Marcin Samsel: System bezpieczeństwa na stadionach Kataru jest jak wynajęci kibice na trybunach

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Stadionowy system bezpieczeństwa w czasie mundialu w Katarze na razie funkcjonuje, choć zgrzyta, piszczy i trzeszczy. Oby wytrzymał do końca mistrzostw – mówi Marcin Samsel, ekspert ds. bezpieczeństwa imprez masowych, wykładowca Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu w Gdyni.
Stadionowy system bezpieczeństwa w czasie mundialu w Katarze na razie funkcjonuje, choć zgrzyta, piszczy i trzeszczy. Oby wytrzymał do końca mistrzostw – mówi Marcin Samsel, ekspert ds. bezpieczeństwa imprez masowych, wykładowca Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu w Gdyni. Paweł Relikowski/ Polska Press
Stadionowy system bezpieczeństwa w czasie mundialu w Katarze na razie funkcjonuje, choć zgrzyta, piszczy i trzeszczy. Oby wytrzymał do końca mistrzostw – mówi Marcin Samsel, ekspert ds. bezpieczeństwa imprez masowych, wykładowca Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu w Gdyni.

Czy mundial w Katarze jest bezpieczny?
Patrząc na wydarzenia po meczu Polska-Meksyk, gdzie stłuczono ludzi w metrze, czyli dosyć niebezpiecznym miejscu, co potwierdzały zdjęcia i relacje ludzi, można mieć wątpliwości. Dziś, na początku imprezy, mam wrażenie, że tzw. incydenty związane z zachowaniami tłumu, a wynikające z błędów organizacyjnych, są potencjalnie, największym zagrożeniem dla kibiców w Katarze. To jedno z najbardziej istotnych zagrożeń. Ściśnięcie nadmiernej liczby ludzi w wąskich miejscach infrastruktury, korytarzach może skończyć się tragicznie, czego przykład mieliśmy dwa miesiące temu na jednym ze stadionów w Indonezji. Pytanie, na ile Katarczycy są przygotowani na ewentualne, sytuacje kryzysowe? Życzę im oczywiście jak najlepiej, żeby mundial był bezpieczną imprezą.

Katarczykom raczej nie brakuje funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa.
Oni pewnie są przygotowani oceniając na przykład liczbę policjantów. Podejmowanych środków jest naprawdę sporo. Natomiast najbardziej istotnym elementem jest to, na ile działa system. Dobre zabezpieczenie - technologia, kamery, wykrywacze itp, wcale nie musi oznaczać, że jest bezpiecznie. Praktycznie codziennie pojawiają się nowe informacje o możliwych incydentach związanych z tłumem, a jesteśmy dopiero na początku mistrzostw. Parę innych kwestii też budzi moją negatywną ocenę...

A konkretnie? Kibice po meczu Polski z Meksykiem mówili, że trybuna stadionu miała drgania…
Mam informacje od ludzi, którzy byli na tym meczu, na temat zachowania stewardów. Steward, przypomnę, pełni w systemie zapewnienia bezpieczeństwa na stadionach ważną rolę. Ci ludzie, pochodzący z Indii, Pakistanu, proszeni o pomoc, nawet w drobnych sprawach, byli na tym konkretnym meczu „jak dzieci we mgle”. Prawdopodobnie przyczyną była bariera językowa lub kulturowa. Do incydentów związanych z tłumem dochodziło również w strefie kibica, czyli jedynym miejscu, gdzie można kupić piwo. W kwestii drgań trybun – pamiętajmy, że część stadionów katarskich nie była testowana w realnych warunkach meczowych. Z pełnym obciążeniem, gdy ludzie skaczą, krzyczą, śpiewają itd. Nie zakładam, że stadion, na którym byli polscy kibice jest niebezpieczny. Wady konstrukcyjne mogą się jednak zdarzać. Dlatego robi się testowe mecze, żeby wszystko do końca sprawdzić w tzw. warunkach bojowych. Owszem, ktoś był na tych stadionach, nawet liczny tłum. Ale czy był to prawdziwy mecz, ze skaczącymi kibicami, często pod wpływem alkoholu? Nie. Pamiętajmy, Katarczycy nie mają doświadczenia w organizacji dużych imprez sportowych, o takiej skali jak mundial. A na pewno nie mają takiego doświadczenia jak Europejczycy, Amerykanie czy Japończycy.

Pan uczestniczył w realizacji zabezpieczenia polsko-ukraińskiego Euro 2012. Organizację mundiali koordynuje FIFA. I zapewne wspiera swoim doświadczeniem Katarczyków...
Pamiętajmy, że jest to impreza w „państwie dyrektorów i prezesów”. Brzydko mówiąc, nie ma komu robić, a nie ma wodza bez Indian. Mamy zatem system zbudowany, rekomendowany przez FIFA, zgodnie z projektem, ale czy on funkcjonuje? Wszystkie elementy układanki są na miejscu, ale nie wiadomo, czy współgrają. To jest zasadniczy problem, a tych wyzwań jest naprawdę wiele - od incydentów medycznych obejmujących 1,5 mln ludzi, którzy przyjechali, po ruch lotniczy. To skomplikowany, wielki mechanizm, z wielką liczbą zmiennych, obarczony w dodatku wielkim ryzykiem – organizatorzy odpowiadają za zdrowie i życie ludzi. Na razie system funkcjonuje bezpieczeństwa funkcjonuje, choć zgrzyta, piszczy, trzeszczy. Oby wytrzymał do końca.

Katar kojarzy się z zagrożeniem terrorystycznym…
To jest kwestia obecna przy każdej dużej imprezie. Nie o wszystkim głośno się mówi, ale informacji o podłożonych ładunkach zapewne trochę będzie w czasie mundialu. Służby muszą brać pod uwagę organizacje terrorystyczne, większe, mniejsze, tzw. samotnych wilków oraz ludzi z niezrównoważonych psychicznie. W tym zakresie nad zapewnieniem bezpieczeństwa pracuje pół świata, ma miejsce wymiana informacji wywiadowczych. Państwom zależy, żeby ich drużyny i i kibice byli bezpieczni. Myślę, że przy organizacji mundialu wzięto pod uwagę, że sytuacja w regionie może się zaostrzyć, co może skutkować np. zamknięciem przestrzeni powietrznej itd. To kolejny czynnik w tym ogromnym mechanizmie służącym zapewnieniu bezpieczeństwa.

Co z kwestiami różnic kulturowych? Norm zachowań różniących się od tego, co kibice europejscy czy latynoscy znają z innych piłkarskich imprez… Czy tu nie ma zagrożenia?
Są obrazki z Kataru wydawałoby się normalne z mundiali, na wpół roznegliżowanych fanek i fanów poszczególnych drużyn. Wszystko zależy od tego, na ile Katarczycy będą tolerancyjni, na ile będą w stanie znieść coś, co może być dla nich niedopuszczalne, szokujące, ze względów religijnych, obyczajowych. Mieliśmy za to prawdziwy policzek wymierzony przez Katarczyków w FIF-ę, w postaci zakazu sprzedaży piwa na stadionach, co nie było wcześniej uzgodnione. Tak to należy traktować. FIFA oczywiście z wyrachowania, kreowała kulturę picia piwa na stadionach, alkoholu w strefach VIP itd. W Katarze kibicom to odebrano. Sami kibice, działacze zwracają uwagę na co innego – organizacyjnie wszystko wydaje się zapięte na ostatni guzik, infrastruktura, sprzęt -tu mamy technologiczne zaawansowanie. Ale atmosfery piłkarskiego święta nie ma…

Nie wypalił ten „eksperyment”? W 1994 r. Mundial był w USA, kraju też nie mającym takich tradycji piłkarskich jak u Europejczyków czy Latynosów. Potem były Japonia i Korea Płd.…
Mistrzostwa Świata w Stanach Zjednoczonych mogły się wydawać kuriozalne, biorąc pod uwagę popularność piłki nożnej w tym kraju. Takie były obawy. Ale jedno trzeba przyznać Amerykanom - są perfekcyjni w organizacji wielkich imprez. Mają doświadczenie i robią to od lat. I z każdej imprezy potrafią zrobić show. I w 1994 r. dokładnie to zrobili. W Katarze zaś… Działaczom chyba się wydawało, że pieniądze zrobią wszystko. I chyba nie do końca to wyszło… Spójrzmy na trybuny – są wynajęci kibice mający robić aplauz... Nie jestem pewien, czy to śmieszne, czy pozbawione sensu, czy wręcz groteskowe… Nie da się porównać nawet 40 tys. takich kibiców do np. Meksykan bawiących się na trybunach, żywiołowo dopingujących, wręcz żyjących piłką. Tak samo jest systemem bezpieczeństwa. Teoretycznie wszystko zostało kupione, elementy są na miejscu... Mundial w Katarze trwa, wszyscy się cieszą, FIFA zarobiła więc będzie robić dobrą minę do złej gry. A tak naprawdę są głosy o wielkim rozczarowaniu Światowej Federacji wyborem Kataru na gospodarza piłkarskich mistrzostw. Takie wątpliwości pojawiały się już wcześniej, a były coraz bardziej wyraźne im bliżej było do samej imprezy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - M. Maląg o najnowszych danych dotyczących bezrobocia

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Szczucie na Rosje wam nie wystarcza to szczujecie teraz na Katar !!
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie