Mam pustkę w głowie i nie myślałem o przyszłości

Peweł Stankiewicz
Robert Sawina jest zawiedziony postawą gdańskich żużlowców
Robert Sawina jest zawiedziony postawą gdańskich żużlowców A. Wrona
Z Robertem Sawiną, menedżerem żużlowców Lotosu Wybrzeże Gdańsk, rozmawia Paweł Stankiewicz.

Co pan czuł po zakończeniu rewanżowego meczu barażowego z Atlasem Wrocław?
Na pewno duży zawód i rozczarowanie. Skończył się jakiś etap w życiu. Szkoda tylko, że zakończenie nie było takie, jakiego oczekiwaliśmy.

Na pewno zrobił już pan wewnętrzną analizę sezonu. Czego zabrakło, aby utrzymać się w ekstralidze?
Tak naprawdę to szczęścia. Wystarczył jeden punkt więcej i wszelkie obawy o ligowy byt skończyłyby się dla nas po czternastej kolejce. Wówczas Polonia Bydgoszcz walczyłaby z Atlasem Wrocław o pozostanie w gronie najlepszych zespołów w kraju. Tak naprawdę to był decydujący moment.

Byliście bliscy utrzymania po zasadniczej części rozgrywek. Za to już w barażach z Atlasem, słabszym od was w przekroju sezonu, przegraliście bezdyskusyjnie w obu spotkaniach.
To prawda. Tutaj jednak decydująca okazała się nieobecność kontuzjowanego Martina Vaculika. Atlas nie miał kontuzjowanego Jasona Crumpa, ale mógł stosować zastępstwo zawodnika, które dało naszym rywalom dziewięć punktów. My mogliśmy wystawić Sperza za Vaculika i zdobyliśmy na tym zaledwie dwa punkty.

Zawiódł też Adam Skórnicki. Nie dość, że nie zdobywał punktów, to przeszkadzał kolegom...
Nie chcę już mu dokładać jeszcze bardziej. Po meczu i tak mocno mu się dostało. Adam tylko w kilku spotkaniach pojechał dobrze w przeciągu całego sezonu, a to z pewnością nie mogło usatysfakcjonować kibiców, ani jego samego. To na pewno nie był dobry sezon dla Skórnickiego.

Nie było szans, aby pojechał lepiej w tym meczu?
Adam nie zaakceptował projektu przygotowań do meczu z Atlasem i nie przyjechał trenować z nami. Wybrał indywidualne przygotowania i wiedziałem, że wiele punktów dla nas w tym spotkaniu nie zdobędzie. Liczyłem na to, że choć trochę powalczy na torze. Tak się jednak nie stało. Adam startuje w Polsce, Anglii i Szwecji, ale to wszystko nie zastąpi treningu.

Pojawiły się głosy, że ekstraliga może zostać powiększona. Wierzy pan jeszcze w to, że Lotos Wybrzeże w przyszłym sezonie nadal może startować w gronie najlepszych drużyn w Polsce?
Z tego co słyszałem, to są takie możliwości. Czytałem też wywiad z prezesem Maciejem Polnym i realnie patrząc jest jeszcze nadzieja, że w Gdańsku żużel nadal będzie na najwyższym krajowym poziomie. Są zabezpieczenia finansowe i dobry skład też można w Gdańsku zbudować. Skoro prezesi klubów są za tym, aby ekstraliga została powiększona, to na pewno wszystko jest jeszcze możliwe.

Jaka jest przyszłość Roberta Sawiny?
Powiem szczerze, że na razie - po tym wszystkim co się wydarzyło - mam pustkę w głowie. Na pewno jednak niedługo usiądziemy z działaczami do rozmów. Poza tym ten sezon nie dobiegł jeszcze końca, bo Lotos Wybrzeże może pojedzie w kolejnym barażu o miejsce w powiększonej ekstralidze. W ogóle nie zastanawiałem się nad swoją przyszłością i to bez względu na ligę, w której występować będzie gdańska drużyna.

Powrót na siłownię - na jakich zasadach?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie