Michał Nalepa przez "klatkę" trafił do PKO Ekstraklasy. W przeszłości pomocnik Arki Gdynia grał w popularnym Turnieju

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Michał Nalepa jest teraz wiodącą postacią gdyńskiej Arki. Kibice żółto-niebieskich cenią go za poświęcenie i waleczność
Michał Nalepa jest teraz wiodącą postacią gdyńskiej Arki. Kibice żółto-niebieskich cenią go za poświęcenie i waleczność Przemysław Świderski
W dwudziestoletniej historii turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” zagrało już ponad pięćdziesięciu późniejszych reprezentantów Polski, z obecnymi kadrowiczami [b]Krzysztofem Piątkiem[/b], [b]Arkadiuszem Milikiem[/b] i [b]Piotrem Zielińskim[/b] na czele. Wielu innych piłkarzy, mających na koncie udział w młodzieżowych rozgrywkach, coraz lepiej radzi sobie też w szeregach PKO BP Ekstraklasy. Jednym z nich jest [b]Michał Nalepa[/b] z Arki Gdynia, który dziś jest jednym z liderów żółto-niebieskich.

24-letni pomocnik, były młodzieżowy reprezentant Polski, ma w tym sezonie na koncie już cztery bramki i asystę, a w punktacji kanadyjskiej w ekipie znad morza wyprzedza go tylko Gruzin Davit Schirtladze. W rozgrywkach „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” Michał brał udział ponad dekadę temu, jako dwunastolatek.

- To były dawne czasy, ale oczywiście pamiętam ten turniej - mówi Michał Nalepa. - Występowałem wtedy w UKS Jedynce Reda, gdzie trenerem był mój ojciec. Mieliśmy fajną i zgraną ekipę.

UKS Jedynka Reda w swojej kategorii wiekowej okazała się najlepszą drużyną w województwie. - Wygraliśmy finał regionalny, odbywający się na świeżo oddanej sztucznej murawie, tzw. „klatce” na obiektach Gdyńskiego Centrum Sportu - mówi Ryszard Nalepa, ojciec i pierwszy trener Michała. - Na szczeblu centralnym graliśmy jednak w turnieju jako kadra Pomorskiego Związku Piłki Nożnej. Prowadziłem drużynę razem z Krzysztofem Słabikiem, byłym zawodnikiem m.in. Lechii Gdańsk. Powiedział: skoro Reda wygrała w województwie, to kadrę Pomorza trzeba oprzeć na jej zawodnikach. Wzięliśmy więc dziewięciu chłopców z UKS Jedynki i uzupełniliśmy sześcioma zawodnikami z innych drużyn.

Finał rozgrywek „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” odbywał się wówczas w Kielcach. - Dzielnie tam powalczyliśmy i ostatecznie zajęliśmy czwarte miejsce - wspomina Ryszard Nalepa. - Szkoda, bo w półfinale przegraliśmy dopiero po rzutach karnych. Mieliśmy szansę na coś więcej. I tak jednak bardzo miło wspominam ten turniej, m.in. ze względu na fakt, że udział w nim i wysokie, zajęte miejsce wiązało się ze sporymi nagrodami i pomocą, jaką otrzymaliśmy od Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Co ważne, z grupy piłkarzy szkolonych wówczas w UKS Jedynce Reda, aż dwóch zadebiutowało potem w ekstraklasie.

- Oprócz mnie z bardziej znanych obecnie nazwisk grał w drużynie Darek Formella - mówi Michał Nalepa. - Dla nas, młodych chłopaków, ten turniej to było duże przeżycie. Udana rywalizacja z rówieśnikami nie tylko z Pomorza, ale z całej Polski, pozwalała uwierzyć we własne siły i umiejętności.

Dariusz Formella i Michał Nalepa trafili następnie do Arki Gdynia. Szybciej wybił się ten pierwszy, którego bramka strzelona w 2012 roku Pogoni Szczecin w turnieju finałowym mistrzostw Polski juniorów zapewniła żółto-niebieskim pierwszy w historii nadmorskiego klubu triumf w tych rozgrywkach. Tym cenniejszy, że wywalczony u siebie, w domu. Formella przeniósł się do Lecha Poznań. W ekstraklasie grał też w Pogoni Szczecin. Z Arką, ale także z Rakowem Częstochowa, zaliczył ponadto awanse z I ligi na najwyższy poziom rozgrywek. Obecnie próbuje sił za Oceanem Atlantyckim, w Sacramento FC.

Talent Michała Nalepy rozwijał się nieco wolniej, głównie ze względu na gorsze warunki fizyczne. - Był filigranowym zawodnikiem, jeszcze niższym niż obecnie - tłumaczy Nalepa senior. - Po przenosinach do Arki jednym z priorytetów, jaki postawili sobie trenerzy, było wzmocnienie fizyczne Michała. Miał też szczęście, że trafił na Dariusza Dźwigałę. Ten szkoleniowiec od razu powiedział, że widzi w nim potencjał. Włączył Michała do pierwszej drużyny, gdzie mój syn został bardzo dobrze przyjęty przez najbardziej doświadczonych piłkarzy, m.in. Krzysztofa Sobieraja i Bartosza Ławę. Bartek dość szybko mi oznajmił, że jego zdaniem z Michała będzie w przyszłości kawał „grajka”. Ja podchodziłem do takich opinii spokojnie. Zachęcałem tylko Michała, aby dalej ciężko pracował, pokazując charakter, jaki wyniósł z domu, skoro już dostał szansę. To zaprocentowało. Mam też nadzieję, że nie powiedział wcale ostatniego słowa.

Ryszard Nalepa żałuje jedynie, że z ekipy, którą zabrał na kielecki finał rozgrywek „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” więcej chłopców, niż tylko jego syn i Dariusz Formella, nie zaistniało na poważniej w seniorskiej piłce.

W dawnym UKS Jedynka Reda, który dziś został przemianowany na Akademię Piłkarską, rosną następcy Michała Nalepy i Dariusza Formelli. W 2017 roku młodzi adepci Jedynki wygrali finał wojewódzki na dawnym stadionie Lechii Gdańsk przy ul. Traugutta, pokonując 3:1 rówieśników z Bytowa. Także w obecnej edycji idą jak burza i zakwalifikowali się do dalszych gier w przyszłym roku. - Nasze zespoły, które ze względu na zmianę przepisów występują obecnie pod szyldami Szkoły Podstawowej nr 2 i Szkoły Podstawowej nr 4, zwyciężyły regionalne rozgrywki w kategorii U-10 i U-12 - mówi Arkadiusz Janor, trener grup młodzieżowych w AP Jedynka Reda, jednocześnie lokalny koordynator turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”.

Sport przeniósł się do internetu

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie