Maciej Muzaj, nowy atakujący Trefla Gdańsk: Będę tutaj...

    Maciej Muzaj, nowy atakujący Trefla Gdańsk: Będę tutaj walczył o najwyższe cele [rozmowa]

    Rafał Rusiecki

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Maciej Muzaj, nowy atakujący Trefla Gdańsk: Będę tutaj walczył o najwyższe cele [rozmowa]

    ©fot. sylwia dabrowa /polska press

    Maciej Muzaj to nowy atakujący Trefla Gdańsk. Rozpoczął przygotowania do nowego sezonu. Wyjaśnia, co go w nim zadowoli oraz czy jest zawiedziony, że nie pojedzie na mistrzostwa świata.
    Maciej Muzaj, nowy atakujący Trefla Gdańsk: Będę tutaj walczył o najwyższe cele [rozmowa]

    ©fot. sylwia dabrowa /polska press

    Trefl Gdańsk to dla Ciebie nowe miejsce i wyzwania. Z jakimi apetytami sportowymi tutaj przyjechałeś?

    Na pewno jestem głodny jakiegoś medalu. W Jastrzębiu-Zdroju udało się zdobyć jeden medal (brązowy w 2017 roku - przyp. red.), wcześniej w Bełchatowie (brązowy w 2015 roku - red.). A teraz chciałbym zdobyć medal z Gdańskiem. Myślę, że skład jest dosyć ciekawy, dużo młodych twarzy. Myślę, że z tym trenerem mamy duże szanse na medal.
    Ja jestem bardzo zmotywowany, po krótkiej przygodzie z reprezentacją. Na pewno teraz chciałbym coś udowodnić, dobrze się też pokazać trenerowi reprezentacji. Na pewno będę tutaj walczył o najwyższe cele.

    Skład Trefla już skompletowany, podobnie jak i innych zespołów PlusLigi. Jak oceniać wasz potencjał?

    Na pewno niektórzy mogą o nas powiedzieć, że jesteśmy „młodzi, gniewni”. Jest jednak kilku doświadczonych zawodników. Ja nigdy nie lubię przed ligą oceniać zespołów. Nie grają nazwiska, nie liczy się wiek, tylko pot, krew i łzy na boisku (śmiech). Na pewno wiele drużyn przeszło ciekawą przebudowę. Gdańsk również. Liga zapowiada się jako ciekawa, ale ciężko oceniać, kto jak wypadnie. My na pewno jesteśmy ambitni i waleczni.

    Tuż po lidze miałeś jeszcze obowiązki reprezentacyjne w Lidze Narodów. Teraz kto inny poci się na treningach, bo dla Ciebie miejsca w kadrze na mistrzostwa świata zabrakło. Zdążyłeś mimo to wypocząć? Stęskniłeś się za graniem w siatkówkę?

    Myślę, że wyszedł idealny balans między odpoczynkiem a tęsknotą za siatkówką. Co prawda, po pierwszej siłowni już zakwasy przyszły, bo po sezonie reprezentacyjnym dałem sobie trochę wolnego. Totalnie nic nie robiłem. Chciałem po prostu odpocząć, gdzieś tam się zresetować. Teraz jednak zaczynamy przygotowania z pełną parą.

    A jesteś rozczarowany tym, że nie pojedziesz na mistrzostwa świata?

    Nikt z nas od początku nie widział, aby w kadrze była jakaś hierarchia. Może trener miał jakieś swoje przemyślenia. Nam tego nie okazywał i wszystkich traktował na równi. Nie traktuję tego, jako jakąś wielką porażkę. Miałem swoje szanse w reprezentacji. Pokazałem się raz lepiej, raz gorzej. Najważniejsze, że zdobyłem trochę doświadczenia, bo to dla mnie cenne. Żeby grać na wysokim poziomie w reprezentacji trzeba te swoje mecze na poziomie międzynarodowym rozegrać. Cieszę się z tej szansy i wyciągnę z nich wnioski. Będę walczył w przyszłym sezonie. Nie jestem rozczarowany, trzymam dalej kciuki za chłopaków i tyle.

    Przejście do Trefla wiąże się z tym, że na ten poziom reprezentacyjny można wskoczyć dzięki trenerowi Andrei Anastasiemu?

    Na pewno trener był tutaj dużym plusem. Odkąd Andrea był trenerem reprezentacji Polski słyszałem o nim dużo dobrego. Jak jeszcze byłem w Szkole Mistrzostwa Sportowego, to miałem kiedyś okazję porozmawiać z nim chwilkę. Bardzo mi imponował i zawsze chciałem z nim pracować. Cieszę się, że taka okazja się nadarzyła. Długo się nie zastanawiałem, bo to wielki autorytet, wielkie nazwisko w świecie siatkówki. Niestety, na razie nie będę mógł z nim spędzać czasu, bo będzie pracował z reprezentacją Belgii, ale jeszcze przed sezonem ligowym wróci i będziemy mieli 2-3 tygodnie, żeby razem popracować.

    We wrześniu mistrzostwa z udziałem Polski, której częścią byłeś. Wiadomo, że to zupełnie inna drużyna, niż cztery lata temu. Czy stać ją będzie na fazę medalową turnieju?

    Na pewno jest duży potencjał w grupie, ale też cały czas jest wymiana pokoleń. Dwa-trzy lata temu odeszło wielu bardzo dobrych zawodników, którzy stanowili o sile tej reprezentacji. Teraz cały czas mamy młodych zawodników, którzy będą jeszcze musieli popracować na nazwiska, jeszcze trochę zdobyć doświadczenia. Trener Vital Heynen bardzo lubi doświadczonych zawodników, więc nie jest zbytnio zadowolony, że ma tak młody zespół. Wie jednak, co z tą drużyną zrobić. Czy jesteśmy w roli faworytów do medalu? Wszystko może się zdarzyć. Cztery lata temu też różnie się mówiło o naszej reprezentacji, a skończyło się mistrzostwem świata. Zobaczymy, co ten turniej nam przyniesie.


    Paweł Fajdek: W mistrzostwach Europy liczy się to, żebyśmy z Wojtkiem Nowickim zdobyli dwa najcenniejsze medale


    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    WIDEO: Letnica 3.0. Obok stadionu zbudują oceanarium za 450 milionów! [materiał partnera]

    WIDEO: Letnica 3.0. Obok stadionu zbudują oceanarium za 450 milionów! [materiał partnera]

    POLECAMY:

    POLECAMY: "Sekrety gdyńskich kamienic" - do kupienia w naszej księgarni

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!