Łukaszenka straszy przerzuceniem swoich wojsk bliżej polskiej granicy. Mają tam dołączyć także wojska rosyjskie

Agnieszka Siewiereniuk
Agnieszka Siewiereniuk
Straż Graniczna
Udostępnij:
Choć kryzys migracyjny wywołany przez reżim Aleksandra Łukaszenki jest skierowany oprócz Polski także na Litwę i Łotwę, to zdecydowanie nasz kraj znajduje się na głównym celowniku Aleksandra Łukaszenki. W miniony czwartek, 28 października, zapowiedział przemieszczenie wojsk białoruskich w pobliże granicy z Polską, w czym ma go też wspierać wojskowo Rosja.

Wystarczy odwiedzić profil białoruskiej straży granicznej, a włos na głowie zacznie się jeżyć. Jest tam masa materiałów mająca udowodnić, że to Białoruś jest ofiarą działań Polski, Litwy i Łotwy, które przerzucają ze swojego terytorium na Białoruś migrantów z krajów muzułmańskich. Białorusinom nie przeszkadza w takiej kłamliwej propagandzie fakt, że wszystkie te kraje odgrodziły się drutem kolczastym i zasiekami od Białorusi, Litwa zaczęła budować solidne ogrodzenie, a Polska za chwilę zacznie.

Na nagraniach publikowanych przez służby białoruskie właśnie w mediach społecznościowych, widać reżyserowane, pocięte i zmontowane nagrania, które mają wskazywać na jakiekolwiek sprawstwo krajów sąsiadujących z Białorusią – tego co ma miejsce już od wczesnej wiosny. Białorusini między innymi zarzucają służbom litewskim, ale także polskim i łotewskim, że przerzucają na Białoruś migrantów z krajów muzułmańskich, ale wcześniej ich biją i okradają. To przekaz propagandy białoruskiej, choć od dawna wiadomo, że jest dokładnie odwrotnie.

Na celowniku jest jednak najbardziej Polska, którą w miniony czwartek sam Aleksandr Łukaszenka oskarżał w telewizji państwowej, że używa czołgów wobec bezbronnych ludzi – czyli migrantów. Jak twierdził, pod granicę z Białorusią Polacy ściągnęli Leopardy, używając ich do przepychania cudzoziemców do jego kraju. I że takie siłowe rozwiązywanie problemów migracyjnych przez rzekomo polską stronę, spotka się ze zdecydowaną reakcją Białorusi.

- Kolejny raz zobaczyliśmy kto jest naszymi przyjaciółmi, a kto prawdziwymi wrogami. Widzimy to. Myślę, że każdego dnia będziemy widzieli nowe fakty. Te fakty zauważono nawet w Rosji. Otóż Polacy na granicy z Białorusią z nielegalną migracją będą walczyć przy pomocy czołgów Leopard. Pewnie się zdziwicie temu, ale jak można walczyć czołgami z bezbronnymi, pokojowymi ludźmi – tego nie wiem – mówił na antenie telewizji Belta Aleksandr Łukaszenka.

I w dalszej części swojej wypowiedzi przekazał, że takie działania mają tylko jeden cel – przesunąć polskie wojska bliżej granicy z Białorusią. Łukaszenka wprost również zapowiedział od razu, że na ruchy polskich wojsk będzie reagował zdecydowanie, a nawet brutalnie, że on również ma co przesuwać w stronę polskiej granicy. Tu nie było wątpliwości, że mówił o wojskach białoruskich, choć dodał, że pod granicę z Polskę ruszą także wojska rosyjskie. Wcześniej jednak da wyraźne ostrzeżenie Polsce.

- To jest po prostu powód, by przesunąć siły zbrojne bliżej naszej granicy. Granicy sojuszniczego państwa – mówił o związku ZBiR, czyli Białorusi i Rosji w kontekście rzekomego używania przez Polaków czołgów Leopard. – My to wszystko widzimy. Będziemy zdecydowanie, bardzo brutalnie reagować. Jeszcze trochę poczekamy. Damy ostrzeżenie, a potem... My też mamy co przesunąć bliżej granicy. My mamy, a tym bardziej ma Rosyjska Federacja. W tym temacie będziemy działać zdecydowanie, bez względu na jakąkolwiek krytykę. Dobrze wiemy co się tutaj szykuje – dodał Łukaszenka.

Można się tylko domyślać, że szykuje się najprawdopodobniej już nie tylko kolejna prowokacja, ale być może nawet atak siłowy z użyciem mundurowych. Trzeba też wiedzieć, że Łukaszenka od kilku tygodni zaczął wysyłać do Polski kilkuosobowe grupy narkomanów, które mają sprawić, aby wśród życzliwie nastawionych do Białorusinów Polaków, rosła jednak w ich stronę niechęć. Grupy narkomanów, na razie kilkuosobowe i jeszcze stosunkowo nieliczne, mają także psuć reputację diaspory białoruskiej w Polsce, ale także od tej strony wywoływać kolejną falę niechęci lub agresji w stronę Białorusi i samych Białorusinów.

Jak ustaliliśmy zaledwie w miniony czwartek, te grupy narkomanów mają w naszym kraju między innymi dokonywać drobnych kradzieży, rozbojów, jak też i rozprowadzać narkotyki na terenie Polski. I nie mówimy tu o czasie przyszłym, ponieważ grupy narkomanów już przedostają się do Polski. Trafiają do nas wraz z grupami migrantów. Przypomnieć trzeba, że w większości samochodów zatrzymywanych przez Policję lub polską Straż Graniczną, które przewożą nielegalnych migrantów, przewożone są także narkotyki, albo wręcz kierowcy znajdują się pod wpływem narkotyków.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Materiał oryginalny: Łukaszenka straszy przerzuceniem swoich wojsk bliżej polskiej granicy. Mają tam dołączyć także wojska rosyjskie - Kurier Poranny

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
30 października, 23:09, Marek Major:

Nasz rząd idzie na wojnę ze wszystkimi. Z UE na trzecią światową, z Rosją na kolejną, dochodzą kolejne kraje. Lepiej jak jest więcej

W.y.p.i.e.r.d.a.l.a.j ruski trollu !!!

G
Gość
Problem jest powazny lecz artykul naiwny w tresci.
A
Alina
Nu baćka Łukaszenka to bedzie twój ostatni ruch na tej ziemi, i Białorusini uwolnia sie od ciebie terrorysto, handlarzu ludzmi. A Putinowi to sie nie bedzie opłacało, ale baćke podpuszcza.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie