ME 2016 piłkarzy ręcznych: Ergo Arena domem dla Duńczyków

Paweł Stankiewicz
Przemyslaw Swiderski
Zawsze na dużych imprezach ważny jest udany początek. Polscy piłkarze ręczni zrobili go na Euro 2016 wygrywając z Serbią w Krakowie.

Nie brakowało obaw związanych ze startem podopiecznych trenera Michaela Bieglera w Euro 2016 po klęsce z Hiszpanią w ostatnim meczu kontrolnym przed mistrzostwami. Polacy wygrali z Serbami 29:28 w pierwszym meczu turniejowym, ale nerwy i emocje były do końcowych sekund spotkania. Jednak pierwszy krok w turnieju został zrobiony przez biało-czerwonych.

- Do gry w ataku nie można mieć zastrzeżeń. Musimy jednak poprawić naszą postawę w obronie - przyznał trener Biegler.

W sobotę do rywalizacji przystąpiły zespoły z grupy D, które swoje mecze rozgrywają w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie. Na pierwszy dzień rozeszły się wszystkie bilety, ale na żadnym z obu spotkań do kompletu publiczności trochę brakowało. Fani z Węgier nie zostali na meczu Duńczyków, a ci drudzy w większości w hali zaczęli pojawiać się dopiero przed wieczornym meczem swojej reprezentacji z Rosją. Zresztą widać, że w Danii piłka ręczna należy do najpopularniejszych dyscyplin sportu. To właśnie kibice z tego kraju wykupili najwięcej biletów na część turnieju rozgrywaną w Ergo Arenie. Mecz z Rosją oglądało około czterech tysięcy fanów z Danii, którzy pokazali, że potrafią się fantastycznie bawić. Odczuli to także Rosjanie, bo podczas meczu z wicemistrzami Europy trybuny Ergo Areny były w barwach duńskich i zdecydowanie sprzyjały temu zespołowi.

- Duńczykom grało się bardzo dobrze. Chociaż turniej jest w Polsce, to mogli czuć się tak, jakby grali u siebie. Mieli potężne wsparcie ze strony fanów - przyznał Dmitrij Torgowanow, trener rosyjskiego zespołu.

- To prawda. Kibice byli świetni i czuliśmy się jak w domu - nie ukrywał po zakończeniu meczu Anders Magnussen Eggert, zawodnik duńskiego zespołu.

Skandynawowie zresztą mogli liczyć także na wsparcie polskich kibiców, więc zdecydowanie głośniej w Ergo Arenie było po udanych akcjach tego zespołu bądź świetnych interwencjach kapitalnie broniącego Niklasa Landina.

Ergo Arena była zdecydowanie duńska i zapewne tak samo będzie podczas pozostałych dwóch dni turniejowych w pierwszej fazie mistrzostw. Hala będzie biało-czerwona, ale tym razem to nie narodowe barwy Polaków, ale właśnie wicemistrzów Europy, którzy głośno dopingują swój zespół, są barwni, na twarzach mają wymalowaną flagę swojego kraju i żywiołowo reagują na decyzje sędziów oraz skandują nazwiska swoich zawodników., którzy mają niemal status bohaterów narodowych

Rosjanie zagrali dobre spotkanie przeciwko Duńczyków, ale ich nieporównywalnie skromniejsza grupa fanów nie była w stanie przedostać się ze swoim dopingiem przez liczniejszych Duńczyków.

A sam mecz tych drużyn mógł się podobać, bo obie drużyny zaprezentowały piłkę ręczną na wysokim poziomie. Właśnie reprezentacji Rosji zagrała nadspodziewanie dobrze i pewnie wygrałaby pierwszą połowę gdyby nie ten niesamowity Landin, który zresztą wybrany został najlepszym zawodnikiem meczu.

W drugiej połowie Duńczycy osiągnęli juz trzy bramki przewagi (17:14), ale dzięki świetnym interwencjom Wiktora Kirejewa i tę stratę Rosjanie zniwelowali. Końcowe minuty, kiedy Duńczycy wykorzystali kontry, okazały się rozstrzygające.

- To był dla nas bardzo trudny mecz, bo Rosjanie grali bardzo dobrze. Nasz bramkarz Landin był jednak fantastyczny. Mieliśmy trudne chwile w pierwszej połowie, ale w drugiej zmieniliśmy taktykę. Ważne na mistrzostwach Europy jest, żeby dobrze zacząć i to nam się udało - przyznał Gudmundur Gudmundsson, trener reprezentacji Danii.

- Trener Duńczyków ma duży wybór różnych graczy i do różnych sposobów grania może wybrać odpowiednich zawodników. Mogliśmy wygrać pierwszą połowę, ale Landin nas zatrzymał. Przegraliśmy mecz, bo traciliśmy wiele piłek i rywale zdobywali bramki po naszych błędach w grze ofensywnej - dodał Torgowanow.

We wcześniejszym meczu Węgry grały z Czarnogórą. O ile węgierskich kibiców było sporo, to trudno było dostrzec w Ergo Arenie sympatyków tych drugich. Węgrzy zresztą wspomagani byli na trybunach także przez polskich kibiców. To spotkanie obejrzało blisko sześć tysięcy widzów. Madziarzy byli pod wrażeniem frekwencji. Polscy kibice pokazali zresztą z kim sympatyzują, wywieszając transparent „Polska Węgry, dwa bratanki“. Wprawdzie jego lokalizacja została zakwestionowana przez działacza Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej, ale po kilku próbach wreszcie udało się znaleźć odpowiednie miejsce, w którym mógł wisieć już bez zastrzeżeń ze strony delegata. Zadowolony ze zwycięstwa swojego zespołu mógł być Talant Dujszebajew, szkoleniowiec Węgrów, który na co dzień trenuje szczypiornistów mistrzów Polski, Vive Targów Kielce. Jego podopieczni zaczęli świetnie to spotkanie, bo od prowadzenia 9:3. Potem Czarnogórcy zmniejszyli straty, ale Węgrzy ostatecznie wygrali to spotkanie 32:27.

- Zagraliśmy na niezłym poziomie, ale mam nadzieję, że do kolejnego meczu będziemy lepiej przygotowani. Mieliśmy spotkanie pod kontrolą, choć rywale grali bardzo dobrze. Na szczęście wiele świetnych interwencji miał nasz bramkarz, Roland Mikler - powiedział po meczu zadowolony Dujszebajew.

Dziś w Ergo Arenie rozegrana zostanie druga kolejka meczów w grupie D. O godzinie 18 na parkiecie pojawią się reprezentacje Rosji i Węgier. Obie drużyny prezentują zbliżony poziom i zapowiada się twarda walka o zwycięstwo. O godzinie 20.15 rozpocznie się spotkanie Czarnogóry z Danią i tutaj zdecydowanym faworytem będą aktualni wicemistrzowie Europy. Patrząc jednak na to jak wyglądały pierwsze mecze w tej grupie można spodziewać się naprawdę dobrej piłki ręcznej w gdańsko-sopockiej hali.

W pierwszym niedzielnym meczu grupy A Serbia przegrała z Francją, a w grupie B Białoruś uległa Islandii, a Norwegia przegrała z Chorwacją.

Węgry - Czarnogóra 32:27 (16:12)

Węgry: Mikler, Bartucz - Banhidi 7, Jamali 5, Ancsin 5, Ivancsik 4, Faluvegi 3, Bodo 3, Zubai 2, L. Nagy 1, Borsos 1, Pasztor 1, Schuch, Gazdak, Hornyak, K. Nagy

***

Czarnogóra: Mijatović, Ristanović - Borozan 7, Cavor 5, Grbović 5, Sevaljević 4, Lipovina 3, Vujović 2, Melić 1, Petricević, Milasević, Andelić

Dania - Rosja 31:25 (13:13)

Dania: Landin, Moller - M. Hansen 4, Damgaard 4, Mensah Larsen 4, Lauge Schmidt 3, Christiansen 3, Noddesbo 3, Svan Hansen 2, Mollgaard 2, Lindberg 2, Eggert 2, Balling 1, Toft Hansen 1, Lynggaard, Mortensen

Rosja: Bogdanow, Kirejew - Szelmienko 5, Soroka 4, Atman 3, Dibirow 3, Gorbok 3, Żytnikow 3, Czernowiwanow 2, Kowaliew 2, Buzmakow, Czeliszczew

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie