Mariusz Mierzwiński: Jak archeolog śródziemnomorski wylądował w średniowieczu

Jacek Skrobisz
Za rok Mariusz Mierzwiński będzie obchodzić czterdziestolecie pracy w malborskim muzeum, a zarazem trzydziestolecie na stanowisku dyrektora
Za rok Mariusz Mierzwiński będzie obchodzić czterdziestolecie pracy w malborskim muzeum, a zarazem trzydziestolecie na stanowisku dyrektora Jacek Skrobisz
Udostępnij:
Mariusz Mierzwiński przyjechał do Malborka na chwilę. Chciał popracować w stosunkowo młodym wówczas Muzeum Zamkowym, zebrać doświadczenie, a potem poszukać innych zawodowych wyzwań.

Ten plan mu „nie wypalił”. Na całe szczęście. Dzięki temu, że się tu zasiedział, zrealizował wiele innych zawodowych zamierzeń, stając się jedną z najważniejszych osób w nowożytnej historii pokrzyżackiej warowni i Malborka.

- Gdybym mógł, to już odszedłbym na emeryturę - odpowiada poważnie na pytanie o swoją przyszłość.

Ale trudno w te słowa uwierzyć, bo gdy tylko pojawia się temat zamku, Mariusz Mierzwiński ożywia się i rzuca kolejne pomysły na uatrakcyjnienie muzeum, opowiada o potrzebnych pracach remontowych i potencjalnych inwestycjach.

- Czeka nas stabilizacja fundamentów Zamku Wysokiego. Będzie to wielkie wyzwanie. Trzeba wyremontować południowe skrzydło Zamku Wysokiego, a będąc precyzyjniejszym: trzy dolne kondygnacje tego skrzydła. Wciąż nierozwiązana jest kwestia hotelu na Przedzamczu - dodaje. - Przymierzamy się do dużego przetargu, w którym chcemy wyłonić operatora. Włączymy do przetargu zrujnowane zabudowania na Przedzamczu, by zainteresowana firma odbudowała ten fragment zabudowy i zaadaptowała na hotel. Poprzedni operator hotelu i zainteresowane taką działalnością firmy narzekały, że obecny obiekt jest za mały na hotel, to teraz mogą mieć dwa razy więcej miejsca...

Dyrektor przedsięwzięcia wymienia jednym tchem, a jeszcze na początku kwietnia, podczas konferencji podsumowującej wartą ok. 20 milionów złotych inwestycję w Zespole Kościoła Najświętszej Marii Panny na Zamku Wysokim, zapytany o dalsze plany inwestycyjne muzeum, odparł: „teraz będziemy odpoczywać”.

Odpoczynek nie trwał długo, choć rzeczywiście się należał. Muzeum Zamkowe w ekspresowym tempie, w nieco ponad rok, przywróciło do oryginalnego wyglądu m.in. dawną najważniejszą świątynię Krzyżaków, odnowiło kaplicę św. Anny, gdzie chowani byli wielcy mistrzowie, wyremontowało wieżę główną zamku, Wieżę Kleszą i Domek Dzwonnika. Najważniejszym wydarzeniem był jednak powrót do zewnętrznej niszy kościoła blisko 8-metrowej figury Matki Bożej z Dzieciątkiem - zniszczonego w 1945 roku symbolu średniowiecznego zamku oraz patronki Malborka. Jak dyrektor sam mówi, tymi pracami spełniono marzenie kilku pokoleń zamkowych konserwatorów.

Efekt zakończonych w tym roku prac jest historycznym wydarzeniem, ale zdaniem Mariusza Mierzwińskiego, za jego rządów były dwa jeszcze ważniejsze momenty w najnowszych dziejach muzeum.

W mojej opinii najważniejsze było wpisanie malborskiego zamku na listę światowego dziedzictwa UNESCO - wyjaśnia. - Nastąpiło to w 1997 roku, ale nie była to „oczywista oczywistość”, jak niektórzy mogą myśleć. To nie odbyło się tak, że mamy ładny zamek, to wpiszemy go sobie na listę. Staraliśmy się o to 10 lat i była to naprawdę intensywna praca związana z przekonywaniem różnych gremiów na różnych forach. Było warto.

Drugim najważniejszym przedsięwzięciem było zabezpieczenie osuwającej się ściany zachodniej Zamku Średniego, z którą nie mogło dać sobie rady wielu konserwatorów.

Zrobiliśmy coś, co nie udawało się przez 120 lat. Już w średniowieczu z tą ścianą źle się działo - wyjaśnia dyrektor Muzeum Zamkowego.

I pomyśleć, że to zasługa... archeologa śródziemnomorskiego.

***

Mariusz Mierzwiński urodził się w 1953 roku w Jeleniej Górze. Do Malborka trafił z Warszawy, gdzie ukończył studia dające mu wiedzę o kulturze i sztuce krajów basenu Morza Śródziemnego.

Z konieczności przerzuciłem się z archeologii śródziemnomorskiej na średniowieczną. Wbrew pozorom, było łatwo. Praca tutaj okazała się niezwykle interesująca. Ciągle jest wiele rzeczy nieodkrytych, niezbadanych. Muzeum stało się największym poligonem konserwatorskim w Europie. I tak już tu zostałem - wyjaśnia.

Pracę zaczął od asystentury w dziale archeologii, później przeszedł wszystkie szczeble w hierarchii naukowej i administracyjnej (asystent, adiunkt, kustosz, starszy kustosz, zastępca kierownika, a później kierownik Działu Historii Zamku, wicedyrektor ds. naukowo-konserwatorskich), by w 1987 roku objąć funkcję dyrektora. Za rok będzie obchodził 40-lecie pracy w muzeum i 30-lecie na stanowisku dyrektorskim.

- O ile mi wcześniej nie podziękują - dodaje szybko.

***

Mariusz Mierzwiński należy do nielicznego grona osób, które z sukcesami prowadzą jednostkę państwową niezależnie od zmieniających się rządów i kolejnych ministrów kultury. Polityka ma jednak to do siebie, że chce opanować każdy aspekt życia, także kulturalnego.

- Kiedyś minister kultury zajmował się tylko kulturą. Nigdy nie było takiej ingerencji polityki w kulturę, jak przez ostatnie pięć, może osiem lat - mówi. - Mimo to my staramy się robić swoje, niezależnie od tego, jakie mają zamiary politycy. Uciec przed tym trudno, bo przecież pozyskiwanie pieniędzy unijnych, z funduszy norweskich na kolejne inwestycje też jest uzależnione od decyzji polityków z co najmniej dwóch ministerstw.

Mariusz Mierzwiński przez tych kilkadziesiąt lat pracy w muzeum wypracował sobie pozycję eksperta nie tylko w Polsce. Jest członkiem licznych organizacji i towarzystw naukowych. Jest współzałożycielem i wiceprezydentem Międzynarodowego Stowarzyszenia Zamków i Muzeów Nadbałtyckich, członkiem Polskiego Komitetu Narodowego Międzynarodowej Rady Ochrony Zabytków ICOMOS oraz Międzynarodowej Rady Muzeów ICOM. Odznaczony m.in. Złotą Odznaką „Za Opiekę nad Zabytkami”, Srebrnym Krzyżem Zasługi, nagrodą Fundacji Toepfera za wkład w rozwój współpracy między Polską i Bawarią. Od 2008 roku posiada tytuł Zasłużony dla Miasta Malborka. Ma w dorobku też nagrody od branży turystycznej, Gryfa Pomorskiego, Medal za Długoletnią Służbę od prezydenta RP i wiele innych.

Dyrektor muzeum musi się bronić nie tylko przed zakusami wielkiej polityki. Konieczna jest też współpraca z lokalnymi samorządowcami. Nie tak dawno był oskarżany o brak woli szerszej współpracy z burmistrzem wywodzącym się z Platformy Obywatelskiej, dziś zarzuca się mu, że współdziała z „czerwonym burmistrzem”, bo wywodzącym się z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Co on na to? Robi swoje.

A jak przestanie już być dyrektorem? Umowę ma do końca 2017 roku, ale jeszcze nie uzyska prawa do emerytury. Powalczy o kolejną kadencję?

Chętnie dotrwałbym do emerytury niekoniecznie na stanowisku dyrektora - mówi Mariusz Mierzwiński. - Coraz bardziej mam poczucie, że to stanowisko powinien objąć ktoś młodszy, który ma siłę się szarpać, szamotać. Widzę po sobie, jak ta praca mnie zmieniła. Głowę mam zdrową, ale nerwy zszargane.

Chciałby się poświęcić pracy konserwatorskiej, która jest jego pasją. Uwielbia też projektować szaty graficzne książek. Jak sam mówi, okładki zostawia profesjonalistom, a skupia się na tym, co jest w środku. Jest autorem kilkudziesięciu publikacji na temat zamku, więc pewnie jeszcze coś by napisał. Marzy mu się też stworzenie przy muzeum centrum badawczego o Krzyżakach, gdzie znajdowałyby się wszelkie materiały o zakonie niemieckim. Może w takim ośrodku znalazłoby się miejsce dla osoby z tak bogatym doświadczeniem...

A gdy myślami ucieka z zamkowych murów, marzy o podróży z rodziną dookoła świata, ale na to go nie stać. Pozostaje więc do zwiedzania ulubiona Chorwacja z zapakowanymi w walizce folderami Muzeum Zamkowego, by wciąż promować malborską twierdzę...

[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie