Meteoryt uderzył w Bałtyk jak grom z jasnego nieba

Marcin PacynoZaktualizowano 
Meteoryt widziano w sobotę około godz. 20
Lecącą z nieba prawdziwą kulę ognia albo, jak relacjonowali nam Czytelnicy, wybuch nieprawdopodobnego fajerwerku - widziano w sobotę ok. godziny 20 i wprawiło to w osłupienie mieszkańców południowej części basenu Morza Bałtyckiego - od Pomorza aż po Rostock. Co to było? Meteoryt sporo większy niż zwykle!

Blask na niebie widzieli również mieszkańcy jednej z podbytowskich wsi. Przerazili się nie na żarty.
- Byliśmy na spacerze i zaobserwowaliśmy coś bardzo dziwnego na niebie. Wyglądało to jak spadający samolot albo coś jeszcze gorszego. Na przykład bomba - opowiada małżeństwo Marii i Zenona, którzy jako pierwsi zaalarmowali naszą redakcję.

- Wyglądało to tak, jakby ktoś rzucił żarzącego się papierosa. Następnie nastąpił wielki rozbłysk, tak jakby to coś uderzyło w ziemię i wybuchło. Trochę wstyd się przyznać, ale w pewnej chwili myśleliśmy nawet, że to nasz ostatni spacer! Czekaliśmy już tylko na falę uderzeniową.

W tym samym czasie to samo zjawisko zarejestrowały kamery przemysłowe w Rostocku, a niemieccy naukowcy szybko potwierdzili, że był to wielki meteoryt. Sprawa nabrała dodatkowego rozgłosu, gdy film pojawił się na portalu You Tube. Później doszły dodatkowe informacje o tym, że po upadku ognistej kuli zgasły latarnie uliczne w niemieckim landzie Meklemburgia.

- Też skłaniam się ku teorii, że był to meteoryt. Jeśli spadł do morza, to nie zostanie po nim żaden ślad. Oczywiście oprócz tego filmu. Ale gdyby taki meteoryt uderzył w ziemię, to z pewnością zostałby po nim sporej wielkości krater - mówi dr Kazimierz Borkowski z Centrum Astronomii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Zdaniem naukowców z prawie całą pewnością był to meteoryt. Są też jednak dodatkowe hipotezy.
- Mogła to być także jakaś część statku kosmicznego, który uległ zniszczeniu w przestrzeni kosmicznej. Wykluczyłbym piorun kulisty czy też manewry wojskowe, bo podobno nie było słychać wybuchu. Także opis spadania obiektu pasuje do ciała pochodzącego z kosmosu. Przyznam, że zaobserwowano naprawdę ciekawą rzecz - dodaje dr Borkowski.

Zjawisko wywołało lawinę komentarzy w internecie. Na stronie internetowej You Tube na razie najczęściej wypowiadają się Niemcy, bo u nich meteoryt był lepiej widoczny niż na północy Polski.
- Też to widziałam, ale nie wiedziałam, co to jest. Dopiero ten film pokazuje prawdę. Takie zjawiska dają do myślenia. On mógł przecież uderzyć w jakieś miasto - pisze internautka goettilches.

Na szczęście na razie żaden meteoryt nie wyrządził szkód, ale wciąż jesteśmy pod ciągłym "obstrzałem" ciał niebieskich. W ciągu doby do naszej atmosfery wpada kilkaset milionów meteoroidów, czyli okruchów materii międzyplanetarnej, z prędkością od 12 do 72 km/s. Ogromna większość z nich, rozgrzana w wyniku tarcia, stapia się na wysokości ok. 100 km, tworząc zjawisko meteoru, a tylko niewielka część dociera do powierzchni Ziemi w postaci meteorytu.

Ocenia się, że na obszar o powierzchni Polski spada rocznie 175 meteorytów o wadze powyżej 100 g. Ale czasami zdarzają się również większe okazy, np. afrykański meteoryt Hoba, o wadze około 60 ton.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie