Medal Kwiatkowskiego nie dla krwiodawcy

    Medal Kwiatkowskiego nie dla krwiodawcy

    Szymon Szadurski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Medale im. Eugeniusza Kwiatkowskiego przyznawane są za wybitne zasługi dla Gdyni. A ma je niewątpliwie Ryszard Woliński, najbardziej zasłużony z grona gdyńskich krwiodawców.
    Jednak mimo że w swoim życiu oddał przeszło 170 litrów krwi i osocza (to rekord Polski i jeden z najbardziej imponujących wyników w całej Europie), odznaczenia nie otrzyma, i to już po raz piąty z rzędu.

    Mimo wniosków, ponawianych przez miejskie koło Honorowych Dawców Krwi, rządzący niepodzielnie od lat Gdynią klub Samorządności prezydenta Wojciecha Szczurka co roku wysuwa do tej nagrody własne kandydatury. Woliński mówi, że cała ta sytuacja zaczyna już go śmieszyć.
    - Nie wiem nawet, jak to komentować - przyznaje Ryszard Woliński i zaznacza, że nie chce już, aby ktokolwiek w jego imieniu występował w kolejnych latach o medal im. Kwiatkowskiego.

    - Skoro nie dostałem go przez pięć kolejnych lat, mimo zapewnień ze strony radnych Samorządności i ciągłego poklepywania po plecach, oznacza to, że widocznie na takie wyróżnienie, zdaniem władz Gdyni, nie zasługuję - mówi Woliński. Medale rozdane zostaną na uroczystej sesji Rady Miasta Gdyni 10 lutego, która jako jedyna w roku odbywa się nie w sali posiedzeń rady, lecz w teatrze.

    Ich przyznanie, podobnie jak w ubiegłych latach, opiniowała komisja statutowa Rady Miasta, złożona głównie z radnych Samorządności. Do medalu zgłoszeni zostali ksiądz Grzegorz Miloch, prowadzący gdyńskie hospicjum, Józef Poltrok, sponsor piłkarek ręcznych Łączpolu Gdynia, a także naukowiec Krzysztof Skóra, szef Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego w Helu.

    Andrzej Kieszek, przewodniczący Komisji Statutowej, zapewnia, że to oficjalne kandydatury klubu Samorządności, a kontrowersji wokół nierekomendowania kandydatury Wolińskiego nie widzi.
    - Od kiedy kieruję komisją, nikt panu Wolińskiemu medalu nie obiecywał - mówi Kieszek. - Wcześniejsze wypowiedzi jednego z członków komisji były niefortunne.

    Przyznanie medali przegłosować musi na styczniowej sesji Rada Miasta Gdyni, ale sprawa jest przesądzona, bo Samorządność ma w niej zdecydowaną większość głosów.
    Podobnie było dotychczas, gdy kandydaci klubu kierowanego przez W. Szczurka uzyskiwali aprobatę rady, a kandydaturę Wolińskiego odrzucano, mimo sprzeciwu opozycji.

    Woliński był kontrkandydatem radnych Samorządności w ostatnich wyborach samorządowych. Startował z komitetu wyborczego założonego przez środowisko honorowych dawców krwi. Wystawili oni nie tylko kandydatów na radnych miasta, ale Andrzeja Skuchę, także kontrkandydata na stanowisko prezydenta Gdyni dla Wojciecha Szczurka.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo