Maciej Gajos, piłkarz Lechii: Jak ktoś się obraża to sobie nie pomaga. Chcemy wygrać z Górnikiem, a awans w pucharze to obowiązek [rozmowa]

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Maciej Gajos, piłkarz Lechii Gdańsk
Maciej Gajos, piłkarz Lechii Gdańsk Fot. Przemysław Świderski
Rozmowa z Maciejem Gajosem, pomocnikiem Lechii Gdańsk, przed meczami z Górnikiem Zabrze w PKO Ekstraklasie i z Chełmianką w 1/16 finału Totolotka Pucharu Polski.

Lechia w tym sezonie prowadziła nie raz 2:0, ale tylko raz utrzymała wynik. Z czego się bierze, że macie problem z kontrolowaniem meczu, tracicie gola i potem bronicie wyniku, aż z Arką zostaliście ukarani za taką grę?

CZYTAJ TAKŻE: Zobaczcie piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk

Najlepiej strzelić bramkę na 3:0 i byłoby po meczu, ale to nie jest takie proste. Arka miała swoje szanse i Dusan Kuciak bardzo nam pomógł w pierwszej połowie. Wydawało się, że mamy mecz pod kontrolą. Sam do końca nie wiem z czego to wynika, że tak bardzo się cofamy, ale też czasami są takie założenia, żeby zagrać z kontry. Mieliśmy w końcówce sytuację po kontrze, mogliśmy zamknąć mecz, a tak się nie stało. Chciałbym też znać złotą receptę, żeby przy 2:0 grać spokojnie.

Włącza Wam się przy 2:0 myślenie, że mecz jest wgrany i nic złego już się stać nie może?

Nie, nie. Z boku tak łatwo wszystko wygląda. Czasami jest taka taktyka, że w pierwszej połowie też gramy niżej i wyprowadzamy kontry. Nie zawsze jest tak, że cofamy się podświadomie. Przede wszystkim chcemy nie stracić bramki, a ostatnio dostaliśmy dwie i musimy wyciągnąć wnioski. Najważniejsze są punkty, a nie rozmiary zwycięstw.

Pamiętasz mecz z Gryfem Wejherowo, w którym wszedłeś na boisko przy stanie 0:2, strzeliłeś dwa gole i w końcu wygraliście. Z psychologicznego punktu widzenia lepiej gonić wynik?

Może nie lepiej, bo to taka sytuacja, kiedy przede wszystkim tylko się atakuje, a nie myśli o obronie. Dwóch defensorów zostaje z tyłu nie ma nic do stracenia. Po strzeleniu bramki kontaktowej nabiera się pewności i można gonić dalej. Musimy pamiętać, że trzeba być czujnym przy kontrze czy stałym fragmencie gry bez względu na rywala. Przeciwnik też gra w piłkę i analizuje nasze poczynania boiskowe. To był na minus po meczu w Wejherowie, a na plus, że awansowaliśmy.

CZYTAJ TAKŻE: Piekne polskie cheerleaderki

Przed Lechią mecz z Chełmianką w 1/16 finału Pucharu Polski. Los był szczęśliwy?

Tak los wskazał i nie ma co komentować. Trzeba pojechać i przejść do następnej rundy. W takim meczu mamy więcej do stracenia niż zyskania. Awans jest po prostu naszym obowiązkiem. Nie chcę już przechodzić myślami do Pucharu Polski, bo za nami ciężki tydzień. Teraz czeka nas ligowe spotkanie z Górnikiem Zabrze, które musimy wygrać.

Jak ktoś nie znajdzie się w składzie na mecz z Górnikiem, to pojawią się myśli, że będzie musiał zagrać z Chełmianką?

Każdy chce grać co tydzień albo co trzy dni. Jest nas dużo nie ma możliwości, żeby wszyscy grali, więc trzeba łapać te małe szanse. Jeśli ktoś się obrazi, że gra w tamtym meczu, a nie w tym, to sam sobie nie pomaga.

To dobrze dla Lechii, że czołówka jest spłaszczona i szybko można znaleźć się w czubie tabeli?

To działa w dwie strony. Trzeba być czujnym i zdobywać punkty. To prawda, że po dwóch czy trzech kolejkach można być wyżej, ale można też wylądować niżej. Różnice punktowe nie są duże, ale nie ma co spekulować. Jeśli wygramy z Górnikiem, to w niedzielę będziemy patrzeć w tabelę. Nie mamy już miejsca na pomyłkę, bo w dwóch ostatnich meczach zdobyliśmy jeden punkt. Gramy u siebie i musimy wygrać.

Jak odebraliście karę dla Żarko Udovicicia?

Nie wiem jak wyglądała ta sytuacja. Była powtórka, ale po niej trudno cokolwiek powiedzieć, co tam się wydarzyło. Byłem zdziwiony jak sędzia wyciągnął czerwoną kartkę. Żarko został wykluczony na dwa miesiące, ale przerwa potrwa dłużej, bo liga zacznie się na początku lutego. To kawał czasu. Był dla nas ważnym ogniwem, ale dla niego to też nie jest łatwa sytuacja. Taka przerwa nikomu dobrze nie robi.

Trener Piotr Stokowiec próbuje środkowych pomocników w roli fałszywych skrzydłowych. Jak się czujesz w takiej roli?

Trochę inaczej. W środku jest inna praca, a jeszcze inaczej wygląda to na skrzydle. Jeśli będzie taka potrzeba to jestem gotowy.

Podział punktów w Gdyni. Arka zremisowała z Lechią 2:2

Press Focus

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie