Marcin Wroński: - Przednówek już nie dyktuje cen płodów rolnych. Żyjemy w globalnej wiosce

Lucyna Talaśka-Klich
Lucyna Talaśka-Klich
Marcin Wroński: - Pomimo, że polski rynek zbożowy charakteryzuje się dużym potencjałem produkcyjnym, to do obrotu handlowego trafia około 40% wolumenu zbiorów
Marcin Wroński: - Pomimo, że polski rynek zbożowy charakteryzuje się dużym potencjałem produkcyjnym, to do obrotu handlowego trafia około 40% wolumenu zbiorów Lucyna Talaśka-Klich
Rozmowa z Marcinem Wrońskim, zastępcą Dyrektora Generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, który nadzoruje Pion Rynków Rolnych.

Jak przechowywać pieczywo, aby dłużej zachowało świeżość

Z szacunków GUS-u wynika, że zbiory zbóż mogą być w tym roku rekordowe. Czy pana zdaniem nie ma w tym przesady?

Prognozy zaprezentowane przez GUS należy uznać jako wysoce wiarygodne. Zbiory zbóż w br. zostały oszacowane na podstawie ekspertyz rzeczoznawców GUS opracowanych w sierpniu 2020 r. oraz przy wykorzystaniu wyników sprawozdawczości gospodarstw rolnych osób prawnych i jednostek niemających osobowości prawnej. Ponadto do opracowania prognozy plonów zbóż ogółem, pszenicy ozimej oraz rzepaku ozimego GUS wykorzystał zdjęcia satelitarne Centrum Teledetekcji IGiK. Dlatego w mojej ocenie szacunek zbiorów zbóż w 2020 r. odznacza się znaczną precyzją.

To też może Cię zainteresować

Według GUS tegoroczne zbiory zbóż podstawowych z mieszankami (bez kukurydzy, prosa i gryki) ukształtowały się na poziomie 28,9 mln ton wobec 25,1 mln ton w 2019 r., co oznaczało wzrost o 15%. Większe w tym roku będą również będą zbiory kukurydzy. W efekcie zbiory zbóż ogółem mogą osiągnąć rekordowy poziom 33,3 mln ton. Szacuje się, że będą one o 15% większe niż w 2019 r. Wzrost zbiorów wynika przede wszystkim z lepszych plonów, gdyż powierzchnia zasiewów była zbliżona do notowanej rok wcześniej. Średni plon tych zbóż oceniono na poziomie 4,2 ton/ha wobec 3,7 ton/ha w 2019 r.

Czy w przypadku kukurydzy to nie jest dzielenie skóry na niedźwiedziu? Wszak zbiory jeszcze się nie zakończyły, a w niektórych częściach kraju rolnicy mają na razie problemy z wjazdem na pola, bo jest za mokro. Poza tym po nawałnicach z silnym wiatrem, niektóre kolby trudno będzie zebrać.

Z informacji GUS które posiadam wynika, że w tym roku może zostać zebrane ponad 4 mln ton kukurydzy. Z uwagi na trudne warunki zbioru kukurydzy na ziarno spowodowane obecnie częstymi opadami deszczu o różnym natężeniu w poszczególnych regionach Polski, ostateczna wielkość plonów i zbiorów kukurydzy na ziarno będzie uzależniona od dalszego przebiegu warunków pogodowych.

Zebrane ziarno kukurydzy może wykazywać również zróżnicowaną jakość w zależności od rejonu Polski, a nawet różnić się jakością w poszczególnych powiatach danego województwa. Pragnę przypomnieć, że podobne do tegorocznych warunki zbioru kukurydzy odnotowano w roku 2017, w którym polscy rolnicy zebrali około 4 mln ton kukurydzy. Tak więc w kwestii tegorocznych zbiorów jestem umiarkowanym optymistą.

Jak to wpłynie na ceny zbóż także na polskim rynku?

Jednym z kluczowych czynników mających wpływ na ceny skupu zbóż w Polsce jest poziom zbiorów w kraju, a także na rynkach zagranicznych.

Pomimo, że polski rynek zbożowy charakteryzuje się dużym potencjałem produkcyjnym, to do obrotu handlowego trafia około 40% wolumenu zbiorów. Obrót towarowy ziarnem zbóż w Polsce jest częścią jednolitego rynku europejskiego. W związku z tym o cenach zbóż na rynku krajowym decydują nie tylko relacje wynikające z produkcji, podaży i popytu, ale także sytuacja na rynku międzynarodowym, zwłaszcza w krajach ościennych. Duże znaczenie w kształtowaniu cen zbóż w Polsce mają także aktualne możliwości eksportowe.

To też może Cię zainteresować

W 2020 r. słabe zbiory zbóż u głównych unijnych eksporterów (we Francji, w Niemczech i Rumunii), przy ożywionym popycie ze strony Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu oraz Azji Wschodniej, stymulują ceny do wzrostu. Jednocześnie trwająca jesienna susza w Federacji Rosyjskiej oraz w niektórych rejonach uprawy zbóż w USA i związana z tym niepewność, co do wielkości powierzchni zasiewów pszenicy, może stanowić przesłankę do dalszego wzrostu cen. W tym roku, podobnie jak w latach poprzednich, zmiany cen na rynkach zagranicznych będą miały duży wpływ na ceny zbóż w Polsce.

Należy również mieć świadomość, że dużą rolę w kształtowaniu cen zbóż na rynku globalnym, w tym także w UE i w Polsce, odgrywają giełdy towarowe oferujące kontrakty terminowe, które są powiązane z rynkami kapitałowymi.

Wpływ na poziom cen zbóż w Polsce ma także kurs złotego względem euro i dolara amerykańskiego. Osłabienie złotówki będzie sprzyjało wzrostowi krajowych cen zbóż, a jej wzmocnienie będzie oddziaływało na spadek cen.

Gospodarze twierdzą, że informacje o wyższych zbiorach np. zbóż najbardziej pomagają spekulantom na rynku, bo ci sztucznie zbijają ceny. Co może zrobić KOWR, żeby to głównie rolnicy mogli zarabiać na płodach rolnych?

Skup zbóż charakteryzuje się dużą sezonowością, którą determinuje m.in.: termin zbiorów, możliwości magazynowania, logistyka prac polowych oraz przepływy gotówkowe rolników. O cenach transakcji rynkowych decydują m.in. takie czynniki jak: podaż zbóż na rynku lokalnym, jakość ziarna, a także ceny i koszty transportu. Największa podaż ziarna jest w okresie zbiorów, kiedy ceny ulegają obniżeniu. W wyniku tego zapasy rynkowe zbóż są gromadzone głównie w firmach handlowych i przetwórczych.

To też może Cię zainteresować

Charakterystyczną cechą przedsiębiorstw przetwarzających zboża jest zaopatrywanie się w ziarno bezpośrednio od producentów, którzy przeważnie oferują małe partie ziarna, o zróżnicowanych parametrach jakościowych, co wynika z rozdrobnienia produkcji. Jednocześnie przedsiębiorcy mogą zaspokajać swoje zapotrzebowanie na zboża oferowaną ze strony ogromnych podmiotów (elewatorów, magazynów), poprzez dostawy dużych jednorodnych partii, o właściwej przydatności technologicznej. Przy tych różnych sposobach zaopatrzenia podmiotów w zboże występują znaczne różnice cen ziarna.

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) i Grupa Kapitałowa GPW (GPW, TGE, IRGiT) we współpracy z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi stworzyły Platformę Żywnościową. Platforma Żywnościowa jest wyodrębnionym Rynkiem Towarów Rolno-Spożywczych przeznaczonym do obrotu wybranymi produktami rolno-spożywczymi. Podstawowym celem jej funkcjonowania jest zwiększenie konkurencyjności polskich podmiotów sektora rolno-spożywczego, zarówno na rynku krajowym, jak i na rynkach zagranicznych.

Platforma Żywnościowa (giełda) to pionierskie rozwiązanie na polskim rynku, wprowadzające standardy obrotu giełdowego towarami rolno-spożywczymi. Aktualnie handel na Platformie Żywnościowej dotyczy pszenicy i żyta, na które są zawierane kontrakty typu spot, tj. rozliczane po aktualnych cenach z natychmiastową dostawą towaru.

Warto zauważyć, jak przez ostatnie lata znacząco wzrosła ilość powierzchni magazynowych w Polsce, chociażby silosów zbożowych, przez co zatracają cię niektóre sezonowe pojęcia, mające wpływ na wysokość cen płodów rolnych. Nie mamy już do czynienia z takim przednówkiem jak 30 lat temu.

Jak wynika z danych GUS nieco wyższe były także zbiory owoców. Już w poprzednich latach sadownicy mieli problemy z opłacalnością produkcji, bo np. jabłek jest w Polsce więcej niż jesteśmy w stanie zjeść. Co z eksportem owoców?

Jak wynika z szacunku GUS, w 2020 r. zbiory owoców z drzew i krzewów wyniosą około 4,2 mln ton, tj. o około 6% więcej od zbiorów z roku poprzedniego. Wzrost ten należy uznać za dobry rezultat i pozytywny sygnał, który może przełożyć się na dobry wynik eksportu całej branży w pierwszych trzech kwartałach 2021 r. Należy jednak podkreślić, że priorytetem dla polskiego przemysłu sadowniczego jest pokrycie zapotrzebowania krajowego. Jednak z uwagi na znaczne możliwości produkcyjne i wysoką jakość polskie owoce są również chętnie kupowane za granicą. Przekłada się to oczywiście na wyniki eksportu, z analizy których wynika, że w latach 2015–2019 za granicę sprzedawano do 40% krajowej produkcji owoców.

W okresie pierwszych ośmiu miesięcy 2020 r. wartość eksportu owoców ogółem wyniosła 423 mln euro, o 4% mniej niż w analogicznym okresie 2019 r. Należy podkreślić, że również w eksporcie jabłek będących od wielu lat bestselerem polskiego eksportu owoców odnotowano 10% spadek przychodów.

Z czego to wynika?

Na spadkową tendencję eksportu owoców wpływ miały dwa główne, nakładające się na siebie czynniki, tj. podczas pandemii znacząco wzrósł krajowy popyt na jabłka, co widać było po wysokich cenach tych owoców w sklepach, przez co część jabłek z chłodni przeznaczonych na eksport sprzedaliśmy w kraju. Warto zaznaczyć, że jabłka są sprzedawane z przeznaczeniem na cele przemysłowe lub konsumpcyjne i nie można w dowolnym okresie zwiększyć wolumenu jabłek konsumpcyjnych. Przez pandemię koronawirusa występowały ograniczenia w handlu międzynarodowym mające wpływ na wyniki sprzedaży zagranicznej, ale dzięki temu, że polskie owoce są synonimem smacznej, zdrowej i bezpiecznej żywności ich eksport nadal utrzymał się na stosunkowo wysokim poziomie.

Wspomniał pan, że obrót towarami w czasie pandemii jest utrudniony. Zatem jakie są wyniki eksportu i importu płodów rolnych?
Według najnowszych danych Ministerstwa Finansów w okresie ośmiu miesięcy 2020 r. odnotowano wzrost wartości eksportu towarów rolno-spożywczych z Polski. Od stycznia do sierpnia br. sprzedaż towarów rolno-spożywczych za granicę wyniosła 21,9 mld euro; o 1,2 mld euro więcej niż rok wcześniej (wzrost o 6% do analogicznego okresu roku ubiegłego). Bardzo dobre wyniki sprzedaży zagranicznej w pierwszym kwartale br. oraz rosnący eksport w czerwcu i lipcu br. miały największy wpływ na wyniki sprzedaży zagranicznej.

Do wzrostu eksportu przyczyniła się także deprecjacja waluty krajowej względem euro i dolara amerykańskiego, mające miejsce w pierwszym kwartale br. oraz nadal korzystny dla eksporterów kurs złotego w okresie od kwietnia do sierpnia br. Miało to pozytywny wpływ na konkurencyjność cenową produkowanych w kraju artykułów rolno-spożywczych na rynku międzynarodowym. Jednocześnie import wyniósł 14,5 mld euro i był o 4% wyższy niż przed rokiem. Dynamika wzrostu eksportu przewyższała tempo wzrostu importu, w rezultacie dodatnie saldo wymiany handlowej zwiększyło się w porównaniu z tym samym okresem 2019 r. o 10,1%, osiągając 7,4 mld euro.

Polskim rolnikom nie podoba się to, że Unia Europejska zgadza się na import niektórych płodów rolnych z Ukrainy (gdzie zainwestowali biznesmeni np. z Niemiec, dawnej Holandii czy z Danii). Ile zbóż wjechało w ostatnim czasie do Polski z tego kraju?

Włączenie Polski do jednolitego rynku europejskiego, znoszące bariery celne i formalne pomiędzy krajami członkowskimi, przyczyniło się z jednej strony do zwiększenia polskich obrotów zbożem i jego przetworami. Z drugiej zaś spowodowało silniejsze oddziaływanie rynku unijnego na rynek krajowy. Od akcesji do UE o obrotach polskiego handlu zagranicznego zbożami decyduje bowiem nie tylko wielkość krajowych zbiorów i koszty transportu, lecz także ceny na rynkach innych państw oraz kursy walut. W Polsce zazwyczaj import zbóż stanowi uzupełnienie podaży surowca niezbędnego dla przemysłu przetwórczego. W latach 2015-2019 import ziarna zbóż do Polski, w zależności od podaży krajowej, wahał się od 1,1 mln ton, do 1,7 mln ton. W tym czasie udział Ukrainy w imporcie zbóż ogółem wynosił 12–16% i nie przekraczał 200 tys. ton. Jedynie w 2018 r., kiedy zbiory zbóż w naszym kraju były słabsze (26,8 mln ton) import ziarna z Ukrainy ukształtował się na poziomie 230 tys. ton, co stanowiło 18% importu zbóż ogółem do Polski.

W okresie ośmiu miesięcy 2020 r. do Polski zaimportowano 971 tys. ton zbóż, w tym z Ukrainy 12 tys. ton (1,2% importu). Poziom importu ziarna zbóż do Polski był o 9% wyższy niż w tym samym okresie 2019 r., przy 92% spadku importu z Ukrainy. Przywóz zbóż z Ukrainy do Polski największy był w marcu i kwietniu 2020 r., kiedy osiągał po około 2 tys. ton. Było to jednak o ponad 90% mniej niż przed rokiem. W kolejnych miesiącach import zbóż z Ukrainy słabł do 0,5 tys. ton w lipcu 2020 r. Dopiero w sierpniu 2020 r., z uwagi na braki w podaży, import pszenicy ukształtował się na poziomie 0,8 tys. ton, a prosa – 0,6 tys. ton. Import pozostałych zbóż był niewielki.

W okresie ośmiu miesięcy 2020 r. import pszenicy z Ukrainy wyniósł 2,7 tys. ton i był o 32% mniejszy niż w analogicznym okresie przed rokiem. Zmniejszył się również przywóz sorgo (o 58%, do 1,9 tys. ton), kukurydzy (o 99%, do 1,3 tys. ton) oraz żyta (o 99%, do 22 ton). Zwiększył się natomiast głównie przywóz owsa (2,2 razy, do 1,4 tys. ton) oraz prosa (o 91%, do 4,6 tys. ton). Reasumując, dotychczasowa sytuacja rynkowa nie wskazuje na nadmierny import zbóż ze strony Ukrainy.

Jeśli Unia Europejska zdecyduje się na wdrożenie założeń Europejskiego Zielonego Ładu i nasi rolnicy będą zmuszeni do znacznego ograniczenia stosowania środków ochrony roślin, to jak poradzimy sobie w eksporcie? A może UE zaleje tańsza żywność spoza Unii?

W instytucjach unijnych oraz poszczególnych państwach członkowskich trwa ożywiona dyskusja na temat założeń strategii UE „Europejski Zielony Ład” oraz jej kluczowych elementów, które bezpośrednio dotyczą sektora rolno-spożywczego i obszarów wiejskich – strategii „Od pola do stołu” oraz strategii na rzecz bioróżnorodności. Nie znamy jeszcze ostatecznych efektów tej ogólnounijnej dyskusji, zważywszy na to, że równocześnie prowadzone są negocjacje dotyczące ustalenia zasad reformy wspólnej polityki rolnej do 2027 r.

Ponadto na forum UE i w państwach członkowskich trwają bardzo intensywne prace odnośnie rozdysponowania środków finansowych w ramach nowego instrumentu na rzecz odbudowy gospodarki w dobie pandemii koronawirusa – Next Generation EU, w tym z Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (Recovery and Resilience Facility – RRF). W ramach tego instrumentu każde państwo członkowskie buduje Krajowy Plan Odbudowy (KPO), gdzie wskazuje newralgiczne reformy i projekty inwestycyjne do sfinansowania, które pobudzą gospodarkę i stworzą miejsca pracy w dobie po pandemii.

Do rozdysponowania do 2027 r. są największe środki od akcesji Polski do UE. Wstępna alokacja środków finansowych dla Polski z budżetu UE na lata 2021–2027 szacowana jest na około 173 mld euro (9,5% budżetu UE ogółem), z tego: 115,8 mld euro w ramach Wieloletnich Ram Finansowych i 57,2 mld euro z Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF).

Nie zmniejsza to jednak obaw rolników związnych z Europejskim Zielonym Ładem...

Wracając do „Europejskiego Zielonego Ładu”, to przypominam, że jest to długookresowa strategia działań na rzecz zrównoważonej gospodarki Unii Europejskiej do 2050 r. Podkreślam, że jej założeniem jest przekształcenie wyzwań związanych z klimatem i środowiskiem w nowe możliwości we wszystkich obszarach polityki, a także zadbanie o to, by transformacja była sprawiedliwa i sprzyjała włączeniu społecznemu. „Europejski Zielony Ład” zawiera plan działań umożliwiających bardziej efektywne wykorzystanie zasobów dzięki przejściu na czystą gospodarkę o obiegu zamkniętym oraz przeciwdziałanie utracie różnorodności biologicznej i zmniejszenie poziomu zanieczyszczeń.

Według założeń strategii, Unia Europejska zapewni wsparcie finansowe i pomoc techniczną dla tych, którzy najbardziej odczuwają skutki przejścia na gospodarkę ekologiczną. Służyć temu będzie mechanizm sprawiedliwej transformacji.

Według strategii „Europejski Zielony Ład” do 2050 r. UE chce stać się kontynentem neutralnym dla klimatu. Osiągnięcie tego celu będzie wymagało działań we wszystkich sektorach unijnej gospodarki. Oczywiście strategia będzie miała swoje przełożenie także na unijne rolnictwo i obszary wiejskie oraz przemysł spożywczy, w tym na wspólną politykę rolną.

Komisja Europejska w propozycji pakietu legislacyjnego WPR po 2020 r. zaproponowała elastyczne podejście do programowania wsparcia na lata 2021–2027 w sektorze rolnym i na obszarach wiejskich. Proponowane w ramach nowej WPR instrumenty wsparcia obejmują szeroki katalog różnego rodzaju instrumentów w formie płatności bezpośrednich, obszarowych, mechanizmów wsparcia sektorowego, a także katalog instrumentów inwestycyjnych.

Państwa członkowskie opracują krajowe plany strategiczne WPR obejmujące instrumenty, które w sposób najbardziej efektywny zaadresują potrzeby w sektorze rolno-spożywczym.

KE podkreśla, że WPR musi zostać zmodernizowana i uproszczona, aby sprostać nowym wyzwaniom. Musi też zapewnić wkład w realizację 10 priorytetów KE oraz celów zrównoważonego rozwoju. Wśród priorytetów WPR po 2020 r. KE wymieniła bardziej ambitne działania w zakresie ochrony środowiska i przeciwdziałania zmianom klimatu, lepsze ukierunkowanie wsparcia oraz powiązanie WPR z badaniami naukowymi, innowacjami i doradztwem.

Aby w dalszym ciągu WPR mogła przyczyniać się do zrównoważonego rozwoju rolnictwa, produkcji żywności oraz obszarów wiejskich, jej cele zorientowane są na rentowność i dochody gospodarstw rolnych, bardziej skuteczną realizację polityki w zakresie ochrony środowiska i klimatu, a także na zrównoważony rozwój obszarów wiejskich. Przekrojowym celem jest wspieranie wiedzy, innowacji i cyfryzacji w rolnictwie i na obszarach wiejskich. Nowa WPR będzie dążyć do realizacji 9 celów szczegółowych (gospodarczych, środowiskowych i społecznych):

  1. Wspieranie godziwych dochodów gospodarstw rolnych i odporności w całej Unii (w celu wzmocnienia bezpieczeństwa żywnościowego).
  2. Zwiększenie zorientowania na rynek i konkurencyjność, w tym większe ukierunkowanie na badania naukowe, technologię i cyfryzację.
  3. Poprawa pozycji rolników w łańcuchu wartości.
  4. Przyczynianie się do łagodzenia zmiany klimatu I przystosowywania się do niej, a także wykorzystanie zrównoważonej energii.
  5. Wspieranie zrównoważonego rozwoju i wydajnego gospodarowania zasobami naturalnymi, takimi jak woda, gleba i powietrze.
  6. Przyczynianie się do ochrony różnorodności biologicznej, wzmacnianie usług ekosystemowych oraz ochrona siedlisk i krajobrazu.
  7. Przyciąganie młodych rolników i ułatwianie rozwoju działalności gospodarczej na obszarach wiejskich.
  8. Promowanie zatrudnienia, wzrostu, włączenia społecznego i rozwoju lokalnego na obszarach wiejskich, w tym biogospodarki i zrównoważonego leśnictwa.
  9. Poprawa reakcji rolnictwa UE na potrzeby społeczne dotyczące żywności i zdrowia, w tym bezpiecznej, bogatej w składniki odżywcze i zrównoważonej żywności, jak też dobrostanu zwierząt.

Przypominam także, że polski rząd, w tym resort rolnictwa, aktywnie uczestniczą w negocjacjach nad przyszłością UE, w tym unijnego rolnictwa oraz obszarów wiejskich. Ponadto prowadzą intensywną krajową politykę rozwoju tych niezwykle istotnych gałęzi gospodarki, dostosowując ją do zmieniających się uwarunkowań i wyzwań, ale przede wszystkim mając na względzie interes i dobro polskich przedsiębiorców oraz producentów rolnych.

Wideo

Materiał oryginalny: Marcin Wroński: - Przednówek już nie dyktuje cen płodów rolnych. Żyjemy w globalnej wiosce - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie