Mama Przemka i wszystkie plagi Darłowa

    Mama Przemka i wszystkie plagi Darłowa

    Dorota Abramowicz, Tomasz Turczyn

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Jadwiga Czarnołęska-Gosiewska
    1/3
    przejdź do galerii

    Jadwiga Czarnołęska-Gosiewska ©Ryszard Pietrasz

    Żaba zawsze do wody wskoczy - mówi o żonie z pobłażaniem, ale i z lekką rezygnacją w głosie Jan Gosiewski. Wrócił właśnie z zakupów na darłowskim rynku. Rozmawiał z ludźmi. Nie rozumieją zastrzeżeń do ewentualnej budowy elektrowni atomowej na polskim Wybrzeżu, chociażby tu, w pobliżu Darłowa. Bo taka elektrownia dla wielu oznacza nadzieję na pracę. Protest ekologów przeciw atomowi może ową nadzieję zniszczyć.

    Tymczasem doktor Jadwiga Czarnołęska-Gosiewska jest przeciw. Problemem jest jednak nie to, że jej pogląd rozmija się z opiniami większości sąsiadów. Rzecz w tym, że Gosiewscy są rodzicami Przemysława Gosiewskiego, prominentnego polityka PiS, a szef ich syna, Jarosław Kaczyński, mówi elektrowni "tak". Jeszcze jako premier przekonywał: "Polska potrzebuje elektrowni atomowej. To, co wyprawiają ekolodzy, to histeria".

    Tymczasem w niedawnym wywiadzie radiowym Jadwiga Gosiewska oponowała: "Nie tędy droga... Bardzo szanuję pana premiera Kaczyńskiego, ale mam takie poglądy i to on się myli".
    Nie są to słowa, jakie Jarosław Kaczyński przywykł słyszeć ze swoich szeregów (Gosiewska też jest w PiS, szefuje lokalnym strukturom w Darłowie). Stąd plotki, że ze względu na wypowiedzi matki w niełaskę prezesa popadł także syn. A na to żadna matka, zwłaszcza tak oddana jak pani Jadwiga, nie może sobie pozwolić. Dlatego już w drodze do Darłowa usłyszeliśmy, że nie powinno jednak dojść do naszego spotkania.

    - Nie będziemy rozmawiać o synu, o polityce, tylko o ekologii - obiecaliśmy.

    I pani Jadwiga po raz kolejny wskoczyła do wody.
    Koniec kwietnia 1986 r. Dr Czarnołęska-Gosiewska, jedyny pediatra w Darłowie, przyjmuje pacjentów w przychodni, jeździ z domowymi wizytami. Czas wolny po pracy to fikcja - matki w razie potrzeby zawsze ją znajdą. Charakterystyczna, żółta syrenka wskazuje, gdzie właśnie przebywa pani doktor. Stoi obok zakładu fryzjerskiego? No to można wpaść do środka i poprosić panią doktor, by po ściągnięciu wałków obejrzała chore dziecko.
    1 3 4 5 ... 7 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    syn jak przestanie

    stary (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 117 / 87

    być posłem to skończą się cyrki z np. uzdrowiskiem Dąbki Zdrój /synek załatwił znakomita fuchę mamie/, mama jest teraz naczelnym lekarzem uzdrowiska. Wiocha która nie zasługuje na miano UZDROWISKA...rozwiń całość

    być posłem to skończą się cyrki z np. uzdrowiskiem Dąbki Zdrój /synek załatwił znakomita fuchę mamie/, mama jest teraz naczelnym lekarzem uzdrowiska. Wiocha która nie zasługuje na miano UZDROWISKA - jaką miarą porównać to do Kołobrzegu. Dworzec załatwił, ciekawe co jeszcze uda się przed upływem kadencji, miejmy nadzieje że już nie wiele. Poseł który jest posłem dla siebie, typowy przykład, jak nie powinno się zachowywać poślisko. zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo