Malbork: Polsko-niemiecki spór o zabytkowy szpital

Jacek Skrobisz
Szpitalem Jerozolimskim ma zarządzać Miejski Dom Kultury
Szpitalem Jerozolimskim ma zarządzać Miejski Dom Kultury Piotr Jankowski
W Malborku toczy się polsko-niemiecki spór o sposób zagospodarowania XIV-wiecznego zabytku. Strona niemiecka mówi o skandalicznych relacjach z władzami miasta, a te odpowiadają, że skandalem jest sytuacja, gdy obywatel obcego państwa wtrąca się w bieżącą politykę polskiego samorządu.

Spór dotyczy budynku Szpitala Jerozolimskiego. Jeszcze w 2003 roku zabytkowi groziła rozbiórka, ale z inicjatywą jego ratowania wystąpiła grupa obywateli Niemiec, którzy zawiązali Stowarzyszenie Szpitala Jerozolimskiego. W 2004 roku stowarzyszenie podpisało z malborskim Urzędem Miasta porozumienie, które określało, że organizacja przyczyni się do renowacji budynku byłego szpitala Zakonu Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie (potocznie Szpitala Jerozolimskiego), a w budynku zostanie utworzone miejsce spotkań polsko-niemieckich i centrum dokumentacji dotyczącej historii budynku szpitalnego oraz innych szpitali, kościołów i gmin w byłych zachodnich i wschodnich Prusach. Przy budynku Szpitala Jerozolimskiego, gdzie mieści się stary cmentarz, miał powstać park służący mieszkańcom Malborka i gościom.

Członkowie stowarzyszenia zdobyli lub pomogli pozyskać ok. 400 tys. euro na uratowanie zabytku przed zawaleniem. W 2007 roku obiekt został poświęcony, ale od tego czasu miastu nie udało się zdobyć pieniędzy na dokończenie remontu.

W ubiegły piątek doszło wreszcie do oficjalnego otwarcia parteru budynku, ale okazało się, że w pomieszczeniach nie ma miejsca dla Stowarzyszenia Szpitala Jerozolimskiego. Budynek ma zostać zagospodarowany przez Miejski Dom Kultury.

- Uważam, że to zachowanie jest bardzo niesprawiedliwe wobec nas. Powiedziałbym, że jest to skandal - mówi dr Klaus Hemprich, członek Stowarzyszenia Szpitala Jerozolimskiego. - Celem naszej współpracy nie była sama renowacja budynku, ale stworzenie centrum polsko-niemieckiego.

Słowa Klausa Hempricha o skandalicznych relacjach z urzędem nie spodobały się władzom miasta.
- Pan Hemprich użył słowa "skandal" , mówiąc o stosunkach z miastem. Ja też użyłbym słowa "skandal" w momencie, gdy obywatel obcego państwa, choćby tak mile u nas widziany, wtrąca się i recenzuje bieżącą politykę polskiego samorządu. Zależy nam na dobrych kontaktach z niemieckim partnerem, ale nie za wszelką cenę - mówi Jerzy Skonieczny, wiceburmistrz Malborka, i dodaje, że miasto ma doskonałe stosunki z wieloma niemieckimi partnerami.

Dlaczego więc stowarzyszenie nie otrzymało do dyspozycji choćby jednego pomieszczenia w budynku? Zdaniem wiceburmistrza Malborka, sam Klaus Hemprich podczas spotkania w urzędzie miał poinformować, że będzie z niego korzystało Towarzystwo Polsko-Niemieckie, a ono nie było stroną porozumienia z 2004.

Tymczasem Hemprich zapewnił kilka dni temu, że pomieszczenie będzie wykorzystywane do celów badawczych tylko przez Stowarzyszenie Szpitala Jerozolimskiego.

Budynek jeszcze nie jest w całości oddany do użytku - przypomina Urząd Miasta. Ale zdaniem członka stowarzyszenia to nie ma znaczenia. Oczekuje on więc, że miasto udostępni już teraz choć jeden lokal na, oddanym do użytku, parterze zabytku.

W porozumieniu z 2004 roku jest zapis mówiący o tym, że sporne sytuacje będzie rozstrzygał sąd powszechny. Klaus Hemprich nie wyklucza skorzystania z takiej możliwości, choć cały czas liczy na kompromis z miastem.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
ajb
Pisałem w zeszłym tygodniu, z okazji otwarcia wystawy w budynku Szpitala Jerozolimskiego, ale cenzura "wytła" jako zbyt futurystyczne i niepoprawne politycznie. Spróbuję odtworzyć z głowy, czyli z niczego, ku przestrodze! Najpierw był ten oto post , podpisany GML:
"Dr Klaus Hemprich jest w Malborku i na pewno będzie na uroczystości. Mam nadzieję, że usłyszy słowa uznania za swoje wielkie, osobiste zaangażowanie w ratowanie tego zabytku." .
Skomentowałem:
"Obawiam się, znając życie, że jak dobrze pójdzie to pierś nadobną PO ordery wypnie pierwsza Pani Jolanta Leszczyńska, która miękko wylądowała z tej okazji na powrót w MDK, jako specjalistka od pozyskiwania funduszy na dokończenie remontu (by fundusz płac wystarczył na jej "głodową", dyrektorską pensję, wysłano na szczaw 5,5 (słownie pięć i pół) pracownika MDK !. Wygląda na to że ciężar zebrania funduszy ma spocząć na w/w dr Klausie Hemprichu, w zamian za co spotka go zaszczyt "robienia za paprotkę" w czasie uroczystości wręczania Jej odznaczenia za zasługi!
Wraca nowe? I stara jak PRL praktyka : "rąsia, buźka, klapa, goździk- rąsia, buźka, klapa, goździk ...."?
Jak widać niewiele się POmyliłem! Tylko ten donator o dziwo nie chce się rolą onej paprotki nijak zadowolić! No to nasze władze ukochane się też zbiesiły, i z roli POkornego petenta i funduszobiorcy przeistoczyły się w osobie Pana Wice w Obrońcę Uciśnionych Władz przed teutońskim najeźdźcą i uniosły się odzyskanym "honorem"? "Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, ni do końca nie zrewitalizowanych budynków nam germanił!? " Pan Skonieczny wyrósł nam oto w ciągu tygodnia niemal na lokalnego Józefa Becka, lansując - o ile to co napisał Pan Skrobisz jest prawdą- hasło: "Urząd Miasta nie zna pojęcia pokoju za wszelką cenę!". Ale do tej pory dominowała POstawa: "pecunia non olet" , przynajmniej w stosunku do Stowarzyszenia Szpitala Jerozolimskiego i dra Klausa Hempricha? POgratulować dobrego samopoczucia, Panowie!
h
historyk z duszą

Niemcy mają rację, a Polakom jeśli ich na remont nie stać, wolno trzymać pysk, bo co go otworzą, paskudne klimaty biorą górę. Kasować, owszem potraficie, forsę topić owszem też, ale pozwólcie, że decydować, jeśli już płacą, będą inni

W
Walenrod

Panie Burmistrzu (Jerzy Skonieczny) tak trzymać.
Cele statutowe Stowarzyszenia Szpitala Jerozolimskiego to nie to samo, co program Towarzystwa Polsko-Niemieckiego.
Powstrzymać V Kolumnę !

Dodaj ogłoszenie