Marta Chrzan z Gdyni, wybitna ikonopisarka, walczy o życie. Kiedyś jedno ze swoich dzieł przekazała papieżowi

OPRAC.:
Łukasz Kamasz
Łukasz Kamasz
https://www.siepomaga.pl/marta-chrzan
Udostępnij:
Ikony Marty Chrzan możemy podziwiać w gdyńskich kościołach. W 2005 roku, podczas osobistej audiencji u papieża Jana Pawła II, gdyńska artystka przekazała Ojcu Świętemu jedno ze swoich dzieł - ikonę Matki Bożej Kazańskiej. Marta choruje na mukowiscydozę i walczy o życie. Roczna terapia nierefundowanymi lekami kosztuje ponad milion złotych.

Stan zdrowia gdyńskiej artystki bardzo pogorszył się po tym, jak w zeszłym roku przeszła koronawirusa. Marta Chrzan jest jedną z najstarszych osób w Polsce z mukowiscydozą. Średnia wieku dla osób chorujących na tę straszną chorobę to zaledwie 30 lat. Jest cenioną w Polsce i zagranicą ikonopisarką. Mieszka na gdyńskim Oksywiu, jest silnie związana z miastem, ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Gdyni oraz Akademię Sztuk Pięknych w Gdańsku.

- Odkąd pamiętam jestem chora. Nie znam życia takiego, jakie zna każdy z Was. Nie wiem, jak to jest oddychać pełną piersią, nie kaszleć i nie dusić się. Nie wiem, jak to jest jeść wszystko bez bólu brzucha i wymiotów, nie wiem, jak to jest zaplanować wakacje i na pewno móc na nie pojechać. Od kilku lat nie wiem, co sprzedają w supermarketach. Nie mogę wejść w tłum ludzi, spotkać się z przyjaciółmi bez strachu o kolejną infekcję, gdyż każda jest narażeniem życia, kolejnym zapaleniem płuc i kolejnymi tygodniami spędzonymi w szpitalu pod kroplówką - relacjonuje Marta Chrzan.

Życie z mukowiscydozą i zbiórka

Mukowiscydoza to choroba genetyczna, która wyniszcza układ oddechowy i pokarmowy. Chorzy nie mogą złapać powietrza, bo gęsta wydzielina zalepia im płuca. Choroba osłabia organizm i wywołuje powracające zapalenie płuc, a w konsekwencji prowadzi do zwłóknienia tego narządu. Pod koniec ubiegłego roku artystka przeszła zakażenie koronawirusem. Wtedy jej stan gwałtownie się pogorszył. Straciła kolejne 10 procent wydolności płuc. Nadzieją dla niej jest innowacyjna terapia, jednak roczne leczenie kosztuje ponad milion złotych. To terapia przyczynowa, która polega na przyjmowaniu dwóch leków, jej efekty dają nadzieję na życie. Chorzy czują się lepiej, rośnie pojemność ich płuc i mogą swobodniej oddychać, zyskują na wadze, mają więcej sił i lepszą odporność. Niestety oba leki nie są refundowane w Polsce, a terapia jest bardzo droga.

- Zbiórka po raz kolejny musiała zostać przedłużona. W ostatnim czasie właściwie stanęła w miejscu. Potrzeba ponad miliona złotych na kolejne miesiące leczenia. To okrutne, ale tyle właśnie kosztuje moje życie - relacjonuje Marta Chrzan. - Zdrowe życie znam tylko z filmów i opowieści znajomych. Moje to ciągła walka, wydzieranie kolejnych dni. Inhalacje, drenaże płuc do utraty sił – tak, że mam ochotę czołgać się ze zmęczenia. Wszystko po to, by jak najdłużej móc oddychać, by nie pozwolić własnym płucom umrzeć. Moje życie to ciągły strach o to, ile jeszcze będzie mi dane przeżyć. Kiedy kładę się spać, nie wiem, czy następnego dnia na pewno się obudzę.

Pomóc Marcie Chrzan możemy pod tym linkiem.

Pasja do pisania ikon

Pisania ikon nauczyła się w Studium Ikonograficznym w Bielsku Podlaskim. Ikony wykonuje tradycyjnymi metodami, jej dzieła zdobią gdyńskie i polskie kościoły, część jej prac można podziwiać zagranicą. W Gdyni jej prace możemy zobaczyć w kościele pw. Ducha Świętego, kościele oo. jezuitów, czy w kaplicy kościoła pw. św. Mikołaja. W 2005 roku podczas osobistej audiencji, przekazała swoje dzieło - ikonę Matki Bożej Kazańskiej - papieżowi Janowi Pawłowi II.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Dwaj Panowie Pingo - wystawa malarstwa Kołpanowicz&Cruz

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie