"Mąż miał zawał! Nie wiem, gdzie jest". Szybka reakcja bydgoskiej policji uratowała mężczyznę

Ewa Abramczyk-Boguszewska
Ewa Abramczyk-Boguszewska
Mężczyzna został odnaleziony przez służby ratownicze w Luksemburgu
Mężczyzna został odnaleziony przez służby ratownicze w Luksemburgu 123rf, unsplash.com, zdjęcie ilustracyjne
- Mąż dzwonił, że ma zawał. Ledwo oddycha. Jedzie z Francji do Polski, ale nie wiem, gdzie jest - mówiła zdenerwowana kobieta, która zadzwoniła na policję w Bydgoszczy. Mężczyznę udało się uratować dzięki szybkiej reakcji policjantów.

- Mąż jedzie z Francji w stronę Polski. Ledwo mi powiedział, że ma zawał i telefon zamilkł - to były pierwsze słowa kobiety, która zadzwoniła po pomoc do KWP w Bydgoszczy.

Nie wiadomo, gdzie jest

Ta dramatyczna sytuacja miała miejsce w ubiegłym tygodniu. Żona kierowcy, jadącego tirem z Francji zadzwoniła na policję prosząc o pomoc. Nie była w stanie podać żadnych informacji o miejscu pobytu męża. - Nie wiem, gdzie mąż jest, czy przekroczył granicę francusko-niemiecką. Nie był w stanie mi powiedzieć, gdzie jest konkretnie. Ledwo oddychał. Powinien być w Niemczech, bo wieczorem miał wrócić do domu - mówiła zdenerwowana kobieta.

Czytaj także

Żona kierowcy zadzwoniła na policję, ponieważ nie mogła dodzwonić się do męża. Nie odbierał telefonu. Nie udało się jej też skontaktować się z firmą, w której pracuje mąż. Nie potrafiła podać numeru rejestracyjnego auta. Powiedziała tylko, że mąż jeździ "gabarytami, TIR MAN".

Policjant, który odebrał telefon, zareagował od razu, choć informacje były szczątkowe. - Proszę pozostać pod tym numerem telefonu, z którego pani dzwoni tak, aby była pani uchwytna, a ja spróbuję coś ustalić - powiedział spokojnym głosem.

Był w Luksemburgu

Dzięki błyskawicznej akcji policjantom udało się namierzyć firmę, w której pracował mężczyzna. - Tam uzyskali nr rejestracyjny samochodu oraz dane z GPS-u o położeniu ciężarówki. Okazało się, że auto znajduje się na terenie Luksemburga - podaje mł. insp. Monika Chlebicz, rzeczniczka KWP w Bydgoszczy. - Od razu za pośrednictwem Biura Międzynarodowej Współpracy Policji KGP powiadomiono o sprawie służby w Luksemburgu.

Jak przekazano policjantom, kierowca został znaleziony przez służby ratownicze i trafił pod opiekę lekarzy. Jego stan był stabilny, był po zabiegu. Te dobre informacje natychmiast przekazano żonie.

Współpraca: Katarzyna Paczewska

Przetasowania w rządzie. Znamy wszystkie zmiany

Wideo

Materiał oryginalny: "Mąż miał zawał! Nie wiem, gdzie jest". Szybka reakcja bydgoskiej policji uratowała mężczyznę - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie