskiej, w tym do Unii Celnej, do której należą też Wyspy Kanaryjskie (w przeciwieństwie do dwóch hiszpańskich miast położonych na wybrzeżu marokańskim – Ceuty i Mellili). Jednak nie podlegają one na przykład ustawodawstwu Unii Europejskiej dotyczącemu ujednolicenia podatków, dlatego też nie stosuje się tam podatku VAT. Ciężko byłoby też komuś zgadnąć, jakie miasto jest stolicą Wysp Kanaryjskich, jako że rolę tę spełniają w zasadzie dwa ośrodki: Las Palmas na wyspie Gran Canaria oraz Santa Cruz de Tenerife na Teneryfie. W końcu nazwa, którą wielu kojarzy z kanarkiem – w czym jest nieco prawdy, ale zależy, z której strony spojrzeć. Należy bowiem wiedzieć, że to nie wyspy wzięły swoją nazwę od ptaka, ale odwrotnie – nazwa ptaka wzięła się od miejsca. W rzeczywistości nazwa archipelagu pochodzi od łacińskiego słowa canis – czyli pies, jako że miały tam grasować duże stada dzikich psów.

    Boom turystyczny ostatnich lat


    Statystyki mówią same za siebie – Wyspy Kanaryjskie cieszą się w ostatnich latach coraz większą popularnością wśród turystów z całego świata, w tym również tych z Hiszpanii kontynentalnej. W 2016 roku Kanaryjski Instytut Statystyczny (ISTAC) zapowiadał, że w ciągu roku wyspy odwiedzi około 14 milionów turystów, co jest liczbą stawiającą je w szeregu najchętniej odwiedzających miejsc świata. W artykule „Ilu turystów spodziewają się władze Wysp Kanaryjskich?”, opublikowanym w połowie 2016 roku na portalu tour-info.pl można przeczytać o przyczynach rosnącego zainteresowania archipelagiem:

    – Istotną rolę odgrywają starania promocyjne podjęte przez rząd Wysp Kanaryjskich oraz Ministerstwo Regionalne, za pośrednictwem Promotur Turismo Canarias. Jak wspomina Mariate Lorenzo[regionalny minister Turystyki, Sportu i Kultury dla obszaru Wysp Kanaryjskich], do popularności archipelagu przyczyniają się działania, takie jak publiczne inicjatywy, których celem jest usprawnienie połączeń lotniczych oraz ekspansja kampanii promocyjnych na państwa, których turyści chętnie wybierają egzotyczne kierunki (…).

    Coraz więcej Polaków


    Polscy turyści nie są wyjątkiem w tym zakresie – w ostatnich latach również nad Wisłą można zaobserwować wyraźny wzrost zainteresowania hiszpańskimi wyspami położonymi u wschodnich wybrzeży Afryki. „Rzeczpospolita” cytowała w ubiegłym roku statystki firmy Aena, zarządzającej hiszpańskimi lotniskami. Wynikało z nich, że każda z Wysp Kanaryjskich zanotowała wyraźny wzrost turystów (od 5 do 10 procent w zależności od wyspy – wzrost mierzony rok do roku), do czego w dużej mierze przyczynili się turyści z Polski.

    – (…) Od stycznia do lipca tego roku jednym z ważniejszych rynków źródłowych dla Wysp Kanaryjskich była Polska. Znad Wisły na archipelag przybyło o 15 procent pasażerów więcej w porównaniu z tym samym okresem roku 2016. Region cieszył się w tym czasie także dużym zainteresowaniem Portugalczyków (+25 procent), Austriaków (+15 procent) i Brytyjczyków (+14 procent). Tych ostatnich było na Wyspach Kanaryjskich najwięcej, bo 3,2 miliona. Z kolei liczba turystów z Niemiec wzrosła stosunkowo niewiele bo o 1,8 procent. W sumie 1,8 miliona osób – pisała „Rzeczpospolita” w artykule pod wymownym tytułem „Polacy szturmują Wyspy Kanaryjskie”, powołując się na dane niemieckiego portalu Gloobi.de.

    Fuerteventura – czerwona wyspa


    Najbliżej położona kontynentu afrykańskiego jest Fuerteventura, którą w zeszłym roku odwiedziło prawie 3,5 miliona turystów (wzrost o 6,4% w porównaniu z 2016 rokiem). Już sama nazwa wyspy brzmi zastanawiająco. W rzeczywistości nie tylko ona skrywa wiele tajemnic i ciekawostek. Na temat niektórych z nich można przeczytać w informatorze TUI dostępnym na stronie https://www.tui.pl/wypoczynek/wyspy-kanaryjskie/fuerteventura:

    – Jej nazwa pochodzi z języka francuskiego i oznacza „mocną przygodę” (une forte aventure). Nazywana jest, ze względu na kolor gliniastej gleby, wyspą czerwoną. Fuerteventura posiada najdłuższą linię brzegową i naturalne, szerokie plaże (jest ich ponad 150). Najsłynniejsza z nich Playa de Sotavento de Jandia jest pokryta białym piaskiem cudownie kontrastującym z turkusem oceanu. To właśnie tam corocznie odbywają się międzynarodowe zawody zaliczane do pucharu świata w windsurfingu.

    Przyglądając się bliżej atrakcjom, jakie skrywa Fuerteventura, nie można się dziwić, że Polacy ciągną na nią tłumami. Jest to uwarunkowane zarówno fascynującą geografią: sąsiedztwo oceanu i gór tworzy zachwycający kontrast. Na Fuerteventurze najwyższym szczytem, mierzącym ponad 800 metrów nad poziomem morza jest Pico de la Zarzia, dostępnej dla turystów przez cały rok, ze szczytu której rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na północną część wyspy. Ponadto jedną z największych atrakcji jest bez wątpienia jaskinia Cueva del Llano, która powstała wskutek działania lawy. Posiada ona prawie 650 metrów długości i skrywa prawdziwe tajemnice z dziedziny fauny. Nie dość, że odkryto tu pewien endemiczny (czyli występujący tylko tutaj) gatunek pajęczaka, to w dodatku podczas prowadzonych wykopalisk odkryto wiele szczątków kręgowców i ślimaków subfosylnych.

    Okiem przyrodnika – flora Wysp Kanaryjskich


    Jednak Fuerteventura to nie tylko ciekawe miasta (jak dawna stolica Betancuria czy Antigua – najstarsze miasto na wyspie). Jest to również miejsce, gdzie można spotkać wyjątkowe gatunki roślin. Fuerteventura słynie na przykład z aloesu. Kremy z tej rośliny działają nawilżająco oraz kojąco i są częstym produktem spotykanym w tamtejszych sklepach.

    Wojciech Biedrzycki w artykule pod tytułem „Wyspy Kanaryjskie okiem przyrodnika” („Wszechświat”, t. 115, nr 7-9/2014) w następujących słowach charakteryzował florę Wysp Kanaryjskich:

    – W urodzajnej wulkanicznej glebie rośnie ponad dwa tysiące gatunków roślin, przy czym blisko połowa z nich to gatunki endemiczne. Ogródki przydomowe czy tereny przydrożne przez cały rok mienią się barwami kwiatów znanych nam głównie z kwiaciarni: żywo-czerwone hibiskusy, purpurowe bugenwille, rubinowo-czerwone krzewiaste poisencje oraz najbardziej fantazyjne i kolorowe z wyglądu – strelicje. Na Wyspach Kanaryjskich uprawia się banany, awokado, ananasy, mango, pomarańcze, migdały i tytoń. W gorących, suchych rejonach południowych rosną różne rodzaje sucholubnych roślin z rodziny wilczomleczowatych, nieco przypominające kaktusy.

    Jeżeli zsumować wszystkie walory, jakimi kusi Fuerteventura (i w ogóle każda z Wysp Kanaryjskich), wydaje się, że mało jest miejsc na świetny wypoczynek dla tych, którzy lubią gorący klimat. Zwłaszcza kiedy w Polsce słupki w termometrach jeszcze długo nie dogonią tych na popularnych Kanarach.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    "Pomaganie przez gotowanie". Nasza akcja charytatywna!

    POMORZE - region wolności

    POMORZE - region wolności

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!