Marcin Horała: Polska potrzebuje CPK. Olbrzymie postępy w rządowym projekcie

Lidia Lemaniak
Lidia Lemaniak
fot. Sylwia Dabrowa
Udostępnij:
– Lokalizacja – w sensie potocznym – była już znana od dłuższego czasu. Natomiast czym innym jest lokalizacja w znaczeniu potocznym, a czym innym w sensie procesu inwestycyjnego. Stąd teren objęty rozporządzeniem obszarowym i Programem Dobrowolnych Nabyć był większy, ponieważ musiało się w nim mieścić kilka możliwych wariantów. Trzeba wielu badań, żeby wyłonić wariant preferowany, uwzględniający cały szereg czynników, o których mówiłem wcześniej. Dla tego wariantu będziemy się ubiegać o decyzję środowiskową, którą oczywiście ostatecznie wydaje RDOŚ w postępowaniu administracyjnym. To daje już bardzo dużą, prawie graniczącą z pewnością, pewność tym, którzy znajdują się poza obszarem lokalizacji, że na ich działkach nie powstanie lotnisko – mówi Marcin Horała, wiceminister infrastruktury, pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Zaprezentowana została preferowana przez inwestora lokalizacja Centralnego Portu Komunikacyjnego. Co to oznacza i co zadecydowało o tym, że lokalizacja jest taka, a nie inna?

Zaprezentowaliśmy preferowaną lokalizację CPK, którą poprzedził cały szereg badań, przede wszystkim środowiskowych, ale też róży wiatrów, kwestii związanych z kątem podejścia do lądowania, zarządzaniem przestrzenią powietrzną, skutki hałasowe oraz przyrodnicze. Badania wszystkich wymienionych trwają już od jakiegoś czasu i są już na tyle zaawansowane, że można sprecyzować preferowaną według inwestora lokalizację. Lokalizacja – w sensie potocznym – była już znana od dłuższego czasu. Natomiast czym innym jest lokalizacja w znaczeniu potocznym, a czym innym w sensie procesu inwestycyjnego. Stąd teren objęty rozporządzeniem obszarowym i Programem Dobrowolnych Nabyć był większy, ponieważ musiało się w nim mieścić kilka możliwych wariantów. Trzeba wielu badań, żeby wyłonić wariant preferowany, uwzględniający cały szereg czynników, o których mówiłem wcześniej. Dla tego wariantu będziemy się ubiegać o decyzję środowiskową, którą oczywiście ostatecznie wydaje RDOŚ w postępowaniu administracyjnym. To daje już bardzo dużą, prawie graniczącą z pewnością, pewność tym, którzy znajdują się poza obszarem lokalizacji, że na ich działkach nie powstanie lotnisko.

Co ma Pan na myśli?

To np. większość miejscowości Baranów, w której znajdują się kościół i cmentarz oraz parę innych obiektów, na które wskazywali mieszkańcy i mieli obawy, że być może trzeba będzie je przenieść. Okazuje się, że na 99,9 proc. tak nie będzie. Z kolei dla działek znajdujących się na terenie preferowanej lokalizacji prawdopodobieństwo konieczności wywłaszczenia jest duże, ale nie całkowite. Są np. tereny w bezpośrednim otoczeniu lotniska, które – przykładowo – muszą być niezabudowane, a produkcja rolna może się nadal na nich odbywać. Najlepiej jednak nie czekać na wywłaszczenie i skorzystać z możliwości negocjacji w ramach Programu Dobrowolnych Nabyć.

Przejdźmy do sprawy terminów, o których zarówno Pan, jak i przedstawiciele spółki CPK, wielokrotnie mówili publicznie. Czy podtrzymuje Pan termin 2023 roku, jako termin wbicia pierwszej łopaty pod CPK?

Zawsze podkreślam, że to termin niezwykle ambitny i trzeba powiedzieć, że byłby to ogromny sukces, ale na razie jest on nadal możliwy. W procesie inwestycyjnym jest sporo czynników poza kontrolą inwestora. Wspominaliśmy już np. o postępowaniu przetargowym - kto się od niego odwoła, jak długo potrwa proces rozpatrywania odwołań? Na to nie mamy wpływu. Jest to pewna niewiadoma - coś zakładamy w harmonogramie, ale są to tylko pewne szacunki. Na razie wbicie pierwszej łopaty pod CPK w 2023 roku jest możliwe.

Czy zatem w 2027 roku pierwszy samolot odleci z Portu Solidarność?

Myślę, że lepszym sformułowaniem było zakończenie budowy lotniska w 2027 roku. Pierwszy samolot to sprawa, która jest uwarunkowana handlowo i komercyjnie. Połączeń raczej nie otwiera się w listopadzie albo w grudniu. Komercyjnie najlepszym momentem startu jest sezon letni. Jednak zakończenie budowy w 2027 roku to nadal bardzo ambitny cel, tak, jak pierwsza łopata w 2023 roku. Co więcej, mogą pojawić się różne zdarzenia, których nie jesteśmy w stanie teraz przewidzieć i które będą poza naszą kontrolą, ale nadal w tych parametrach się trzymamy.

Cały wywiad z wiceministrem infrastruktury, pełnomocnikiem rządu ds. CPK, Marcinem Horałą, ukaże się w piątek na polskatimes.pl oraz w magazynie "Polska Times".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Materiał oryginalny: Marcin Horała: Polska potrzebuje CPK. Olbrzymie postępy w rządowym projekcie - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

t
tutejszy
Ten Horała to najzwyklejszy ignorant i głupiec w łapkach Kaczyńskiego.

Stosunkowo młody i na tyle głupi, że nie używa rozumu i wyobraźni.Nie wie np. że koniec Pisu będzie też jego końcem karieryi to na amen :)
G
Gość
Chyba najbardziej zarząd cpk potrzebuje
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie