reklama

Malbork. MiG-i 29 wreszcie wracają na niebo. Jest decyzja po spotkaniu z pilotami

Radosław KonczyńskiZaktualizowano 
Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że MiG-i 29 wrócą do służby. - Dowódca Generalny RSZ po analizie wdrożonych zaleceń podjął decyzję o wznowieniu eksploatacji samolotów - informuje DG RSZ.

W poniedziałek doszło w 23 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim do spotkania pilotów z ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem oraz gen. Jarosławem Miką, dowódcą generalnym RSZ. Wzięli w nim również udział lotnicy z Malborka, z płk. pil. Mirosławem Zimą, dowódcą 22 BLT, na czele. Tematem było "ewentualne przywrócenie myśliwców do lotów".

"Ewentualność" stała się faktem. Po spotkaniu Dowództwo Generalne ogłosiło, że samoloty wrócą do służby. Tym samym nie potwierdziły się wcześniejsze informacje, że to już koniec tych postradzieckich myśliwców w polskiej armii.

Wznowienie uprawnień pod okiem instruktorów

Przypomnijmy - 29 samolotów MiG 29 z obu baz zostało uziemionych po wypadku myśliwca z Mińska Mazowieckiego, do którego doszło na początku marca br. Pilot zdążył się katapultować, maszyna rozbiła się w lesie. Przestój trwał blisko dziewięć miesięcy, ale po pół roku, zgodnie z procedurami, piloci stracili uprawnienia do lotów. Teraz będą musieli je wznowić. Będzie wyglądało to w ten sposób, że najpierw loty szkoleniowe odbędą instruktorzy lotniczy, a potem instruktor wykona lot z każdym pilotem na samolocie szkolno-bojowym. Dopiero potem każdy pilot przesiądzie się na 1-osobowego myśliwca.

Pomimo długotrwałej przerwy w bieżącym szkoleniu lotniczym obie bazy są gotowe do wznowienia eksploatacji samolotów. Przez cały ten czas podmalborskie lotnisko pracowało normalnie 24 godziny na dobę. Kontrolerzy lotów wykonywali swoje zadania. Technicy też mieli co robić.

- Samoloty cały czas były poddawane pracom, zgodnie z sukcesywnie napływającymi zaleceniami profilaktycznymi, a także przeglądom wynikającym z kalendarza - mówi mjr Tomasz Basarab, rzecznik prasowy 22 BLT. - Piloci uczestniczyli w szkoleniu lotniczym w Dęblinie na samolotach TS-11 Iskra oraz na Orlikach.

Niektórzy latali też na Su 22. Odbywały się również treningi w symulatorze lotów na MiG-u 29 w Mińsku Mazowieckim.

Czytaj także

Pośpiech nie był wskazany

Malborscy piloci długo czekali na tę decyzję. 12 kwietnia podczas Święta 22 BLT gen. Jacek Pszczoła, inspektor Sił Powietrznych, żałował, że nie przywiózł dobrych wieści.
- Bo nie ma nic gorszego, jak to, że jednostka lotnicza czeka, aż samoloty się wzniosą w powietrze. Ze swojej strony zrobię wszystko, żeby ten dzień nadszedł jak najszybciej, ale jak wiecie, pośpiech nie jest wskazany w naszej profesji, dlatego czekam na efekty pracy komisji po ostatnim zdarzeniu – mówił generał Pszczoła.

Pod koniec maja wspomniana Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego zakończyła prace. Wydział Prasowy Ministerstwa Obrony Narodowej informował wtedy, że „wstępne zalecenia są realizowane”. Czas mijał, ale samoloty nie wracały na niebo.

- Dokładałem i dokładam wszelkich starań i możliwości, które mam, żeby baza funkcjonowała zgodnie z przeznaczeniem, czyli żebyśmy jak najprędzej wzbili się w powietrze. Tego życzę Wam wszystkim i sobie samemu - mówił pod koniec sierpnia płk pil. Mirosław Zima podczas Święta Lotnictwa w 22 BLT.

Na początku listopada DG RSZ odpowiadało nam, że samoloty MiG-29 są „poddawane obsługom technicznym", a termin przywrócenia ich do służby trudno określić.

"Wszystkie zalecenia zostały wdrożone"

Wreszcie jest decyzja. Dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych podjął ją na podstawie "Regulaminu lotów lotnictwa Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej", po - jak wyjaśnia DG RSZ - wnikliwej analizie wdrożonych zaleceń Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, głównego inżyniera wojsk lotniczych oraz inspektora Sił Powietrznych.

- Intencją dowódcy generalnego RSZ było jak najszybsze wznowienie lotów, jednakże zasadniczą kwestią była absolutna pewność, że dochowane zostaną wszelkie starania i procedury dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa lotów - podkreśla DG RSZ. - Wszystkie zalecenia KBWL LP zostały wdrożone, co pozwoli na bezpieczną eksploatację samolotów.

Dowództwo Generalne informuje, że do tej pory samoloty były poddawane realizowanym, zgodnie z obowiązującą dokumentacją, planowym obsługom technicznym oraz obsługom wynikającym z określonego czasu przestoju.
- Działania te, obok realizacji czynności profilaktycznych i usuwania wykrytych wcześniejszych usterek, miały na celu utrzymanie floty w gotowości do wznowienia lotów po spełnieniu wszystkich niezbędnych do tego warunków - informuje DG RSZ.

Gdy stan uziemienia samolotów się przedłużał, Ministerstwo Obrony Narodowej wyjaśniało nam, że MiG-i 29 są jeszcze potrzebne polskiej armii, a "aktualne resursy pozwalają na użytkowanie maszyn przez kolejne 10 lat. Zasadniczą kwestią jest dochowanie wszelkich procedur i zasad bezpieczeństwa podczas eksploatacji".

Czytaj także

Bezpieczeństwo pilotów było najważniejsze, nic więc dziwnego, że na dalszy plan zeszła impreza, za którą przepadają miłośnicy lotnictwa. W tym roku Open Air Day na podmalborskim lotnisku się nie odbył. Wynikało to z faktu, że w poprzednich latach głównym punktem programu były powietrzne popisy pilota pokazowego z 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego, por. Rafała Pinkowskiego na MiG-u 29.

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie