M. Zieleniecki: Nowelizacja kodeksu pracy jest zbyt liberalna ROZMOWA

rozm. Barbara Madajczyk-Krasowska
materiały KK NSZZ Solidarność
Z prof. Marcinem Zielenieckim z Katedry Prawa Pracy UG i ekspertem KK NSZZ Solidarność, rozmawia Barbara Madajczyk- Krasowska.

NSZZ Solidarność złożył niedawno w Komisji Europejskiej skargę w sprawie elastycznego czasu pracy. Czy skarga może spowodować kolejne, po umowach śmieciowych, wszczęcie postępowania komisji wobec polskiego rządu?

Mam taką nadzieję, ponieważ nowelizacja kodeksu pracy dotycząca przepisów o czasie pracy zawiera wiele wad. Liczymy na to, że KE przychyli się do naszych argumentów i uzna, że nowelizacja, w sprawie niektórych aspektów organizacji czasu pracy, nie jest zgodna z dyrektywą unijną.

Podczas prac nad nowelizacją kodeksu minister Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał, że prawo unijne dopuszcza wydłużenie czasu pracy.

Nie kwestionujemy, że istnieje możliwość wydłużenia, nawet do dwunastu miesięcy, okresów rozliczeniowych czasu pracy, ale diabeł tkwi w szczegółach. Uważamy, że nasz ustawodawca zbyt liberalnie znowelizował przepisy i nadmiernie ułatwił możliwość wydłużania okresu rozliczeniowego czasu pracy do dwunastu miesięcy. Ten zarzut dotyczy kilku aspektów.

Główny wiąże się z niesprecyzowaniem dopuszczalnych wyjątków?

Tak. Zasadniczą sprawą jest to, że dyrektywa nie dopuszcza wydłużania okresu rozliczeniowego wszystkim pracownikom. Polski ustawodawca przyjął, że właściwie nie są wyłączane określone kategorie pracowników, w których przypadku nie może być stosowany wydłużony okres.

Słowem, nie ma różnicy między urzędnikiem a górnikiem pracującym pod ziemią...

...pracownikiem umysłowym a robotnikiem, czy między mężczyzną a kobietą w ciąży. Praktycznie wszystkie kategorie pracowników mogą być objęte systemem wydłużonego okresu rozliczeniowego. A przecież ten system jest bardzo uciążliwy. Na przykład przez trzy czwarte roku pracujemy przez sześć dni w tygodniu: od poniedziałku do soboty, a przez pozostałą część roku wyrównujemy tę nadpracowaną liczbę dni pracy, aby przeciętne normy tygodniowe, określone w kodeksie, zostały zachowane.

W skardze znalazł się także zarzut, który niegdyś został odrzucony przez Trybunał Konstytucyjny. Trybunał uznał, że Solidarność nie może ujmować się za pracownikami, którzy do niej nie należą. Tymczasem w skardze mówi się o nieprawidłowościach przy tworzeniu reprezentacji pracowników w zakładach, gdzie nie ma związków zawodowych.

Generalnie prawo unijne przyjmuje jako zasadę, że maksymalny okres rozliczeniowy czasu pracy wynosi cztery miesiące. Natomiast w określonych sytuacjach dopuszczalne jest wydłużenie czteromiesięcznego okresu rozliczeniowego. Zgodnie z dyrektywą powinno się to dokonywać dwuetapowo: w odniesieniu do niektórych kategorii pracowników istnieje możliwość wydłużenia do sześciu miesięcy, a w sytuacjach, w których zostało to uzgodnione z partnerami społecznymi - do 12 miesięcy. Ale to nie jest zasada, tylko rozwiązanie dozwolone wyjątkowo. Nasza regulacja nadmiernie otworzyła możliwość wydłużania do 12 miesięcy okresu rozliczeniowego, przez to, że daje możliwość zawierania takich porozumień przedstawicielom pracowników, wyłonionym w trybie przyjętym u danego pracodawcy.

Jeśli Komisja Europejska przyzna rację Solidarności, to będzie wstyd dla Polski?

Ta ustawa chluby autorom nie przyniesie. Nie jest to tylko moje zdanie. Wiele osób, które zajmują się prawem pracy, zwraca uwagę na niski poziom legislacyjny tej nowelizacji. My chcemy, żeby w Polsce było stanowione prawo odpowiadające normom europejskim.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Polihistor

Oto doskonały przykład spokojnego i rzeczowego odniesienia się do kwestii, które muszą budzić sprzeciw każdego racjonalnie myślącego prawnika.
I znakomity wzór tego, jak powinien się zachowywać uczciwie podchodzący do swoich obowiązków akademik.
Ileż bowiem spotkać można w Polsce osób, które przyklasną wszystkiemu, co wymyśli władza, i znajdą - najbardziej nawet karkołomne - pseudouzasadnienie dla tego, co trendy (właściwie "tryndy") i na topie. Exempla znaleźć można we wszystkich toczących się dziś sporach.

Dodaj ogłoszenie