Mały ruch graniczny wciąż jest wstrzymany

Monika JankowskaZaktualizowano 
A. Ciejpa/ Straż Graniczna
Mimo, że turystyka i handel ucierpiały, wciąż nie odblokowano małego ruchu turystycznego na granicy z obwodem kaliningradzkim.

Światowe Dni Młodzieży i szczyt NATO - to za sprawą tych wydarzeń zdecydowano się na zawieszenie przepisów międzynarodowych o małym ruchu granicznym. Dopiero wczoraj Polska przywróciła mały ruch graniczny z Ukrainą. W przypadku Rosji ciągle nie podjęto takiej decyzji.

- Jeśli chodzi o Rosję, to nie ustały dotychczas przyczyny związane z naszym bezpieczeństwem, które były powodem zawieszenia tego małego ruchu granicznego - tłumaczył wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński.

Mały ruch graniczny między Polską i Rosją obowiązuje od lipca 2012 roku i obejmuje cały obwód kaliningradzki oraz część województw pomorskiego i warmińsko-mazurskiego.

Czytaj też: Mały Ruch Graniczny wstrzymany tymczasowo. Mniej Rosjan w pomorskich sklepach?

MRG pozwala na przebywanie w strefie przygranicznej drugiego państwa ze względów społecznych, kulturalnych lub rodzinnych.

Konsulat Generalny Rosji w Gdańsku informuje, że ruch między państwami będzie zawieszony do odwołania. Jeszcze w lipcu w odpowiedzi na decyzję Polski Rosja także poinformowała o zawieszeniu MRG.

Jak wstrzymanie małego ruchu granicznego wpłynęło na nasz region? Okazuje się, że brak gości z obwodu kalinin- gradzkiego, którzy mogli przekraczać granicę w ramach MRG, szczególnie uderzył w branżę turystyczną i handel.

- Rosjanie to dla nas kluczowi klienci - mówi Łukasz Wysocki, prezes Gdańskiej Organizacji Turystycznej. - Przyjeżdżali nie tylko do Gdańska, ale do naszego regionu. Robili duże zakupy w polskich sklepach i stanowili istotną część odwiedzających nas turystów zagranicznych. Wstrzymywanie małego ruchu granicznego może mieć negatywne konsekwencje dla branży turystycznej. Z niecierpliwością czekamy na przywrócenie obowiązujących do tej pory zasad takiego ruchu - dodaje Wysocki.

Marszałek Bogdan Borusewicz wydał 4 sierpnia oświadczenie dotyczące małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim. Poniżej jego treść:

"Senator Bogdan Borusewicz:

Swoje oświadczenie kieruję do pani premier Beaty Szydło, która odpowiada za funkcjonowanie całego rządu, odpowiada także za to, że nie przywrócono zawieszonego małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim.

Otóż taka umowa funkcjonowała od 2012 r. Została ona zawieszona na okres szczytu NATO oraz Światowych Dni Młodzieży. I ku mojemu zaskoczeniu, a także ku zaskoczeniu wielu mieszkańców terenów objętych małym ruchem granicznym, wczoraj dowiedzieliśmy się, że ta umowa nie zostaje odwieszona.

Ta umowa niesie poważne korzyści ekonomiczne dla regionów przygranicznych. W 2015 r. 1 milion 318 tysięcy osób przyjechało z Kaliningradu, zostawiło w polskich sklepach, restauracjach, muzeach 286 milionów zł. Taki jest szacunek GUS.

Propaganda rosyjska, która oddziałuje bardzo mocno i kompleksowo na obywateli Rosji, mówi o tym, że Polacy odnoszą się do Rosjan wrogo, że ta wrogość jest wręcz wpisana w nasz kod genetyczny. Tymczasem Rosjanie, którzy przyjeżdżają z Kaliningradu, spotykają się z otwartością, nie było żadnych ekscesów w stosunku do przyjezdnych Rosjan, widzą, że propaganda kremlowska jest nieprawdziwa, jest kłamliwa.

W tej sytuacji dla mnie kompletnie niezrozumiałe jest to, dlaczego rząd polski zdecydował się – to była decyzja ministra spraw wewnętrznych – odejść od tego, zlikwidować mały ruch graniczny z Kaliningradem, bo niestety dla mnie jest jasne, że ta decyzja oznacza zlikwidowanie tego ruchu. Nieodwieszenie tego ruchu po zakończeniu się Światowych Dni Młodzieży, mówienie, że minister spraw wewnętrznych stwierdził, iż nie odwiesił tego ruchu ze względów bezpieczeństwa… Ja zadaję pytanie: ile incydentów w Polsce spowodowali przyjezdni mieszkańcy Kaliningradu? Ile było takich incydentów? Ile było incydentów kryminalnych, czyli naruszeń kodeksu karnego? Ile było incydentów naruszenia kodeksu drogowego? Ile było incydentów naruszenia zasad małego ruchu granicznego, czyli przypadków wyjazdu poza teren objęty małym ruchem granicznym?

Pytam, zadaję te pytania i proszę o konkretne odpowiedzi, ponieważ wiem, że w roku 2013, w roku 2014, także w roku 2015 te incydenty można było policzyć na palcach obu rąk. Na tym skończę swoje oświadczenie.

Niestety uważam, że tego typu decyzja nie tylko nie jest zgodna z polską racją stanu, ale nie jest także zgodna z tym, co wydawało się bardzo ważne dla naszych obywateli, po tej stronie granicy, po stronie polskiej, dla polskich obywateli, nie jest zgodna z ich interesami ekonomicznymi.

Wicemarszałek Maria Koc:

Dziękuję, Panie Marszałku".

monika.jankowska@polskapress.pl

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

h
hzh

zhzjjj

Dodaj ogłoszenie