Mężczyzna ukrył się przed policją w pojemniku na odzież i utknął. Wygrał zakład, ale strażacy musieli rozcinać kontener! (zdjęcia)

Adrian Kuźmiuk
Adrian Kuźmiuk
Mężczyzna ukrył się przed policją w pojemniku na odzież. Strażacy musieli rozcinać kontener. Wygrał zakład!
Mężczyzna ukrył się przed policją w pojemniku na odzież. Strażacy musieli rozcinać kontener. Wygrał zakład! mylomza.pl
Pijany wskoczył do kontenera na używaną odzież i nie mógł się z niego wydostać. Uratowali go łomżyńscy strażacy, a policjanci zabrali na komendę.

Do tego niecodziennego zdarzenia doszło w niedzielę przy ulicy Prusa w Łomży.

Około godz. 19.40 otrzymaliśmy informację o trzech mężczyznach, którzy spożywali alkohol w pobliżu jednego z bloków, zachowywali się głośno i wulgarnie - mówi Urszula Brulińska, oficer prasowy KMP w Łomży.

Przybyli na miejsce funkcjonariusze spotkali jedynie dwóch mężczyzn na trzepaku, od których wyczuwana była woń alkoholu. Do mundurowych podeszły dwie kobiety, które poinformowały ich, że trzeci ukrył się w pojemniku na używaną odzież.

Policjanci podeszli do kontenera i usłyszeli pukanie ze środka. Gdy próbowali nawiązać kontakt z mężczyzną, przestał dawać jakiekolwiek oznaki życia.

Policjanci nie mogli dostać się do środka, więc wezwali pogotowie i straż pożarną, która przecięła kłódkę pojemnika - mówi Urszula Brulińska. - 28-latek znajdował się pod wpływem alkoholu. Nie był w stanie utrzymać się na nogach. Odmówił też przebadania alkomatem.

Gdy okazało się, że oprócz upojenia alkoholowego nic mu nie dolega, został przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Grajewie, gdzie miał wytrzeźwieć. Niestety w Łomży policjanci mieli już komplet pijanych zatrzymanych.

Jak się później okazało na pomysł ukrycia się w pojemniku wpadł razem z kolegami, z którymi pił alkohol. Założyli się, który wskoczy do kontenera. Zakład wygrał.

Zobacz też:

Zdjęcia z tego zdarzenia otrzymaliśmy dzięki uprzejmościom portali:

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Materiał oryginalny: Mężczyzna ukrył się przed policją w pojemniku na odzież i utknął. Wygrał zakład, ale strażacy musieli rozcinać kontener! (zdjęcia) - Kurier Poranny

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Trollo
Srrałem tam!

Do pojemnika!
G
Gość
Elektorat konfederacji ......
G
Gość
26 lipca, 9:40, ANDRU:

to STRAŻACY WYSZLI NA DEBILI wstyd . A jaki było powód zniszczenia CUDZEGO MIENIA ? Kto zapłaci za zniszczony pojemnik ? Uważałem straż za słuzbę godną zaufania , a nie za niszczycieli mienia . To od dzis jak ktoś wskoczy do stawu to straż spuści ze stawu wodę ?

HA HA.

Strażacy przecięli kłódkę! Nie masz o co sapać, następnym razem przeczytaj treść nie tylko krzykliwy tytuł.

G
Gość
26 lipca, 09:40, ANDRU:

to STRAŻACY WYSZLI NA DEBILI wstyd . A jaki było powód zniszczenia CUDZEGO MIENIA ? Kto zapłaci za zniszczony pojemnik ? Uważałem straż za słuzbę godną zaufania , a nie za niszczycieli mienia . To od dzis jak ktoś wskoczy do stawu to straż spuści ze stawu wodę ?

HA HA.

Jak nurkowie nie będą mogli znaleźć twoich zwłok , to tak .

G
Gość
26 lipca, 09:53, www.Koncerty.Bialystok.pl:

pijani myśliwi (były policjant): odmowa badania ich trzeźwości! https://youtu.be/Ks4-ENZ36FY https://youtu.be/WD5tug-AsRg Policjanci „nie wzięli alkomatu”:( „ZaPOmnieli”:) I chociaż widać auta, "to nie jest kontrola pojazdów"( Niech strzelają i jeżdżą pijani:( Bo 1 z nich jest emerytowanym policjantem:( Obowiązkiem policjantów było ich zbadać, nawet zawieść na badanie krwi !? Niech "szeryf" Ziobro obejrzy i zrobi z tym porządek. 5 lat rządza, a w sądach i policji dalej bandyckie sitwy?

"Białostocki ekolog i kandydat na radnego został zatrzymany wczoraj po godz. 23. w rejonie ulic Bema, Legionowej i Cieszyńskiej w Białymstoku, gdy zielonym spreyem malował napis na plakacie wyborczym. Na gorącym uczynku złapała go straż miejska. Powiadomiła policję. Czterech funkcjonariuszy straży musiało go ściągać siłą z rusztowania.

Policjanci przewieźli Rafała Kosno na I komisariat policji, gdzie trafił na "dołek". Podczas zatrzymania ekolog był bardzo agresywny wobec funkcjonariuszy."

G
Gość
ciekawe o ile sie założył to taki pojemnik pewnie wiecej bedzie wart niz ten jego zakład
G
Gość
a niby czemu miał dmuchać jak nie jechał samochodem ???? nie ma takiego obowiazku a na krew na pewno bym nie poszedł bo to jest nielegalne i nie obowiazuje pieszych
G
Gość
A dlaczego taka rozrzutność w policji żeby pijanego wieźć z Łomży do Grajewa ? Czyżby w dawnym wojewódzkim mieście nie było wytrzeźwiałki ?
A
ANDRU
to STRAŻACY WYSZLI NA DEBILI wstyd . A jaki było powód zniszczenia CUDZEGO MIENIA ? Kto zapłaci za zniszczony pojemnik ? Uważałem straż za słuzbę godną zaufania , a nie za niszczycieli mienia . To od dzis jak ktoś wskoczy do stawu to straż spuści ze stawu wodę ?

HA HA.
Dodaj ogłoszenie