reklama

Mieczysław Struk: Największy kryzys przed nami

rozm. Kazimierz NetkaZaktualizowano 
Fot. Karolina Misztal
Czy mały ruch graniczny z obwodem kaliningradzkim zagrażał bezpieczeństwu Polski i przynosił straty naszej gospodarce - mówi marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.

Minister Mariusz Błaszczak, uzasadniając wstrzymanie małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim, twierdzi, że na pierwszym miejscu stawia bezpieczeństwo Polski. Czy Pańskim zdaniem, widać było na Pomorzu to zagrożenie? Odnotowano wzrost przestępczości powodowanej przez przybyszy z Rosji?
Nie mamy żadnych konkretnych informacji dotyczących wzrostu przestępczości związanej z przyjazdem Rosjan na Pomorze. W momencie podjęcia przez ministra tej niekorzystnej decyzji dane o zagrożeniach powinny przedstawić policja czy też MSWiA. Z analizy najnowszych danych przedstawionych przez Gdański Urząd Statystyczny wynika, że poziom bezpieczeństwa w naszym regionie z każdym rokiem wzrasta. W ciągu ostatnich lat 2010-2015 liczba stwierdzonych przestępstw w województwie pomorskim spadła z blisko 82 tysięcy do 49 tysięcy. Przecież w przypadku wydawania wiz czy też MRG od Rosjan ubiegających się o przyjazd do Polski pobierane są odciski linii papilarnych. Są oni sprawdzani, czy nie stanowią niebezpieczeństwa dla naszego kraju, a także czy ich dane nie widnieją w systemie SIS w ramach Schengen.

Minister Błaszczak twierdzi też, że zyski polskiej gospodarki z małego ruchu granicznego Polska - Rosja „budzą poważne wątpliwości”. Podobno Polacy wydawali w obwodzie kalinin-gradzkim więcej pieniędzy niż mieszkańcy tego obwodu w Polsce (odpowiednio: ponad 400 mln zł i 286 mln).
Według najnowszych informacji, podanych przez Warmińsko-Mazurski Oddział Straży Granicznej, do 20 sierpnia tego roku odnotowano ponaddwukrotne zmniejszenie liczby obywateli Rosji przekraczających naszą granicę. Ponadto z danych związanych z MRG wynika, że przeciętny Rosjanin robił zakupy w Polsce za sumę 460 złotych, a statystyczny Polak zostawiał w obwodzie kaliningradzkim 300 złotych. Rosjanie nocują w dobrych hotelach, robią zakupy, korzystają z oferty SPA, są uczestnikami wydarzeń społeczno-kulturalnych. Obok utraconych korzyści finansowych, możemy wskazać na problemy współpracy regionalnej, jak choćby między szkołami, organizacjami pozarządowymi czy też w ramach programu INTERREG. Poza tym na początku 2017 roku planowane jest uruchomienie Programu Współpracy Transgranicznej Polska - Rosja, umożliwiającego realizację projektów nie tylko społecznych, lecz także infrastrukturalnych, w takich obszarach jak dziedzictwo kulturowe, ochrona środowiska czy transport. Ograniczenia w MRG powodują, że zainteresowani beneficjenci z województw pomorskiego czy warmińsko-mazurskiego trafią na utrudnienia w przygotowaniu wspólnych przedsięwzięć. Największy kryzys jest jednak przed nami, ponieważ Rosjanie generowali największy ruch po sezonie, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Jeszcze więcej tracimy na wizerunku. To, co wypracowaliśmy przez kilka ostatnich lat w zakresie budowania pozytywnych relacji i zaufania do regionu pomorskiego jako destynacji turystycznej, praktycznie legło w gruzach. Odbudowanie tych dobrosąsiedzkich relacji będzie niezwykle trudne.

Według ministra Błaszczaka, bezpieczeństwo jest wartością nadrzędną i muszą ustąpić przed nim interesy lokalnych grup przedsiębiorców. Czy wstrzymanie MRG nie odbywa się zbyt wysokim kosztem dla pomorskiego biznesu?

Oceniając zagadnienie MRG, należytą uwagę warto skierować na lokalne problemy, zwłaszcza zapewniające możliwości rozwoju gospodarczego i osiągane dotąd korzyści z istniejących uwarunkowań. Warto na tę sprawę spojrzeć także z punktu widzenia rozwoju drobnych producentów, którzy szukają sposobów na obniżenie kosztów, na przykład transportu towarów lub przewozu usług, a także zbadać wpływ obsługi ruchu turystycznego na zmniejszenie bezrobocia w regionie. Stąd naciski samorządowców oraz lokalnych przedsiębiorców trzeba nie tylko rozumieć, ale też należy dążyć do wypracowania rozwiązań zapewniających odpowiednie warunki do ewentualnego przywrócenia MRG, uwzględniając zasadnicze kwestie, jakim niewątpliwie jest bezpieczeństwo Polski. Chcielibyśmy zobaczyć całościowe, pełne dane, dające pełny obraz zaistniałej sytuacji. Tak ważne decyzje powinny być podejmowane ostrożnie i na podstawie pogłębionych analiz. Samorząd województwa pomorskiego nie ma narzędzi, żeby takie analizy samodzielnie przeprowadzić. Ale z naszych informacji wynika, że problem istnieje. Przeprowadziliśmy wstępne, sondażowe rozpoznanie sytuacji wśród trójmiejskich przedsiębiorców. Spośród sondowanych przedsiębiorstw 60 procent zasygnalizowało negatywny wpływ decyzji o zawieszeniu MRG na ich obroty. Tego nie można ignorować.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
dobra zmiana

Struk z Platformy Zlodzieji to jest kryzys przed nami dla Pomorza..........

w
wdd

wy z PO już do widzenia wynocha ze stanowisk koniec

Dodaj ogłoszenie