Magdalena Głodek wdziera się światowej czołówki i marzy o igrzyskach olimpijskich

Adam Mauks
Adam Mauks
Trzecie miejsce w zawodach Pucharu Świata w Belgradzie to życiowy sukces Magdaleny Głodek, zapaśniczki klubu Bloczek Team z Pelplina. Magda na tym nie chce poprzestać i marzy o starcie w igrzyskach olimpijskich.

- W zeszłym roku byłam trzecia na mistrzostwach świata juniorek, a zawody w Belgradzie były moimi drugimi w gronie seniorek. Zapaśniczka z Pelplina mówi "Dziennikowi Bałtyckiemu" że nie kalkuluje tego sukcesu w kategoriach ilości czasu spędzonego na treningach czy wyrzeczeniach.

- Teraz to jest moja pasja ale i zawód. Zapasy trenuje od I klasy gimnazjum czyli od dziewięciu lat. Wcześniej walczyła w barwach małego klubu z Lubichowa, a od liceum jest w Pelplinie. Magda Głodek jest dziś pierwszoplanowa postacią kociewskiego klubu, ale jak sama mówi, jest w nim mnóstwo utalentowanych i trenujących z zapałem zapaśniczek. Magda wcześniej raczej skromnie podchodziła do swojej roli w klubie, ale teraz jest trochę inaczej, bo trener Adam Blok zwraca na to uwagę. - Trener mówi, że muszę dawać przykład młodszych koleżankom, wiec staram się to robić - mówi Magda Głodek, której klub należy do Pomorskiego Zrzeszenia LZS.
Czy dla dziewcząt zapasy to trudny temat? Magda Głodek nie ma wątpliwości. - Wydaje mi się, że dziewczyny są jeszcze bardziej waleczne niż chłopcy. Dziewczyny też mogą odnosić sukces w zapasach.

Występ zawodniczki z Kociewia w Belgradzie na Pucharze Świata był tego najlepszym dowodem. - W tym turnieju stoczyłam tylko dwa pojedynki - mówi. Pierwsza walkę z Rosjanką, która wygrała całe zawody, przegrałam 2:6. W pojedynku o trzecie miejsce walczyłam z Niemką. Było ciężko, ale finisz walki był mój i udało się wygrać. To jej największy sukces w dorosłych zapasach. Do tej pory był nim medal na mistrzostwach świata juniorek.

Magda marzy o igrzyskach olimpijskich.
- Chciałabym pojechać na te najbliższe, do Tokio, ale spokojniejsza o swoje umiejętności i dojrzałość sportową byłabym za trzy lata w Paryżu - mówi zapaśniczka. W tej chwili rywalizacja o Tokio jest otwarta. Są trzy kandydatki do udziału w igrzyskach. Oprócz Magdy Głodek jest jeszcze Jowita Wrzesień, która wywalczyła miejsce dla Polski na igrzyskach w Tokio i Patrycja Gil, mistrzyni świata juniorek z ubiegłego roku.

Nie byłoby sukcesów Magdy i jej realnych marzeń o starcie w igrzyskach gdyby nie trener Adam Blok. On zna jej możliwości doskonale.
- Magda jest urodzona wojowniczą, jest niezwykle dynamiczna, zaskakuje tym nawet mnie, ale to nie powinno dziwić bo wcześniej świetnie biegała na 100 metrów. Potrafi świetnie radzić sobie w sytuacjach kryzysowych, kiedy wydaje się, że nie da rady już wygrać - dodaje klubowy szkoleniowiec Głodek. Trener mówi, że trzeba jeszcze popracować nad techniką i stroną mentalną Magdy. To pozwoli jej wejść na najwyższy światowy poziom. Zdaniem trenera Bloka za trzy lata Magda będzie kandydatką do medalu olimpijskiego. Adam Blok, który sam kiedyś był znakomitym zapaśnikiem wrócił do rodzinnego Pelplina, by tam pracować i kontynuować swoją pasję prowadząc klub wraz ze swoją żoną. Ma cenne wsparcie władz miasta, które dostrzegają i doceniają ich pracę.

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie