Ludowcy jako pierwsi zgłosili kandydatów na europosłów

Piotr WeltrowskiZaktualizowano 
Polskie Stronnictwo Ludowe, jako pierwsza partia na Pomorzu, zebrało wymagane 10 tysięcy podpisów pod swoją listą wyborczą do Parlamentu Europejskiego.

W czwartek przedstawiciele ludowców swoją listę przedłożyli do rejestracji Obwodowej Komisji Wyborczej w Gdańsku. - Zbieranie podpisów nigdy nie stanowiło dla nas żadnego problemu - zapewnia Krzysztof Trawicki, szef pomorskich struktur PSL. - Wszystko poszło, jak zwykle, bardzo sprawnie, tak po chłopsku.

Wszystko poszło bardzo sprawnie, tak po chłopsku - mówi Krzysztof Trawicki, szef PSL na Pomorzu

Ludowcy przyznają, że tak szybkie zebranie podpisów może stanowić dla nich dobry znak przed zbliżającymi się wyborami, ale nie popadają w hurraoptymizm.
- Mocarzami się nie czujemy, jeżeli uda się nam zdobyć jeden mandat, to będzie to dla nas ogromny sukces - dodaje Trawicki.

O mandat europosła walczyć będzie przede wszystkim profesor Wojciech Przybylski, były rektor Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku, wiceszef PSL na Pomorzu.
To on ma być główną lokomotywą wyborczą partii na Pomorzu. Zmierzy się m.in. z Januszem Lewandowskim, Jarosławem Wałęsą i Janem Kozłowskim z Platformy Obywatelskiej oraz z Hanną Foltyn-Kubicką, Tadeuszem Cymańskim i Jolantą Szczypińską z PiS.

PO i PiS swoje listy chcą zarejestrować pod koniec przyszłego tygodnia. Przedstawiciele tych partii bagatelizują pierwszy mały sukces PSL.
- W tym wypadku nie obowiązuje przecież zasada, że kto pierwszy, ten lepszy. My podpisy cały czas zbieramy, bo traktujemy to jako możliwość spotkania się z wyborcami - podkreśla Piotr Zwara,
sekretarz pomorskiego PiS.

W podobnym tonie wypowiadają się też członkowie Platformy. - W zasadzie to zebraliśmy już wymaganą liczbę podpisów, zainteresowanie jest jednak tak duże, że chcemy dać szansę wszystkim, którzy chcieliby podpisać się pod naszą listą - twierdzi Agnieszka Pomaska, sekretarz zarządu pomorskiej PO.

Druga połowa przyszłego tygodnia to termin, w którym swoje listy rejestrować zamierzają pozostałe ugrupowania, z SLD (numer jeden to prof. Longin Pastusiak) na czele.
W ten sposób wszyscy chcą się zaasekurować na wypadek, gdyby komisja wyborcza odrzuciła część zebranych podpisów. Ostateczny termin rejestracji list mija bowiem 28 kwietnia o godz. 24. Zgodnie z prawem, na rejestrację listy komisja ma trzy dni od momentu jej złożenia.

Sprawdzane są nie tylko podpisy pod listą, ale także dołączona do niej dokumentacja.
Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 7 czerwca. W Polsce wybierzemy wówczas 50 europosłów. Liczba mandatów w poszczególnych okręgach zależeć będzie od frekwencji wyborczej.

polecane: Wyniki wyborów parlamentarnych 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie