Malbork: Klienci niepokoją się milczeniem zagranicznego biura podróży

Radosław Konczyński
Udostępnij:
Mieszkaniec Malborka obawia się, że padł ofiarą biura podróży z Anglii, któremu zapłacił prawie 400 zł za rezerwację dwóch wycieczek. W podobnej sytuacji jest więcej osób.

Pod koniec czerwca br. czterech mężczyzn zorganizowało spotkanie w Malborku dla miłośników turystyki pod szyldem biura podróży z siedzibą w dużym angielskim mieście. Poinformowali grupę ok. 70 osób, że firma zajmuje się bezpośrednią sprzedażą wycieczek, wchodzi na polski rynek i dlatego proponuje wyjazdy zagraniczne po promocyjnych cenach.

Uczestnicy spotkania w Malborku, których zainteresowała oferta, mogli na miejscu wykupić rezerwację - 99 zł od osoby na jedną wycieczkę. Potem, w ciągu trzech tygodni, drogą pocztową mieli dostać katalogi i dalsze instrukcje na temat opłacenia wyjazdu. Po ok. miesiącu zamiast tego przyszło jednak pismo potwierdzające rezerwację do wybranego celu. "Prosimy się odprężyć i pozwolić porwać na wspaniałą wycieczkę" - mogli też przeczytać przyszli klienci.

- Ale to, co dalej przeczytałem, wzbudziło moje podejrzenia - mówi malborczyk, który zgłosił się do redakcji. - Ja wybrałem Tyrol. Biuro informuje, że ze względu na to, że proces organizacyjny nie jest jeszcze zakończony, bardziej szczegółowe potwierdzenie podróży z wybranym celem, dokładną datą dostarczy w przeciągu 14 dni.

Pismo jest datowane na 1 sierpnia. Do dziś mężczyzna i kilka innych osób, z którymi ma kontakt, nie otrzymało dalszych informacji.

Czytaj więcej na ten temat na www.malbork.naszemiasto.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Środki z KPO obniżą inflację - komentarz

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

p
pielęgniarka
Bardzo dobrze, że te cwaniaczki was frajerów, wydymały aż miło !! żeby jechać do tyrolu, czy gdziekolwiek indziej, nie jest potrzebna, żadna firma. Można jechać samemu wszędzie i zwiedzić obojętnie co !! No ale jak ktoś jest tak ciężkim frajerem, że aby zrobić kupę, musi do pomocy mieć anastazjologa i pielęgniarkę, to jego problem !! Pieniązki bye, bye !! ha,ha,ha,ha!!!
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie